George Russell

Russell triumfuje w Spielbergu! Mercedes odpiera atak Verstappena w domowym wyścigu Red Bulla

George Russell odniósł swoje siódme zwycięstwo w karierze, wygrywając pełne napięcia i zwrotów akcji Grand Prix Austrii na torze Red Bull Ring. Brytyjczyk, startujący z pole position, perfekcyjnie kontrolował tempo wyścigu i obronił pozycję przed szarżującym w końcówce Maxem Verstappenem oraz liderem klasyfikacji generalnej, Kimi Antonellim. Dzięki tej wygranej kierowca Mercedesa powrócił na drugie miejsce w mistrzostwach świata.

Perfekcyjny start Russella i pogoń Verstappena

Wyścig na rozgrzanym słońcem Spielbergu zapowiadał się intrygująco już po kwalifikacjach, w których Russell zgarnął pierwsze pole startowe po tym, jak Verstappen rozbił swój bolid, wywołując żółte flagi. Tuż po zgaśnięciu czerwonych świateł Brytyjczyk zaliczył bezbłędny start i utrzymał prowadzenie.

Za jego plecami działo się jednak bardzo dużo. Max Verstappen szybko zapomniał o sobotnim niepowodzeniu i błyskawicznie piął się w górę stawki. Holender stoczył m.in. niezwykle widowiskowy, pełen twardej walki koło w koło pojedynek ze swoim dawnym rywalem, Lewisem Hamiltonem (Ferrari). Po kilku roszadach i zaciętej obronie ze strony Hamiltona, kierowca Red Bulla ostatecznie wyszedł z tego starcia obronną ręką i awansował na pozycję wicelidera.

Z kolei Kimi Antonelli, drugi z kierowców Mercedesa, nie zaliczył idealnego początku – kilkukrotnie wyjeżdżał szeroko poza tor w pierwszych zakrętach, co wzbudziło czujność sędziów, jednak ostatecznie obyło się bez kar. Włoch szybko odzyskał rytm i zaczął przedzierać się do przodu, wyprzedzając m.in. Charlesa Leclerca w walce o czołowe lokaty.

  • Grand Prix Austrii

    Grand Prix Austrii

  • Grand Prix Austrii

    Grand Prix Austrii

Strategiczne szachy i usterka lidera mistrzostw

Około 24. okrążenia na torze pojawił się Wirtualny Samochód Bezpieczeństwa (VSC) po tym, jak na prostej startowej z powodu awarii elektrycznej zatrzymał się Williams Carlosa Sainza. Sytuację tę próbowali wykorzystać stratedzy, jednak Antonelli zjechał po nowe ogumienie ułamek sekundy przed ogłoszeniem neutralizacji, przez co stracił szansę na „darmowy” pit stop i spadł na 5. miejsce. Na dodatek młody Włoch zgłaszał przez radio problemy z balansem hamulców (tzw. brake split).

Gdy sytuacja się ustabilizowała, Russell prowadził z bezpieczną przewagą nad Verstappenem. Sytuacja zaczęła się jednak drastycznie zmieniać po finałowych zjazdach po twarde opony.

Horror w końcówce i minimalne różnice

Ostatnie kilkanaście okrążeń dostarczyło kibicom ogromnych emocji. Verstappen podkręcił tempo i zaczął błyskawicznie niwelować stratę do lidera. Jednocześnie jak natchniony jechał Antonelli, który uporał się z problemami i odrabiał dystans do Holendra. Pojawiły się też doniesienia o możliwych opadach deszczu, co potęgowało nerwowość w alei serwisowej.

Na dwa okrążenia przed końcem Antonelli dopadł Verstappena, wjeżdżając w strefę DRS (strata poniżej sekundy). Na finałowym kółku przewaga stopniała do zaledwie 0,3 sekundy. George Russell zachował jednak zimną krew na czele i minął linię mety z przewagą 1,611 sekundy nad Verstappenem, który rzutem na taśmę obronił drugą lokatę przed naciskającym Antonellim (Włoch stracił do Red Bulla zaledwie 0,375 s).

  • Grand Prix Austrii

    Grand Prix Austrii

  • Grand Prix Austrii

    Grand Prix Austrii

Kto z punktami, a kto z dramatem?

Tuż za podium, na solidnym 4. miejscu, finiszował Oscar Piastri (McLaren). Pierwszą piątkę zamknął Lewis Hamilton, a tuż za nim uplasował się Isack Hadjar w barwach Red Bulla, dla którego 6. pozycja to rewelacyjny wynik. Kolejne lokaty w punktach zajęli Lando Norris, Charles Leclerc (Ferrari narzekało w ten weekend na spore problemy z przegrzewaniem opon i tempem) oraz duet Racing Bulls – Liam Lawson i Arvid Lindblad, którzy przypieczętowali udany weekend swojego zespołu.

Wyścig okazał się totalną katastrofą dla ekipy Cadillac – zarówno Sergio Perez, jak i Valtteri Bottas musieli wycofać się już na pierwszych okrążeniach z powodu dramatycznego przegrzewania się hamulców. Do mety nie dojechali również wspomniany Carlos Sainz oraz Lance Stroll (Aston Martin, awaria systemu ERS).

Sytuacja w tabeli i głos zwycięzcy

Dzięki trzeciej lokacie Kimi Antonelli utrzymał bezpieczną, 40-punktową przewagę w klasyfikacji generalnej kierowców. Na fotel wicelidera wskoczył jednak Russell, który nie krył ogromnej ulgi i radości.

„To niesamowite uczucie znów stanąć na najwyższym stopniu podium” – mówił po wyścigu poruszony Russell. „Minęło już trochę czasu, więc na pewno będę dziś świętował. Cały zespół włożył gigantyczną pracę, by przywrócić nas do walki o czołowe lokaty po trudniejszym okresie. Max i Red Bull byli w ten weekend niesamowicie szybcy, więc czapki z głów przed nimi. Warunki były dziś naprawdę upalne, więc teraz marzę już tylko o chłodnym drinku”.

Formuła 1 nie zwalnia tempa – już w najbliższy weekend (3-5 lipca) w ramach tzw. back-to-back kierowcy zmierzą się na kultowym, domowym dla Mercedesa i Russella torze Silverstone w Grand Prix Wielkiej Brytanii.

  • Grand Prix Austrii

    Grand Prix Austrii

  • Grand Prix Austrii

    Grand Prix Austrii