Masa własna: 1260 kg, zakres obrotów silnika: 9000rpm, 2 litry, 240 koni. Zgadza się – 120 KM z litra pojemności w silniku wolnossącym – to może być tylko Honda. Honda S2000.
Pierwsze wrażenie
Niska, ciasna, czerwona, stworzona dla kierowcy i z myślą tylko o nim. Pasażer ma przed sobą szarą, plastikową powierzchnię deski rozdzielczej. Ciekawie wygląda podłoga – przed siedzeniem w poprzek samochodu biegnie wzmocnienie, przypominające wręgi kadłuba drewnianego żaglowca. Wszystkie przełączniki i elementy sterujące są odwrócone w stronę kierowcy, radio ukryte jest pod klapką i to w zasadzie tyle.
Udało się – Hondą można ruszać płynnie, trzeba tylko pamiętać, żeby startować mając około 2000 – 2500 obrotów, poniżej auto może zgasnąć albo skoczyć do przodu jak kangur. Pedał sprzęgła pracuje lekko, ale ma bardzo mały skok. Podobnie pracuje dĽwignia zmiany biegów – niesamowicie krótki skok – czuję, że gdyby go jeszcze zmniejszyć dĽwignia nie miałaby położenia neutralnego. Wszelkie quickshifty, z którymi się dotąd spotkałem miały dłuższy skok dĽwigni. Jedynka, dwójka, pasek obrotomierza mija 4, zbliża się do 6 – odruchowo sięgam do dĽwigni zmiany biegów, rzut oka na obrotomierz, do czerwonego pola została jeszcze 1/3 skali – wciskam gaz do końca. Pod maską 2 litrowy VTEC zmienia fazy rozrządu, basowy dĽwięk z tylu zamienia się w gardłowy ryk, pasek obrotomierza zaczyna mknąć do czerwonego pola, trzeci bieg, obroty spadają do 6000 i zabawa zaczyna się od nowa, tuż przed czerwonym polem obrotomierza mam 140 km/h i jeszcze 3 biegi (z 6-biegowej skrzyni) do wykorzystania! DĽwięk silnika i przyspieszenie od 6 do 9 tyś obrotów działają bardzo uzależniająco, czy można tym autem jeĽdzić inaczej? Zwalniam do 100 km/h i wrzucam 6 bieg. Czy Honda S2000 nadaje się do w miarę spokojnej, odprężającej jazdy bez dachu? Nie bardzo. Wszystko niby jest Ok, ale silnik przeszkadza w rozmowie, wiatr także dość mocno hałasuje w kabinie, mimo zakręconych szyb (S2000 nie ma typowego windshota, tylko niewielka szybkę pomiędzy wzmocnieniami za zagłówkami), układ kierowniczy dotąd precyzyjny jak skalpel w dłoni neurochirurga, robi się nieprzyjemnie wrażliwy. Wydaje się, że autko nie jest zachwycone takim traktowaniem – chyba nie do tego zostało stworzone. Redukcja do 3, gaz i Honda znów jest w swoim żywiole – obrotomierz pnie się w górę, cyfry zmieniają się na wyświetlaczu prędkości, a na twarzy pojawia się uśmiech – czysta przyjemność z jazdy. Po chwili zauważam, że praktycznie każde przyspieszenie kończę najwcześniej przy czerwonym polu na 3 biegu. No cóż, całe szczęście, że poruszam się po niemieckiej autostradzie… Honda S2000 prowadzi się jak gokart, nisko położony środek ciężkości, niewielka masa rozłożona w stosunku 50/50, bezpośredni układ kierowniczy. Powyżej 100 km/h obie ręce lepiej trzymać na niewielkiej kierownicy, nawet drobny ruch nadgarstka to zmiana kierunku jazdy. Każde ujęcie/dodanie gazu jest wyraĽnie wyczuwalne, a japońscy inżynierowie nie wstawili pod czerwoną maskę S2000 całej armii elektronicznych pomocników o 3 literowych nazwach. Do pomocy mamy tylko ABS. Jednak możliwości S2000 wykraczają daleko poza próg rozsądku większości kierowców. Karoseria nie przechyla się w zakrętach, a 17-calowe opony (o rozmiarze 215/45 z przodu i 245/40 z tyłu) dają bardzo duży margines przyczepności na suchym, rozgrzanym asfalcie. Do tego dochodzi jeszcze mechanizm różnicowy o zwiększonym tarciu, który dba o prawidłowy rozkład mocy pomiędzy tylne koła w zakręcie. Powrót do rzeczywistości
Nie będę pisał o jakości plastików, czy sprzętu audio. Nie interesuje mnie też ile i jakich toreb da się włożyć do niewielkiego bagażnika. Niestety nie podpowiem także, jakiej wielkości butlę na LPG można tam zainstalować. Od razu przyznam też, że nie wiem ile Honda pali przy prędkości 90 km/h i w cyklu miejskim. Nie próbowałem jeĽdzić tym autem z założonym dachem, a już broń boże z założonym hardtopem. Starałem się „korzystać” z tego auta zgodnie z jego przeznaczeniem. Przy takim użytkowaniu radio do niczego nie jest potrzebne, hałas w kabinie nie przeszkadza, a przerwa na tankowanie jest miłą chwilą pozwalającą rozprostować kości. Podsumowanie
Honda S2000 na pewno nie jest:
– samochodem rodzinnym,
– samochodem, którym można pojechać na świąteczne zakupy,
– samochodem do nauki jazdy,
Czym w takim razie jest? Jeżdżącym wzorcem przyjemności, który z powodzeniem można umieścić w Sevres pod Paryżem. JeĽdzi jak sportowy motocykl, oferując tylko dwie możliwości – przyspieszanie, hamowanie. Nic pomiędzy, żadnych kompromisów. Jeżeli chcesz jeĽdzić od knajpy do knajpy wybierz kabriolet Saaba, Honda nie pozwala na pisanie smsów podczas jazdy. Jeżeli chcesz kupić cabrio swojej dziewczynie, wybierz lepiej Peugeota 207 CC, w Hondzie może połamać sobie tipsy instalując osłonę dachu. Kup Hondę, jeżeli szukasz prawdziwego roadstera z jego wszystkimi zaletami, bo prawdziwy roadster ma tylko zalety! Dziękujemy firmie „Salon Honda Głuchy” z Gorzowa Wielkopolskiego za udostępnienie samochodu do testu.
Prezentacja Hondy S2000 Type V:
Honda S2000 vs. Ferrari 360 Modena:
| Dane techniczne: | |
|---|---|
| silnik | 2.0 DOHC VTEC |
| skrzynia biegów | MT6 |
| cylindry | 4 |
| pojemność silnika [ccm] | 1997 |
| moc max [kW/KM] (przy obrotach) | 177/240 (8300) |
| max. moment obrotowy [Nm] (przy obrotach) | 208 (7500) |
| dług. całkowita [mm] | 4135 |
| szer. całkowita [mm] | 1750 |
| wys. całkowita [mm] | 1285 |
| rozstaw osi [mm] | 2400 |
| rozstaw kół przód [mm] | 1470 |
| rozstaw kół tył [mm] | 1510 |
| masa własna [kg] | 1260 |
| max. dopuszczalna masa własna [kg] | 1535 |
| poj. zbiornika paliwa [l] | 50 |
| poj. bagażnika VDA [l] | 152 |
| prędkość max. [km/h] | 240 |
| przyspieszenie 0-100km/h [s] | 6,2 |
| średnie zużycie paliwa [l/100km] | 9,9 |
| cena [pln] | 169 000 |


































