Kto zostanie partnerem de la Rosy w HRT?

Potwierdzenie Pedro de la Rosy jako kierowcy wyścigowego HRT na sezon 2012 wywołało spore zdziwienie. 40-latek nie ma wielu sponsorów ani nie jest szybki, a jego największy atut to bogate doświadczenie. Do tej pory uważano, że zawodnikiem dającym wskazówki jak rozwijać bolid będzie w hiszpańskiej stajni Vitantonio Liuzzi, zaś drugi kokpit zajmie kierowcy młody, ze wsparciem finansowym. Zatrudnienie de la Rosy każe się mocno zastanowić, czy Liuzzi rzeczywiście utrzyma swoją posadę.
Włoch jeszcze niedawno spokojnie tłumaczył, że ma kontrakt na sezon 2012, lecz dwa tygodnie temu podczas GP Abu Zabi już nie był tak pewny swego. „Mam nadzieję”. – odparł spytany, czy będzie reprezentował HRT za rok.
Teoretycznie w przedostatniej ekipie zeszłorocznych mistrzostw może jeĽdzić i de la Rosa i Liuzzi, aczkolwiek trudno sobie wyobrazić, by mały team do tej pory wykorzystujący każdą okazję do podreperowania swojego budżetu pieniędĽmi sponsorów zapewnianych przez kierowców nagle zrezygnował ze stawiania na choćby jednego tzw. 'pay-drivera’. Zdaniem mediów Liuzziego może zastąpić jakiś zawodnik z rodziny Red Bulla, któremu austriacki producent napojów sfinansuje zdobywanie doświadczenia w F1 jako reprezentant HRT – tak, jak zrobił to w przypadku Daniela Ricciardo. Czerwone Byki w hiszpańskim teamie mogą chcieć sprawdzić Jeana-Erica Vergne, bądĽ też po prostu przedłużyć 'staż’ Ricciardo.
Kandydatem do przyszłorocznego kokpitu F112 wydaje się też Dani Clos, jeżdżący ostatnio bolidem HRT na testach dla młodych kierowców w Abu Zabi. 23-letni Hiszpan nie ma na koncie większych sukcesów, ale w Zjednoczonych Emiratach Arabskich pokazał się z dobrej strony i jeśli zdoła zebrać odpowiednie fundusze, rodzima stajnia może dać mu szansę.
  • Dani Clos

„Z największą przyjemnością dołączyłbym w przyszłym roku do HRT. Jeśli nie jako kierowca wyścigowy, to chociaż testowy, rywalizując jednocześnie w innej serii”.
– powiedział Clos.