Boullier charakteryzuje Kubicę i wspomina jego wielkie okrążenie na Suzuce

Eric Boullier to ostatni szef Roberta Kubicy w Formule 1. Francuz, który w 2010 roku stał na czele zespołu Renault, a aktualnie pełni rolę dyrektora wyścigowego ekipy McLaren-Honda, w wywiadzie dla portalu F1i opowiedział, jakiego kierowcę zobaczył siedem lat temu w Polaku.

Chociaż Boullier jest obecny w F1 stosunkowo krótko, miał okazję współpracować już z wieloma ciekawymi zawodnikami. Na liście nazwisk, które dla niego jeĽdziły, poza Kubicą widnieją również Kimi Raikkonen, Jenson Button, czy Romain Grosjean. Dzisiaj zaś jest przełożonym Fernando Alonso i Stoffela Vandoorne’a. 43-latek interesująco scharakteryzował każdego z tych kierowców.
  • Eric Boullier i Robert Kubica w 2010 roku

  • Kubica w sezonie 2010

Co powiedział o Kubicy? Zapraszamy do lektury.

„Robert jest w zasadzie podobny do Romaina pod względem hamowania, aczkolwiek nie jest czuły na ten aspekt aż tak jak on”. – tłumaczy.  „Kiedy pierwszy raz wsiadł do bolidu w 2010 roku, powiedział nam: «Samochód nie hamuje, nie mogę jeĽdzić w ten sposób«”.
  • Kubica w sezonie 2010

  • Eric Boullier i Robert Kubica w 2010 roku

„To był typowy przykład koncepcji inżynieryjnej sprawdzającej się świetnie na papierze, lecz nie w realnych warunkach. Inżynierowie po prostu zapomnieli, że ich system zostawił kierowcę bez jakiegokolwiek sensownego czucia hamulców!”

„Kiedy mówię o Robercie, przychodzi mi do głowy jedna rzecz: kwalifikacje do GP Japonii 2010. Robert zajął w nich 4. miejsce i ruszał nawet z trzeciego pola, za sprawą kary dla Hamiltona. Tamtego dnia pokonał po prostu fascynujące okrążenie i był w pełni tego świadom. »Nie potrafiłbym przejechać w swoim życiu drugi raz takiego kółka!« – powiedział, kiedy wysiadał z kokpitu”. „Robert ma wyjątkowy, naturalny talent, ale pozostaje bardzo porządnym, bezpośrednim i rzeczowym gościem, tak jak Kimi i Fernando”.

„Jeśli chodzi o jego podejście do startów, Robert jest podobny do Fernando. Ma taki sam charakter i jest gotów poświęcić swoje życie osobiste, aby być konkurencyjnym”.
  • Kubica w sezonie 2010

  • Kubica w sezonie 2010

„Naprawdę lubię Roberta. Jego wypadek to wciąż najcięższy moment mojej kariery”.
– kończy Boullier.