Toyota po raz kolejny udowadnia, że pod wodzą pasjonatów motorsportu potrafi stworzyć samochody, które rozpalają emocje do czerwoności. Legendarny, japoński kompakt, kojarzony dotychczas głównie z niezawodnością, hybrydową oszczędnością i codzienną praktycznością, zyska najbardziej radykalną odmianę w swojej historii. Inżynierowie z dywizji GAZOO Racing szykują potwora o nazwie GRMN Corolla. Samochód, zapowiadany na 2027 rok, będzie ściśle limitowaną edycją przeznaczoną wyłącznie dla garstki entuzjastów na świecie.
Czym jest filozofia GRMN?
W nomenklaturze japońskiej marki skrót GRMN to absolutny szczyt hierarchii aut sportowych. Oznacza on „GAZOO Racing tuned by the Meister of Nürburgring”. Logotyp ten nie trafia na nadwozie z powodów czysto marketingowych. Aby na niego zasłużyć, samochód musi przejść mordercze testy na legendarnej, północnej pętli niemieckiego toru Nürburgring – miejscu, które ukształtowało sportową tożsamość współczesnej Toyoty.
Nowy projekt to bezpośrednie rozwinięcie i tak już ekstremalnej, 304-konnej GR Corolli, która zadebiutowała w 2022 roku. W wersji GRMN inżynierowie idą jednak o krok dalej. Doświadczenia zebrane podczas japońskich wyścigów długodystansowych z serii Super Taikyu oraz setki godzin spędzonych w zaawansowanych symulatorach posłużyły do stworzenia bezkompromisowego narzędzia torowego ubranego w nadwozie hot-hatcha.
Aerodynamika i technologia bez kompromisów
Większa moc to nie wszystko – kluczem do sukcesu GRMN Corolli ma być trakcja i perfekcyjne zachowanie w zakrętach przy ekstremalnych obciążeniach. Projektanci postawili na drastyczne zmiany w aerodynamice i konstrukcji zawieszenia, mające zagwarantować maksymalny docisk i stabilność wszystkich czterech kół.
Wersję GRMN na pierwszy rzut oka wyróżnią elementy, których nie znajdziemy w standardowym modelu:
- Specjalnie zaprojektowany kanał chłodzący w masce,
- Agresywne wloty powietrza w masywnych błotnikach,
- Przednie spoilery boczne kierujące strumieniem powietrza,
- Potężny, pięciostopniowo regulowany tylny spojler, pozwalający dostosować siłę docisku do charakterystyki konkretnego toru.
Wszystkie te modyfikacje podporządkowano jednemu celowi – przesunięciu granicy przyczepności tam, gdzie zwykłe sportowe kompakty dawno straciłyby stabilność.
Towar ekstremalnie deficytowy
Niestety, europejscy fani szybkich hatchbacków mogą czuć niedosyt. Toyota planuje wyprodukować model GRMN Corolla w ściśle limitowanym nakładzie, a jego dystrybucja od 2027 roku ma objąć wyłącznie wybrane rynki strategiczne: Japonię, Amerykę Północną oraz Australię.
Ograniczona dostępność z góry definiuje to auto jako przyszłego klasyka i rarytas kolekcjonerski. Dla Toyoty jest to jednak przede wszystkim pokaz inżynieryjnego kunsztu i dowód na to, że duch Morizo (wyścigowego alter ego Akio Toyody) wciąż mocno definiuje kierunek, w jakim zmierza marka.









