Piękno tkwi w prostocie – to zdanie najlepiej opisuje prezentowanego Golfa czwartej generacji. Jego właściciel – Corey Shepherd przeprowadził kilka delikatnych modyfikacji. Przyznajemy, że zrobił to z niesamowitym poczuciem smaku.
Nie oszukujmy się, Golf IV, nawet w specyfikacji GTI nie porywa. Ot zwykłe wozidło, które w serii raczej nie przykuje niczyjego wzroku. No, chyba, że pojedziecie na pierwszą lepsza giełdę, zużyjecie 10 litrów plaka i ozdobicie przednią szybę napisem: „Bezwypadkowy, TDI”. Ale takie rzeczy tylko w Polsce. Gdzie indziej, Golf IV nie wzbudza większego zainteresowania, lecz wystarczy kilka delikatnych poprawek, aby stał się prostym i na swój sposób pięknym autem.
Corey Shepherd miał właściwą bazę. Silnik 1.8 Turbo, czarny lakier i trzydrzwiowe nadwozie utrzymane w nienagannym stanie. Wystarczyło tylko zadbać o odpowiednie zawieszenie i felgi. Właściciel zdecydował się na rozwiązanie typu Airride, które pozwala bezproblemowo regulować wysokość jazdy. Do tego piękne, 18-calowe obręcze z dobranym odsadzeniem i auto zyskało na prezencji.
Shepherd poprawił też nieco napęd zmieniając dolot i oprogramowanie silnika, dzięki czemu zwiększył moc do około 200 KM. Czy potrzeba czegoś więcej? Raczej nie. Tak jest idealnie…
Nie oszukujmy się, Golf IV, nawet w specyfikacji GTI nie porywa. Ot zwykłe wozidło, które w serii raczej nie przykuje niczyjego wzroku. No, chyba, że pojedziecie na pierwszą lepsza giełdę, zużyjecie 10 litrów plaka i ozdobicie przednią szybę napisem: „Bezwypadkowy, TDI”. Ale takie rzeczy tylko w Polsce. Gdzie indziej, Golf IV nie wzbudza większego zainteresowania, lecz wystarczy kilka delikatnych poprawek, aby stał się prostym i na swój sposób pięknym autem.
Corey Shepherd miał właściwą bazę. Silnik 1.8 Turbo, czarny lakier i trzydrzwiowe nadwozie utrzymane w nienagannym stanie. Wystarczyło tylko zadbać o odpowiednie zawieszenie i felgi. Właściciel zdecydował się na rozwiązanie typu Airride, które pozwala bezproblemowo regulować wysokość jazdy. Do tego piękne, 18-calowe obręcze z dobranym odsadzeniem i auto zyskało na prezencji.
Shepherd poprawił też nieco napęd zmieniając dolot i oprogramowanie silnika, dzięki czemu zwiększył moc do około 200 KM. Czy potrzeba czegoś więcej? Raczej nie. Tak jest idealnie…














