Powrót na tor „najlepszą terapią” dla kierowców F1 po śmierci Bianchiego

Szybki powrót do bolidu to „najlepsza terapia” po śmierci Julesa Bianchiego, stwierdzili zgodnie kierowcy Formuły 1.

Bianchi startujący w F1 w dwóch poprzednich latach, zmarł tydzień temu na skutek obrażeń odniesionych w dramatycznym wypadku podczas mokrego GP Japonii 2014.
Zawodnicy przeżyli odejście Francuza, ale zaprzeczyli, że trudno im ponownie ruszyć na tor w GP Węgier.

„Dla mnie w takich sytuacjach jak najszybszy powrót do ścigania to najlepsza rzecz”. – mówił Daniił Kwiat.

„Ostatnie dni były bardzo ciężkie. Dla kierowców najlepsza terapia to ściganie się, ponieważ pozwala nam uciec od całej sytuacji.
„Jednak na pewno nigdy nie zapomnimy tego, co się stało. Jules pozostanie z nami na zawsze”.


Mistrz świata Lewis Hamilton wzruszony powiedział: „Jestem przekonany, że właśnie tego chciałby Jules – abyśmy się ścigali, walczyli, jechali na maksimum”.

Drugi kierowca Mercedesa – Nico Rosberg tłumaczył: „Kiedy opuszczam wizjer kasku, wszystko schodzi na boczny plan”. Valtteri Bottas potwierdził: „Dla mnie kokpit bolidu to najlepsze miejsce. Gdy zamykam kask, moje myśli skupiają się już tylko na jeĽdzie i niczym innym”.