Rossello: Jeśli chodzi o dłoń, Kubica na pewno będzie mógł nią prowadzić bolid F1

Po przeszło półtorarocznej ciszy, minionego weekendu Robert Kubica pierwszy raz od swojego makabrycznego wypadku w rajdzie Ronde di Andora przystąpił do oficjalnych zawodów motorsportowych. Polski kierowca wziął udział w lokalnym włoskim rajdzie Ronde Gomitolo di Lana, za sterami kilkuletniego Subaru Imprezy WRC deklasując rywali. Media wykorzystały publiczny występ Kubicy do podpatrzenia stanu jego prawej ręki, poszkodowanej najbardziej podczas pamiętnego incydentu z lutego 2011 roku. Do sieci przedostały się zdjęcia i nagrania ukazujące jej niepokojące, wciąż mocno ograniczone ruchy. Włoscy dziennikarze postanowili zatem spytać o stan kończyny naszego rodaka chirurga Igora Rossello, który operował ją bezpośrednio po wypadku, a potem śledził proces regeneracji.
  • Robert Kubica (zdjęcie archiwalne)

  • Igor Rossello

„Wciąż obserwuję postępy w rehabilitacji Roberta i doceniam, jak dużo się zmieniło przez ostatnie 18 miesięcy”.
– powiedział Rossello. „Mogłem śledzić, jak regenerują się części ciała, które ucierpiały szczególnie. Zwłaszcza nerwy – one odnawiają się nieprawdopodobnie. Dzięki temu Robert odzyskał czucie w ręce i może operować palcami bardzo precyzyjnie. I w tym zakresie jest jeszcze duże pole do poprawy.
  • Robert Kubica podczas rajdu Ronde Gomitolo di Lana

  • Robert Kubica podczas rajdu Ronde Gomitolo di Lana

„Jeśli chodzi o funkcjonalność prawej ręki, dłonią bez wątpienia będzie mógł wykonywać czynności potrzebne w prowadzeniu bolidu Formuły Jeden. Jeżeli natomiast chodzi o ograniczone ruchy ramienia, łokcia oraz nadgarstka, musimy jeszcze poczekać z oceną, czy będzie potrafił poruszać się w małej przestrzeni bolidu F1″. – dodał włoski lekarz.