FIA WEC 24h Le Mans Robert Kubica (fot. DPPI)

Chaos w końcówce 6h Sao Paulo! Robert Kubica i AF Corse rzutem na taśmę wskakują do TOP 5

Dramatyczny zwrot akcji w samych minutach końcowych wyścigu 6h Sao Paulo na torze Interlagos. Mimo seryjnych błędów i kar, które niemal przekreśliły szanse na dobry wynik, załoga Roberta Kubicy rzutem na taśmę wywalczyła znakomite piąte miejsce w klasie Hypercar. Wszystko za sprawą kolizji konkurentów tuż przed metą.

Wyścig w Brazylii od samego początku przypominał jazdę na rollercoasterze dla ekipy AF Corse #83. Choć po trudnych kwalifikacjach i starcie z 10. pozycji nastroje w zespole były umiarkowane, początek zmagań w wykonaniu Yifei Ye wlał w serca polskich kibiców spore nadzieje. Chińczyk błyskawicznie przebił się na 6. lokatę, jednak radość nie trwała długo – za przewinienie podczas procedury startowej sędziowie nałożyli na załogę 5 sekund kary.

Gdy po błędach rywali (m.in. problemach Cadillaca w boksach oraz karach przejazdu przez aleję serwisową dla fabrycznych ekip Toyoty i Ferrari) AF Corse realnie włączyło się do walki o podium, nadszedł kluczowy i bolesny moment wyścigu. Zmieniający Ye Phil Hanson popełnił fatalny błąd, uderzając w tył samochodu Aston Martin niższej klasy LMGT3. Efekt? Kolejna, tym razem aż 10-sekundowa kara, która zepchnęła zespół w głąb stawki.

  • FIA WEC 6 Hours of Sao Paulo 2026 (fot. DPPI)

    FIA WEC 6 Hours of Sao Paulo 2026 (fot. DPPI)

  • FIA WEC 6 Hours of Sao Paulo 2026 (fot. DPPI)

    FIA WEC 6 Hours of Sao Paulo 2026 (fot. DPPI)

  • FIA WEC 6 Hours of Sao Paulo 2026 (fot. DPPI)

    FIA WEC 6 Hours of Sao Paulo 2026 (fot. DPPI)

Strategia deszczowa i bezbłędny Kubica

Robert Kubica przejął kokpit żółtego Ferrari 499P na ostatnie dwie godziny rywalizacji. Strategiczny plan zakładał, że Polak, znany ze świetnej jazdy w trudnych warunkach, wykorzysta zapowiadane opady deszczu. Nad Interlagos drastycznie spadła temperatura i zgęstniały czarne chmury, jednak ulewa ostatecznie nie nadeszła.

Mimo braku sprzyjających warunków pogodowych, krakowianin pojechał profesorsko i całkowicie bezbłędnie, starając się zminimalizować straty poniesione przez zmiennika. Wydawało się, że maksimum możliwości tego dnia będzie siódma pozycja.

  • FIA WEC 6 Hours of Sao Paulo 2026 (fot. DPPI)

    FIA WEC 6 Hours of Sao Paulo 2026 (fot. DPPI)

  • FIA WEC 6 Hours of Sao Paulo 2026 (fot. DPPI)

    FIA WEC 6 Hours of Sao Paulo 2026 (fot. DPPI)

Prezent od rywali na wagę piątego miejsca

Wtedy jednak do akcji wkroczyły nieprzewidywalne emocje końcówki wyścigu WEC. Jadący przed Kubicą Antonio Fuoco (fabryczne Ferrari) oraz Robin Frijns (BMW) wdali się w niezwykle ostrą i agresywną walkę na torze. Na ostatnich minutach doszło między nimi do kontaktu, w wyniku którego samochód Fuoco obrócił się na torze.

Kubica wykorzystał ten chaos z zimną krwią, bez problemu mijając uwikłanych w kolizję rywali i awansując o dwie pozycje. Dzięki temu załoga AF Corse minęła linię mety na rewelacyjnym, biorąc pod uwagę przebieg wyścigu, 5. miejscu.

Zwycięstwem w 6h Sao Paulo mogła cieszyć się załoga BMW M Team WRT z numerem 15 (Vanthoor/Marciello/Magnussen), dla której to już drugi triumf w tym sezonie mistrzostw świata. Na drugim stopniu podium stanęło fabryczne Ferrari #51, a czołową trójkę uzupełnił zespół Hertz Team JOTA w Cadillacu.