Często opisujemy wypadki z udzialem superaut, które zaskakują nas swoją wytrzymałością i wysokim poziomem bezpieczeństwa. Nie raz widzieliście tu zdjęcia doszczętnie rozbitych pojazdów, których pasażerowie wyszli z wypadku bez szwanku. Dziś niestety będzie inaczej.
Po części dlatego, że widocznie los tak chciał, a po części, bo opisywany przypadek dotyczy repliki. Jak zapewne wiecie, repliki budowane są głównie z dbałością o odwzorowanie wyglądu danego auta, a nie jego bezpieczeństwa. Zazwyczaj nadwozie replik wykonane jest z włókna szklanego lub innego, słabego materiału, czego efekty widać na zdjęciach. Do wypadku doszło w Niemczech na jednej z bocznych dróg. Mokra nawierzchnia, spora moc i ostry zakręt okazały się połączeniem zbyt trudnym dla 49-letniego kierowcy, który z ciężkimi obrażeniami trafił do szpitala. 42-letni pasażer miał niestety mniej szczęścia – zginął na miejscu.
Po części dlatego, że widocznie los tak chciał, a po części, bo opisywany przypadek dotyczy repliki. Jak zapewne wiecie, repliki budowane są głównie z dbałością o odwzorowanie wyglądu danego auta, a nie jego bezpieczeństwa. Zazwyczaj nadwozie replik wykonane jest z włókna szklanego lub innego, słabego materiału, czego efekty widać na zdjęciach. Do wypadku doszło w Niemczech na jednej z bocznych dróg. Mokra nawierzchnia, spora moc i ostry zakręt okazały się połączeniem zbyt trudnym dla 49-letniego kierowcy, który z ciężkimi obrażeniami trafił do szpitala. 42-letni pasażer miał niestety mniej szczęścia – zginął na miejscu.












