Ostatnie dni przerwy letniej w Formule 1 przyniosły niespodziewane trzęsienie ziemi w strukturach Red Bulla. Z powodu kontuzji nadgarstka, jakiej Isack Hadjar doznał podczas wakacyjnej przerwy, francuski kierowca nie wystąpi w nadchodzącym Grand Prix Holandii na torze Zandvoort. Zaistniała sytuacja wymusiła błyskawiczną reakcję władz obu powiązanych zespołów i wywołała efekt domina w ich składach.
Dwa powroty, do których „standardowo” na Zandvoort by nie doszło
Zarówno Red Bull, jak i VCARB wystosował oficjalne komunikaty na temat tego, jak będą wyglądać ich składy podczas najbliższej rundy. Kluczowe zmiany w obsadzie na GP Holandii wyglądają następująco:
- Oracle Red Bull Racing: Zastępcą kontuzjowanego Hadjara w bolidzie RB22 u boku zespołu z Milton Keynes zostanie Liam Lawson. Nowozelandczyk wraca do głównego zespołu, powtarzając rolę niezawodnego „strażaka”.
- Visa Cash App Racing Bulls: W związku z przejściem Lawsona do pierwszej ekipy, do zespołu z Faenzy wraca Yuki Tsunoda. Japończyk zagra w ten weekend w barwach Racing Bulls jako rezerwowy, tworząc duet z Arvidem Lindbladem.
Zarówno Oracle Red Bull Racing, jak i Visa Cash App Racing Bulls wyraziły wdzięczność kierowcom za natychmiastową gotowość do zmiany planów oraz przekazały życzenia szybkiego powrotu do zdrowia dla Isacka Hadjara.
Powrót Lawsona do bolidu Red Bulla oraz ponowna szansa dla Tsunody w Racing Bulls dodają wyjątkowej pikanterii pierwszemu wyścigowi po przerwie wakacyjnej. Wszystkie oczy fanów F1 na Zandvoort będą zwrócone na to, jak obaj kierowcy poradzą sobie w tak wymagających okolicznościach.





