Coraz głośniej o ewentualnych przenosinach Roberta Kubicy do Ferrari. Spekulacje zaczęły włoskie media, a obecnie sprawę komentują już także polscy dziennikarze. Zdaniem wieloletniego komentatora F1 – Andrzeja Borowczyka, od sezonu 2012 Kubica najpewniej zasili szeregi stajni z Maranello.
Krakowianin, aktualnie pozostający bez kontraktu, miałby przyjąć posadę rezerwowego-testera, z domniemanymi jazdami podczas piątkowych treningów weekendów Grand Prix oraz perspektywą zastąpienia Felipe Massy na rok 2013. Włoskie gazety sugerują ponadto, iż Robert pierwszy od czasu lutowego wypadku test bolidem Formuły 1 wykona nie za kierownicą Renault R29, a Ferrari F60 na torze Mugello. Według Borowczyka opcja Kubicy jako rezerwowego Scuderii jest zarówno najbardziej prawdopodobna, jak i najkorzystniejsza dla 26-latka.
„Powiem szczerze, że mam taki osobisty, prywatny scenariusz, który poparty jest pewnego rodzaju działaniami moim zdaniem toczącymi się za kulisami”. – powiedział Borowczyk rozmawiając z Polsat News. „Wiemy o tym, że Robert miał chyba wstępny kontrakt z Ferrari. Podejrzewam, że menedżer Roberta Kubicy nie zapomniał o Maranello, że z nimi też prowadzone są teraz rozmowy. Komuś może się wydać dziwne, że zespół taki jak Ferrari jest zainteresowany kierowcą po ciężkiej kontuzji, który jeszcze nie pokazał, czy jest w stanie jeĽdzić bolidem F1, czy nie. Dla mnie osobiście najlepszy scenariusz dla Roberta i kto wie, czy nie najbardziej realny to zaangażowanie go przez Ferrari jako zawodnika rezerwowego. W ten sposób miałby szansę dojścia do formy, a następnie zastąpienia Felipe Massy”.
„Powiem szczerze, że mam taki osobisty, prywatny scenariusz, który poparty jest pewnego rodzaju działaniami moim zdaniem toczącymi się za kulisami”. – powiedział Borowczyk rozmawiając z Polsat News. „Wiemy o tym, że Robert miał chyba wstępny kontrakt z Ferrari. Podejrzewam, że menedżer Roberta Kubicy nie zapomniał o Maranello, że z nimi też prowadzone są teraz rozmowy. Komuś może się wydać dziwne, że zespół taki jak Ferrari jest zainteresowany kierowcą po ciężkiej kontuzji, który jeszcze nie pokazał, czy jest w stanie jeĽdzić bolidem F1, czy nie. Dla mnie osobiście najlepszy scenariusz dla Roberta i kto wie, czy nie najbardziej realny to zaangażowanie go przez Ferrari jako zawodnika rezerwowego. W ten sposób miałby szansę dojścia do formy, a następnie zastąpienia Felipe Massy”.








