Porsche 911 od ponad siedmiu dekad pozostaje wierne jednej, ikonicznej koncepcji – silnikowi umieszczonemu za tylną osią. Włoskie studio Angelelli Automobili postanowiło jednak wywrócić tradycję z Zuffenhausen do góry nogami. Projekt o nazwie Project 754 zakłada przesunięcie boksera przed tylną oś, zredukowanie masy do zaledwie 1100 kg i wygenerowanie potężnych 800 KM. Czy to inżynieryjny majstersztyk, czy wizjonerski sen, który skończy się w świecie wirtualnym?
Przełamany mit Zuffenhausen: Dlaczego centralny silnik w 911 to rewolucja?
Od czasów legendarnego Porsche 356 oraz pierwszych generacji 911 z lat 60. XX wieku, układ z silnikiem zawieszonym za tylną osią stanowił fundament tożsamości niemieckiej marki. Choć wyścigowe odmiany (jak choćby ekstremalne GT1 z lat 90.) korzystały z układu centralnego, seryjne i drogowe odmiany „dziewięćsetjedenastki” nigdy nie doczekały się takiej konstrukcji.
Włoskie studio Angelelli Automobili uznało jednak, że pożądany przez kierowców idealny rozkład mas jest wart złamania tej niepisanej zasady. Ich propozycja obejmuje dwie odmiany:
- Project 754 R – zachowujący klasyczny układ napędowy za tylną osią.
- Project 754 M – posiadający silnik przeniesiony centralnie, co wymaga niemal całkowitej przebudowy struktury nośnej auta.
Dieta z tytanu i 800 KM pod maską – Project 754 w szczegółach
Zmiana pozycji silnika to zaledwie początek modyfikacji. Włosi postawili sobie za cel stworzenie maszyny o właściwościach jezdnych samochodu typowo wyścigowego.
- Potężny bokser: Do napędu posłuży głęboko zmodyfikowana, sześciocylindrowa jednostka typu bokser o pojemności 4,075 l lub 4,11 l. Zastosowanie doładowania oraz autorskich układów dolotowych i wydechowych ma pozwolić na osiągnięcie przedziału 700–800 KM.
- Ekstremalna redukcja masy: Projekt zakłada wagę pojazdu na poziomie zaledwie 1100 kg. Daje to niesamowity stosunek mocy do masy (ok. 1,37 kg na 1 KM). Dla porównania: fabryczne Porsche 911 GT3 RS (992) waży około 1450 kg.
Aby oszczędzić każdy gram bez utraty sztywności skrętnej nadwozia, Angelelli Automobili sięgnęło po zaawansowane narzędzia inżynieryjne. Elementy konstrukcyjne oraz poszycie nadwozia powstają z włókna węglowego i tytanu.
Do zaprojektowania kluczowych komponentów wykorzystano projektowanie generatywne napędzane przez sztuczną inteligencję. Algorytm nazwany Alien Mesh Design optymalizuje strukturę części – nadając im organiczne, przypominające kości kształty – co umożliwia produkcję przy użyciu zaawansowanego druku 3D z metali. Zmiany wizualne obejmują również znacznie powiększone wloty powietrza, agresywny tylny dyfuzor, rozbudowane skrzydło oraz wyścigową kierownicę.
Czy Project 754 wyjedzie na drogi?
Włoski producent zapowiada limitowaną serię 50 egzemplarzy, jednak na ten moment Project 754 pozostaje na etapie renderów i prac rozwojowych. Przedstawiciele firmy nie ujawnili jeszcze harmonogramu dostaw ani ceny końcowej, która z uwagi na zakres przeróbek i tytanowe technologie z pewnością osiągnie astronomiczny poziom.
Czy Angelelli Automobili zdoła przekształcić te ambitne, cyfrowe plany w realny supersamochód? Branża motoryzacyjna podchodzi do sprawy z ostrożnym sceptycyzmem, ale jedno jest pewne – sam pomysł na przesunięcie silnika w Porsche 911 po raz kolejny wywołał gorącą dyskusję wśród purystów marki.













