Jego stylizacja nie jest już tak przełomowa, jak pierwszej generacji, ale Audi wciąż zmierza ku perfekcji. A5 Sportback ma wszelkie zadatki na lidera segmentu. Bardzo dobrze się prowadzi, ma szereg nowoczesnych systemów elektronicznych i silniki pozwalające na czerpanie garściami radości z jazdy.
Zewnętrzny wygląd stanowi rozwinięcie poprzedniej generacji. Zgrabne nadwozie naznaczono wieloma przetłoczeniami i chromowanymi akcentami. Do tego należy doliczyć felgi w rozmiarze 17-20 cali, przyciemnione szyby i LED-owe reflektory wykonane w technologii Matrix. Składają się z 18 diod i w inteligentny sposób dopasowują snop światła do aktualnej sytuacji drogowej. W ten sposób, by nie oślepiać kierowców jadących z naprzeciwka. Dopłata w wysokości 5780 złotych jest uzasadniona. Pakiet S-Line obejmujący nakładki na progi, bardziej rasowo uformowane zderzaki i tylny dyfuzor, kosztuje 7100 zł.
Mierzące 473-centymetry długości Audi, skrywa dość przestronne wnętrze. Na niedobór przestrzeni nad głowami mogą jedynie narzekać wysocy pasażerowie kanapy. Winą należy obarczyć dynamicznie opadającą linię dachu. Niemniej, miejsca przed kolanami i na wysokości barków jest pod dostatkiem. Jeszcze lepiej przedstawia się sytuacja z przodu, gdzie na dobrze wyprofilowanych fotelach z elektryczną regulacją siedzi się bardzo wygodnie. Do tego oparcie skutecznie przytrzymuje ciało w zakrętach. Bagażnik o pojemności 480 litrów (1300 litrów maksymalnie) w zupełności wystarczy na weekendowy ekwipunek 4-osobowej załogi. Co ciekawe, podobne możliwości przewozowe oferuje Alfa Romeo Giulia. Przewaga Sportbacka nad rywalami opiera się na pokrywie unoszonej wraz z szybą. Dzięki temu znacznie łatwiej załadować bagaż. Seryjnie wyposażono ją w elektryczne sterowanie. Za dopłatą blisko 2800 zł zyskujemy możliwość otwierania kufra za pomocą gestów.
W kwestii jakości materiałów wykończeniowych, Audi wysoko zawiesiło rywalom poprzeczkę. Kokpit wykonano z dbałością o najmniejsze detale. Jeśli klient sobie zażyczy, może wzbogacić smutne tworzywa srebrnymi wstawkami lub elementami ze szczotkowanego aluminium, jak również drewna. Całość nienagannie spasowano i nowocześnie zaprojektowano. Deskę rozdzielczą niemal żywcem przeniesiono z A4. Bardzo podobnie wygląda też w debiutującym właśnie Q5. Sporo dodatków nieco komplikuje i wydłuża aklimatyzację, ale po kilku godzinach dojdziemy do wniosku, że rozmieszczenie przełączników jest intuicyjne. Podstawowym funkcjom zawiadującym trzystrefową, automatyczną klimatyzacją, radiem i nawigacją, przypisano guziki.
Głębiej w menu wejdziemy poprzez ekran bez możliwości obsługiwania dotykiem. Jego grafika jest czytelna i interfejs dość przejrzysty. Ponadto, można go połączyć z internetem i śledzić aktualną pogodę na trasie przejazdu, ceny paliw oraz natężenie ruchu. Niestety, system multimedialny wyceniono na 7290 zł. Marnym pocieszeniem jest możliwość dokupienia w pakiecie „wirtualnych zegarów” za 1220 zł. To akurat warta grzechu opcja. Na 12-calowym ekranie odczytamy informacje dotyczące parametrów silnika, zużycia paliwa, utworów muzycznych, czy też wskazać nawigacji. Wygląd można dopasować do własnych preferencji.
Wśród jednostek napędowych znajdziemy dwa silniki benzynowe i dwa diesle. Podstawowy 1.4 TSI (150 KM) dostępny będzie od kwietnia. Uzupełnienie gamy stanowi 2.0 TSI o mocy 190 i 252 KM. Mocniejsza wersja występuje tylko z napędem na cztery koła i dwusprzęgłowym, 8-stopniowym automatem. S-Tronic to jeden z jaśniejszych punktów Audi. Biegi zmienia błyskawicznie, czym pomaga w dynamicznych manewrach. Do tego oferuje możliwość zmiany przełożeń łopatkami lub sekwencyjnie, prostokątnym lewarkiem.
W połączeniu z turbodoładowanym benzyniakiem, zapewnia Sportbackowi przyzwoite osiągi. 6,3 sekundy do setki i 250 km/h prędkości maksymalnej. Ów motor znajdziemy też w topowych Skodach, Seatach, Volkswagenach i większości modeli z czterema pierścieniami na masce. To jedna z ciekawszych propozycji napędowych. Poza dobrymi parametrami, cechuje się też satysfakcjonującą kulturą pracy i niestety, dość wysokim zużyciem paliwa. Na autostradzie, podobnie jak w mieście, trudno zejść poniżej 10 litrów. Zdecydowanie lepiej ma się rzecz w spokojnej trasie, gdzie komputer pokładowy wskaże około 7 litrów.
W czasach, gdy producenci prześcigają się w zmniejszaniu pojemności skokowej jednostek napędowych, Audi pozostawiło w ofercie flagowego, 6-cylindrowego diesla. 3.0 TDI występuje w dwóch wariantach: 218 i 272 KM. Z uwagi na niższy próg akcyzowy, to jednak 2.0 TDI powinien dominować w statystykach sprzedaży. Ma 190 koni mechanicznych i 400 Nm w zakresie 1750-3000 obr./min. Motor świetnie wyciszono, dzięki czemu dopiero w okolicach czerwonej skali obrotomierza usłyszymy nachalny klekot ropniaka. Ponadto, taki zestaw napędowy gwarantuje niskie zużycie paliwa. W średnim rozrachunku nietrudno uzyskać wyniki na poziomie 6 litrów, co w połączeniu z 58-litrowym zbiornikiem paliwa, pozwala pokonać dystans nawet 1000 kilometrów.
Osadzone na 19-calowych obręczach auto świetnie radzi sobie na równych drogach i nieco gorzej na podziurawionych. Niski profil opony wraz z adaptacyjnym zawieszeniem (4760 zł) nie przepada za poprzecznymi przeszkodami i zapadniętymi studzienkami. Czasem w kabinie potrafi rozbrzmieć nieprzyjemny dĽwięk po spotkaniu z ubytkiem w jezdni. Niemniej, na przypominających stół stolarski drogach, Audi prowadzi się nienagannie. Układ kierowniczy precyzyjnie informuje o aktualnym położeniu kół, a dobrze wyważone A5 jedzie dokładnie tam, gdzie zaplanował sobie kierowca. W neutralnym zachowaniu na granicy przyczepności pomaga też stały napęd na cztery koła. W razie, gdy dopada nas zmęczenie, warto korzystać z dobrodziejstw elektroniki. Audi wyposażono w szereg asystentów czuwających w trybie ciągłym nad bezpieczeństwem. Sportback utrzyma się w pasie ruchu, wyhamuje przed przeszkodą i utrzyma prędkość i odległość za poprzedzającym pojazdem. Przed kilkanaście sekund można doświadczyć w pełni autonomicznej jazdy.
Sportback w bazowej wersji z 1.4 TSI pod maską kosztuje 159 900 zł. Niemal 8 tysięcy złotych dopłaty wymaga 190-konne 2.0 TSI. Jego 252-konna odmiana z quattro i skrzynią S-Tronic to już wydatek rzędu 201 tysięcy. 2.0 TDI (190 KM) wyceniono na 177 700 zł. 20 tysięcy będzie kosztować dwusprzęgłowy automat i napęd na cztery koła. V6 TDI (218 KM) kosztuje 220 tysięcy, natomiast 272-konna wersja (Tiptronic) zaledwie 10 więcej.
Mało zmian na zewnątrz, ale mnóstwo tych niewidocznych. Dzięki temu, Audi znów nie spuszcza z tonu i walczy o liść laurowy swojego segmentu. Ma wszelkie zadatki na europejskiego bestsellera. Sprzedaż w Polsce już ruszyła, a do gamy jeszcze w tym roku dołączy S i RS5. Spodziewamy się również odmiany hybrydowej. Podstawowe dane techniczne: Audi A5 Sportback 2.0 TDI Silnik: 1968 ccm Moc: 190 KM przy 3800 obr./min Maksymalny moment obrotowy: 400 Nm w przedziale 1750-3000 obr./min Skrzynia biegów: automatyczna, 7-stopniowa Liczba, układ cylindrów: 4, w układzie rzędowym Wymiary (dł./szer./wys.): 4733/1843/1384 mm Rozstaw osi: 2824 mm Masa własna: 1575 kg Średnia emisja CO2: 122 g/km
Osiągi: 0-100 km/h: 7,4 sekundy Prędkość maksymalna: 235 km/h Zużycie paliwa: Miasto: 5,6 (7,8 w teście) Trasa: 4,2 (5,5 w teście) Cykl mieszany: 4,7 (6,4 w teście)
Za Twoją zgodą używamy plików cookie do analizowania ruchu na stronie i personalizacji treści. Pomaga nam to stale ulepszać nasz serwis. Brak zgody nie zablokuje Ci dostępu do strony, jednak niektóre elementy mogą nie działać optymalnie.
Funkcjonalne
Zawsze aktywne
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Preferencje
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Statystyka
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych.Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Marketing
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.