Hamilton: Kubica był najlepszy w kartingu

Lewis Hamilton wskazał Roberta Kubicę jako najlepszego kierowcę, z którym przyszło mu się mierzyć w kartingu.

Polak ścigał się z Brytyjczykiem w Formule 1 w latach 2007-2010, ale także przez większość juniorskiej kariery.

Drugim obok Kubicy głównym rywalem Hamiltona niemal od samego początku był Nico Rosberg, lecz jak zapewnił Lewis, Niemiec partnerujący mu dziś w zespole Mercedesa i wygrywający z nim walkę o tegoroczny tytuł mistrza świata F1 nie jeĽdził tak fantastycznie jak nasz rodak. Kubica m. in. zdobył w 1998 roku uznawane za najlepsze na świecie Międzynarodowe Kartingowe Mistrzostwo Włoch.
  • Lewis Hamilton, Robert Kubica, Nico Rosberg

  • Lewis Hamilton


„Nico był szybki, ale nie tak jak Robert Kubica”.
– powiedział Hamilton minionego weekendu rodzimym dziennikarzom. „On był wtedy najlepszy”.

Hamilton tracący do Rosberga już 29 punktów w klasyfikacji generalnej, subtelnie ukłuł teamowego kolegę więcej razy. Chociażby zasugerował, że Nico dzięki ojcu Keke, który też był zawodnikiem F1 i w 1982 roku został czempionem, nie musiał walczyć o dostanie się do królowej sportów motorowych tak mocno jak on.
„Wiele razy rozmawialiśmy, jak byłoby fajnie jeĽdzić razem w Formule Jeden”. – wspominał Lewis. „Nie pamiętam, czy wtedy w to wierzyłem. Nico powiedziałby 'kiedy będę w F1′, a dla mnie to było 'jeśli kiedykolwiek dojdę do F1′. Nico mając tatę, który był zawodnikiem F1, był pewny dostania się tutaj. „My zwyczajnie musieliśmy o to cały czas walczyć”.

Hamilton wytknął Rosbergowi szczęście również w ich trwającym pojedynku o mistrzostwo świata. Niemiec ukończył wszystkie dotąd rozegrane zawody, Brytyjczyk dwukrotnie odpadał po awarii bolidu.

„Chcę, aby Nico zawsze osiągał metę. Wtedy nie będziesz mógł powiedzieć, że przewodzę tabeli, bo rywal miał problemy”. – wyjaśniał.
Wojna kwestią czasu?

Póki co Mercedesowi udaje się kontrolować napięcie między Hamiltonem i Rosbergiem. Uniknięto wojny w duecie Srebrnych Strzał nawet po kontrowersjach w kwalifikacjach do GP Monako, jednak według Jo Ramireza otwarty konflikt jest tylko kwestią czasu. 72-letni Meksykanin był menedżerem zespołu McLaren, gdy u brytyjskiej ekipy toczyła się słynna batalia Ayrtona Senny z Alainem Prostem.
„Prawdopodobnie ostatecznie całkowicie się od siebie odwrócą”. – przewidywał Ramirez po informacjach, że Hamilton i Rosberg unikają współpracy przy ustawianiu bolidu.„Wszystko się zawali, kiedy dojdzie do kolizji”. – dodał.