W poniedziałek około 10.30 w okolicach Frankfurtu nad Menem doszło do tragicznego wypadku z udziałem dwóch pracowników Mercedes – Benz jadących niesamowicie szybkim SLR-em, który powstał we współpracy z firmą McLaren.
Auto było właśnością Mercedesa a wyżej postawieni pracownicy mogli z niego korzystać. Niestety tym razem przejażdżka skończyła się tragicznie. Kierowca stracił kontrolę nad pojazdem i dosłownie roztrzaskał auto zabijając przy tym siebie jak i swojego kolegę siedzącego obok. Policjanci, którzy przybyli na miejsce wypadku zobaczyli supersamochód leżący pomiędzy drzewami w pobliskim lesie. Oba sportowe fotele były puste. Ciała mężczyzn znaleziono w pobliżu samochodu. Okazało się, że siła uderzenia wyrzuciła ich z auta.
Zobacz także: Mercedes E Coupe rozbity przez 18 – latka. Zginęły trzy osoby. »
Rzecznik Policji Andrew Beese powiedział: Droga tutaj, jest autostradą praktycznie bez ograniczeń prędkości, z bardzo równą nawierzchnią i łagodnymi zakrętami.
Pracownicy Mercedesa rozbili się jednak na odcinku z ograniczeniem do 80 km/h gdzie znajduje się wjazd na autostradę. Według wstępnych ustaleń SLR najechał na barierkę po czym wybił się na 10 metrów w górę i otarł o wierzchołki drzew. Następnie przekoziołkował około 35 metrów po stromym zboczu. Kierowca i pasażer zginęli na miejscu. Obaj byli młodymi ojcami postrzeganymi jako świetni kierowcy.
Auto było właśnością Mercedesa a wyżej postawieni pracownicy mogli z niego korzystać. Niestety tym razem przejażdżka skończyła się tragicznie. Kierowca stracił kontrolę nad pojazdem i dosłownie roztrzaskał auto zabijając przy tym siebie jak i swojego kolegę siedzącego obok. Policjanci, którzy przybyli na miejsce wypadku zobaczyli supersamochód leżący pomiędzy drzewami w pobliskim lesie. Oba sportowe fotele były puste. Ciała mężczyzn znaleziono w pobliżu samochodu. Okazało się, że siła uderzenia wyrzuciła ich z auta.
Zobacz także: Mercedes E Coupe rozbity przez 18 – latka. Zginęły trzy osoby. »
Pracownicy Mercedesa rozbili się jednak na odcinku z ograniczeniem do 80 km/h gdzie znajduje się wjazd na autostradę. Według wstępnych ustaleń SLR najechał na barierkę po czym wybił się na 10 metrów w górę i otarł o wierzchołki drzew. Następnie przekoziołkował około 35 metrów po stromym zboczu. Kierowca i pasażer zginęli na miejscu. Obaj byli młodymi ojcami postrzeganymi jako świetni kierowcy.












