Zespół Ferrari zdementował spekulacje, jakoby miał już przygotowany plan zastąpienia Felipe Massy przechodzącym rehabilitację Robertem Kubicą. Podczas imprezy „Wrooom” w paśmie górskim Dolomitów szef Scuderii – Stefano Domenicali przyznał co prawda, że jest zainteresowany usługami Polaka, ale jakiekolwiek działania podejmie dopiero wtedy, gdy 27-latek będzie w stanie odbyć testy bolidem F1.
„Robert Kubica to czywiście wspaniały kierowca, który jednak doznał bardzo poważnych obrażeń i wciąż ciężko pracuje nad powrotem do normalnego życia”. – wyznał Włoch. „Tak więc zanim rozpoczniemy jakąkolwiek dyskusję na temat zatrudnienia go, najpierw musimy poczekać. Tego typu urazy wymagają długiej rehabilitacji, dlatego na razie mogę powiedzieć tylko tyle, że będziemy śledzić rozwój sytuacji. Aktualnie nie podejmujemy żadnych działań”.
Domenicali odniósł się również do sytuacji Massy, po raz kolejny powtarzając, że sezon 2012 będzie dla Brazylijczyka ostatecznym sprawdzianem formy. Jeśli znów zawiedzie, team z Maranello rzeczywiście zastąpi go innym zawodnikiem.
Zobacz także: Kto ma szanse na kokpit w Ferrari? Montezemolo wymienił nazwiska »„Oczekujemy od Felipe wiele, on sam również jest pełen nadziei. Musimy być szczerzy: Nadchodząca edycja mistrzostw będzie kluczowa dla jego kariery”. – podkreślił szef Ferrari.
„Robert Kubica to czywiście wspaniały kierowca, który jednak doznał bardzo poważnych obrażeń i wciąż ciężko pracuje nad powrotem do normalnego życia”. – wyznał Włoch. „Tak więc zanim rozpoczniemy jakąkolwiek dyskusję na temat zatrudnienia go, najpierw musimy poczekać. Tego typu urazy wymagają długiej rehabilitacji, dlatego na razie mogę powiedzieć tylko tyle, że będziemy śledzić rozwój sytuacji. Aktualnie nie podejmujemy żadnych działań”.
Domenicali odniósł się również do sytuacji Massy, po raz kolejny powtarzając, że sezon 2012 będzie dla Brazylijczyka ostatecznym sprawdzianem formy. Jeśli znów zawiedzie, team z Maranello rzeczywiście zastąpi go innym zawodnikiem.
Zobacz także: Kto ma szanse na kokpit w Ferrari? Montezemolo wymienił nazwiska »










