Fernando Alonso przez pięć lat startów w Formule 1 dla Ferrari nie zdobył ani razu mistrzostwa świata, uważa jednak, że jeĽdził u włoskiego zespołu lepiej niż kiedykolwiek wcześniej w swojej karierze.
Hiszpan, który opuścił Scuderię po sezonie 2014 i wraca do McLarena, ocenia swoją dyspozycję zaprezentowaną za sterami czerwonych bolidów wyżej niż formę, jaką miał sięgając po dwa tytuły w latach 2005-2006 z Renault.
„W skali od 0 do 10, sądzę że ostatnie pięć lat w moim wykonaniu zasługują na 9″. – powiedział. „Wiem, że to wydaje się dużo, ale te lata tak bardzo mnie cieszyły – dorosłem jako kierowca, jako człowiek.
„Pracowałem w Ferrari z niesamowitymi ludĽmi, ścigałem się z sercem, na najwyższym poziomie w swojej karierze”.
Alonso w Ferrari dwukrotnie walczył o mistrzostwo świata (w latach 2010 i 2012), ale wskazał też, jak zdominował tego roku zespołowego partnera Kimiego Raikkonena, innego byłego czempiona. „Nawet w sezonie 2014, po drugiej stronie garażu miałem mistrza świata. Zrodziły się we mnie pewne wątpliwości, ale jednocześnie byłem ciekaw, jak wypadamy względem siebie i czego mogę się od niego nauczyć”. – tłumaczył 33-latek.
„Zdobyłem tego roku tylko dwa podia, ale wygrałem (z Raikkonenem) w kwalifikacjach 16-3, a w wyścigach 17-2. „Nigdy nie wyobrażałem sobie, że będę tak pięknie jeĽdził przez te pięć sezonów, walczył o tytuł, ścigał się ze wszystkim, co mam w środku, nigdy nie poddawał.
„Jestem dumny z teamu i z naszych wspólnych dokonań.
„Nie wygraliśmy mistrzostwa, ale musielismy stawić czoła erze dominacji Red Bulla, a potem dominacji Mercedesa – nikt nie mógł zbliżyć się do nich bardziej. „Ze względu na brak tytułu, nie dałem 10 na 10, jednak każdy kierowca powinien kiedyś pojechać dla Ferrari, bo to wyjątkowe przeżycie”. – dodał.
Hiszpan, który opuścił Scuderię po sezonie 2014 i wraca do McLarena, ocenia swoją dyspozycję zaprezentowaną za sterami czerwonych bolidów wyżej niż formę, jaką miał sięgając po dwa tytuły w latach 2005-2006 z Renault.
„W skali od 0 do 10, sądzę że ostatnie pięć lat w moim wykonaniu zasługują na 9″. – powiedział. „Wiem, że to wydaje się dużo, ale te lata tak bardzo mnie cieszyły – dorosłem jako kierowca, jako człowiek.
„Pracowałem w Ferrari z niesamowitymi ludĽmi, ścigałem się z sercem, na najwyższym poziomie w swojej karierze”.
Alonso w Ferrari dwukrotnie walczył o mistrzostwo świata (w latach 2010 i 2012), ale wskazał też, jak zdominował tego roku zespołowego partnera Kimiego Raikkonena, innego byłego czempiona. „Nawet w sezonie 2014, po drugiej stronie garażu miałem mistrza świata. Zrodziły się we mnie pewne wątpliwości, ale jednocześnie byłem ciekaw, jak wypadamy względem siebie i czego mogę się od niego nauczyć”. – tłumaczył 33-latek.
„Zdobyłem tego roku tylko dwa podia, ale wygrałem (z Raikkonenem) w kwalifikacjach 16-3, a w wyścigach 17-2. „Nigdy nie wyobrażałem sobie, że będę tak pięknie jeĽdził przez te pięć sezonów, walczył o tytuł, ścigał się ze wszystkim, co mam w środku, nigdy nie poddawał.
„Jestem dumny z teamu i z naszych wspólnych dokonań.
„Nie wygraliśmy mistrzostwa, ale musielismy stawić czoła erze dominacji Red Bulla, a potem dominacji Mercedesa – nikt nie mógł zbliżyć się do nich bardziej. „Ze względu na brak tytułu, nie dałem 10 na 10, jednak każdy kierowca powinien kiedyś pojechać dla Ferrari, bo to wyjątkowe przeżycie”. – dodał.










