Świetny weekend na torze Canadian Tire Motorsport Park przyniósł polskiemu zespołowi Inter Europol Competition upragnione zwycięstwo w czwartej rundzie serii IMSA WeatherTech SportsCar Championship. Po ubiegłorocznym dramacie technicznym, ekipa w wielkim stylu przypieczętowała swoją dominację w klasie LMP2, zostawiając konkurencję daleko w tyle.
Sporty motorowe rzadko dają drugą szansę w tak dosłowny sposób, jednak ekipa Inter Europol Competition udowodniła, że potrafi wyciągać wnioski z przeszłości. Rok po tym, jak awaria techniczna odebrała im niemal pewne zwycięstwo na kanadyjskiej ziemi, polski zespół powrócił silniejszy, szybszy i bezwzględny dla rywali.
Rekordowy weekend i pełna kontrola
Sygnał do ataku polska ekipa dała już podczas sobotnich kwalifikacji. Jeremy Clarke zaprezentował genialne tempo, nie tylko zdobywając pole position, ale również ustanawiając nowy rekord toru. Niedzielny wyścig Chevrolet Grand Prix potwierdził, że świetny czas z czasówki nie był dziełem przypadku.
Clarke perfekcyjnie wykorzystał start z pierwszego pola i od samego początku narzucił rywalom mordercze tempo. Choć wczesna faza rywalizacji została zakłócona przez procedurę Full Course Yellow, a po pierwszej serii zjazdów do boksu załoga żółto-zielonej Oreki z numerem 43 chwilowo spadła na trzecią lokatę, Clarke błyskawicznie uporał się z rywalami i odzyskał pozycję lidera przed zmianą kierowców.
Zmiana warty i ucieczka Dillmanna
Na półtorej godziny przed końcem zmagań stery w prototypie przejął niezwykle doświadczony Tom Dillmann. Francuski kierowca kontynuował bezbłędną jazdę swojego zespołowego kolegi. Utrzymując równe i wysokie tempo, systematycznie budował przewagę nad resztą stawki LMP2, nie pozwalając nikomu na podjęcie bezpośredniej walki.
Taktyczny kunszt zespołu potwierdziła również końcówka wyścigu. Na dziewięć minut przed flagą w szachownicę, inżynierowie IEC zdecydowali się na szybki, tzw. „splash & dash” – krótki postój na dotankowanie auta. Dzięki wypracowanemu wcześniej dystansowi, Dillmann powrócił na tor na pozycji lidera i ze spokojem kontrolował sytuację aż do samej mety, meldując się na niej z imponującą, ponad dziewięciosekundową przewagą nad drugim zespołem.
Inter Europol Competition na drodze po mistrzostwo
Wygrana w Kanadzie to nie tylko symboliczne wyrównanie rachunków z ubiegłego roku, ale przede wszystkim potężny zastrzyk punktów w klasyfikacji generalnej mistrzostw IMSA. Triumf na Canadian Tire Motorsport Park pozwolił Inter Europol Competition awansować na pozycję wicelidera w klasyfikacji zespołów LMP2.
Polski zespół wyraźnie zgłasza aspiracje do walki o końcowy tytuł mistrzowski. Kolejną okazją do potwierdzenia mistrzowskiej formy będzie runda na legendarnym torze Road America, która zaplanowana jest na 2 sierpnia.





