Poprawki wprowadzone do silnika Hondy przed rundą Formuły 1 w Rosji dały większy efekt niż się spodziewano, stwierdził McLaren.
Honda na piętnastą rundę sezonu 2015 wykorzystała ostatnie cztery posiadane „talony” na rozwój swojej niekonkurencyjnej oraz awaryjnej 1,6-litrowej hybrydowej jednostki napędowej V6 turbo. Zmodyfikowała przede wszystkim silnik spalinowy. Zdążono przygotować tylko jeden motor w nowej specyfikacji i dostał go Fernando Alonso. Hiszpan w kwalifikacjach uzyskał czas gorszy o 0,4 sekundy niż zespołowy partner Jenson Button i odpadł w Q1, ale wtedy jechał już z powrotem na starym silniku. Usprawniony oszczędza na następne eliminacje. Aczkolwiek pozostawiono mu w bolidzie nową turbosprężarkę oraz system odzyskiwania energii cieplnej ze spalin (MGU-H).
Po wypróbowaniu nowego silnika na pierwszym piątkowym treningu, McLaren jest nim podbudowany.
„Wypadł bardzo pozytywnie”. – powiedział dyrektor wyścigowy ekipy Eric Boullier. „Tak naprawdę przewyższył wszystkie oczekiwania oparte o dane, pomiary z hamowni”.
„Funkcjonował zgodnie z planem i został poprawiony”.
„Wprowadziliśmy nową jednostkę tutaj, ponieważ wiemy, że układ tego toru nie pasuje nam. Następnie będziemy jej używać od wyścigu w Stanach Zjednoczonych”. Natomiast szef Hondy w sportach motorowych Yasuhisa Arai o ile też jest zadowolony z efektów wprowadzonych zmian, o tyle zaznaczał, że silnikowi nadal poważnie brakuje mocy, w rezultacie problemów z ERS.
„Na tym torze, biorąc pod uwagę sam silnik, zanotowaliśmy spodziewany progres, jednak co do mocy całej jednostki napędowej, z doładowaniem, nadal jest słaba”. – nie ukrywał. Wcześniej było odwrotnie – to Honda broniła swojej jednostki, a McLaren na nią narzekał.
Od GP USA na nowym silniku będzie się ścigał Alonso. Button ma otrzymać go dopiero na GP Meksyku.
Honda na piętnastą rundę sezonu 2015 wykorzystała ostatnie cztery posiadane „talony” na rozwój swojej niekonkurencyjnej oraz awaryjnej 1,6-litrowej hybrydowej jednostki napędowej V6 turbo. Zmodyfikowała przede wszystkim silnik spalinowy. Zdążono przygotować tylko jeden motor w nowej specyfikacji i dostał go Fernando Alonso. Hiszpan w kwalifikacjach uzyskał czas gorszy o 0,4 sekundy niż zespołowy partner Jenson Button i odpadł w Q1, ale wtedy jechał już z powrotem na starym silniku. Usprawniony oszczędza na następne eliminacje. Aczkolwiek pozostawiono mu w bolidzie nową turbosprężarkę oraz system odzyskiwania energii cieplnej ze spalin (MGU-H).
Po wypróbowaniu nowego silnika na pierwszym piątkowym treningu, McLaren jest nim podbudowany.
„Wypadł bardzo pozytywnie”. – powiedział dyrektor wyścigowy ekipy Eric Boullier. „Tak naprawdę przewyższył wszystkie oczekiwania oparte o dane, pomiary z hamowni”.
„Funkcjonował zgodnie z planem i został poprawiony”.
„Wprowadziliśmy nową jednostkę tutaj, ponieważ wiemy, że układ tego toru nie pasuje nam. Następnie będziemy jej używać od wyścigu w Stanach Zjednoczonych”. Natomiast szef Hondy w sportach motorowych Yasuhisa Arai o ile też jest zadowolony z efektów wprowadzonych zmian, o tyle zaznaczał, że silnikowi nadal poważnie brakuje mocy, w rezultacie problemów z ERS.
„Na tym torze, biorąc pod uwagę sam silnik, zanotowaliśmy spodziewany progres, jednak co do mocy całej jednostki napędowej, z doładowaniem, nadal jest słaba”. – nie ukrywał. Wcześniej było odwrotnie – to Honda broniła swojej jednostki, a McLaren na nią narzekał.
Od GP USA na nowym silniku będzie się ścigał Alonso. Button ma otrzymać go dopiero na GP Meksyku.










