Byłam na polskiej premierze Audi Q9. Jazz, wieczór i SUV, który udaje mniejszego, niż jest

Są wieczory, na które zakłada się szpilki. I są takie, na które zakłada się szpilki, a potem żałuje się, że nie wzięło się trampek, bo trzeba kilka razy obejść dookoła samochód mający ponad 5,3 metra długości. Polska premiera Audi Q9 należała zdecydowanie do tej drugiej kategorii. Uprzedzam jednak od razu: nie żałuję ani jednego okrążenia. Zobacz, czego udało mi się dowiedzieć o tym nowym, bezprecedensowym SUV-ie, który ciągnie markę z Ingolstadt w rewir powyżej popularnego w Polsce Q7.

Warszawa, październikowy wieczór, klimatyczna przestrzeń na Pradze, ciepłe światło, ceglane ściany i zespół jazzowy, który grał tak, że nawet kelnerzy z tacami zaczęli poruszać się w rytmie swingu. Gospodarz wieczoru doskonale wiedział, co robi. Jazz pasuje do tego samochodu idealnie: jest elegancki, bez oznak wysiłku, ale potrafi porządnie przyłożyć, kiedy perkusista się rozkręci. Zapamiętajcie to doskonałe porównanie, bo jeszcze do niego wrócę.

Q9 stało na podeście jak gwiazda wieczoru, która wie, że wszyscy na nią patrzą. I rzeczywiście patrzyli. To największy SUV w historii marki z Ingolstadt i zarazem pierwsza bezpośrednia odpowiedź Audi na BMW X7 oraz Mercedesa GLS. Do tej pory w tej kategorii Ingolstadt musiało wystarczyć Q7, które jest duże, ale w praktyce nadal było jednak rywalem BMW X5 i Mercedesa GLE z bonusem większego bagażnika. Teraz koniec z kompleksami.

Jak duże jest Audi Q9, czyli ile kolosa jest w tym kolosie?

Liczby robią wrażenie. Q9 mierzy ponad 5,3 m długości, 2,01 m szerokości i blisko 1,8 m wysokości, a rozstaw osi wynosi 3,14 m. Dla porównania GLS liczy sobie 5,22 m, a X7 5,18 m. Długością nowe Audi zagląda więc do świata wielkich amerykańskich SUV-ów, a nawet na podwórko Rolls-Royce’a Cullinana. Nic dziwnego, bo choć auto powstaje w Bratysławie, razem z Q7 i Q8, to projektowano je z myślą przede wszystkim o klientach w USA i na Bliskim Wschodzie, gdzie duże znaczy po prostu normalne.

I tu moja najciekawsza obserwacja z całego wieczoru: na żywo Q9 wcale nie przytłacza wymiarami. Stoisz przed nim, mózg przetwarza te cyfry, a oko podpowiada: „eee tam, takie większe Q7”. Proporcje są tak spójne, a linie tak spokojne, że bryła wizualnie się kurczy. Prawda dociera dopiero po otwarciu drzwi. W środku to auto przypomina torebkę Mary Poppins – z zewnątrz rozsądna, a w środku mieści pół mieszkania. Rzadko zdarza mi się samochód, który z zewnątrz tak skutecznie ukrywa swoje gabaryty, a w środku tak hojnie się nimi dzieli.

01/02
    • Audi Q9 (2026) przód

      Audi Q9 (2026)

      Autor Audi Polska
    • Audi Q9 (2026) przód

      Audi Q9 (2026)

      Autor Audi Polska

    Zadziorne i rodzinne jednocześnie

    Przód zdominowała ogromna, podświetlana osłona chłodnicy Single Frame z pionowym żebrowaniem. Jeśli ktoś woli bardziej drapieżny wygląd, pakiet S line zamienia poprzeczki na wypełnienie w kształcie plastra miodu. Do tego felgi od 20 do 23 cali.

    Egzemplarz na premierze stał na największych obręczach Audi Sport, za które trzeba dopłacić 25 440 zł. To mniej więcej tyle, ile kosztuje używane auto dla świeżo upieczonego kierowcy, ale nawet taki młody adept pzyzna: wyglądają obłędnie.

    Właśnie w tym tkwi urok Q9: z jednej strony ma w sobie coś zadziornego, trochę jak elegancki pan w garniturze, który rozpiął kołnierzyk i podwinął rękawy. Z drugiej to rasowy samochód rodzinny. W wersji siedmioosobowej drugi rząd ma trzy mocowania ISOFIX, a zewnętrzne fotele przesuwają się i pochylają elektrycznie, żeby dało się wejść do trzeciego rzędu bez wypinania fotelika. Każdy rodzic, który kiedyś walczył z takim fotelikiem na parkingu pod marketem, właśnie uronił łzę wzruszenia [to ja – przyp. red. nacz.]

    Właśnie – parking. Twórcy pamiętali też o tym, że takiego kolosa trzeba też kiedyś zaparkować. Skrętna tylna oś zmniejsza średnicę zawracania o ponad metr, do około 12 metrów. Nie jest jeszcze tak zwrotnie jak w nowym Q7, ale jak na taki rozstaw osi wynik jest godny docenienia.

    Audi Q9 (2026) bok
    Polska premiera Audi Q9 (2026) (fot. Julia Mikołajczyk/V10.pl)

    Już w standardzie Q9 dostaje adaptacyjne zawieszenie pneumatyczne z regulacją prześwitu w zakresie 9 cm. Na postoju nadwozie może obniżać się o 62 mm, co ułatwia wsiadanie dzieciom i niższym pasażerom. Jako osoba, która w niejednym SUV-ie wsiadała z gracją alpinistki, doceniam.

    W środku: wygodnie jak w ulubionym fotelu

    Q9 występuje w wersji sześcio- lub siedmioosobowej. Na premierze stał egzemplarz z dwoma niezależnymi fotelami w drugim rzędzie i powiem krótko: usiadłam i nie chciałam wstawać. To jedno z najwygodniejszych wnętrz, w jakich siedziałam w tym roku. Wszystkie fotele mają elektryczną regulację, przednie mogą być opcjonalnie wentylowane i wyposażone w masaż, a podgrzewać da się nawet podłokietniki w drzwiach. Kiedy pomyślę o zimowych porankach, to brzmi jak luksus, za który warto oddać nerkę. Najlepiej cudzą.

    Audi Q9 tylne siedzenia, drugi i trzeci rząd
    Audi Q9 (2026) (fot. Audi)

    Uczciwie trzeba jednak dodać, że trzeci rząd, choć przestronny jak na tę klasę, najlepiej sprawdzi się dla dzieci i nastolatków. Dorośli dadzą radę, ale raczej na krótszych trasach. Bagażnik przy komplecie siedmiu osób ma według producenta około 280 litrów, za drugim rzędem robi się z tego mniej więcej 700 litrów, a po złożeniu siedzeń aż 2308 litrów. Spokojnie zmieści się wózek, rowery i babcine słoiki na cały kwartał, choć z drugiej strony muszę zauważyć, że nie są to wyniki, które piszą historię na nowo po tym, czego już dokonały kolejne generacje Q7 (ta najnowsza nie odbiega jakoś strasznie w zakresie funkcjonalności…).

    Kokpit to znany z innych nowych Audi zestaw trzech ekranów: 12,3-calowe zegary, 14,5-calowy ekran multimediów i dodatkowy 12,3-calowy wyświetlacz dla pasażera, którego kierowca nie widzi, więc nie będzie się rozpraszał lecącym obok serialem. System działa na Android Automotive, pozwala instalować aplikacje, a asystent głosowy korzysta z ChatGPT. Nad głowami rozciąga się dach panoramiczny o powierzchni ponad 1,5 m², podzielony na dziewięć sekcji, które można niezależnie przyciemniać. Do tego dochodzą drzwi, które same się otwierają i zamykają, również z poziomu kluczyka, a czujniki pilnują, żeby nie trafiły w słupek ani w nadjeżdżającego rowerzystę. Wreszcie ktoś otwiera mi drzwi i nawet nie muszę za to iść na randkę.

    01/02
      • Audi Q9 deska rozdzielcza

        Audi Q9 (2026)

        Autor Audi
      • Audi Q9 ekran centralny

        Audi Q9 (2026)

        Autor Audi

      Światło i dźwięk, czyli technologie, tóre mnie kupiły

      Teraz część, przy której moje wewnętrzne dziecko piszczało z zachwytu. Przednie reflektory Digital Matrix Light mają po 25 200 mikrodiod na lampę. Dzięki temu potrafią nie tylko precyzyjnie oświetlać drogę, ale też wyświetlać grafiki i projekcje. 

      Najbardziej spodobały mi się kierunkowskazy, które rzucają na asfalt pulsujące strzałki. Wygląda to jak efekt specjalny z filmu, ale ma bardzo przyziemny sens: piesi zapatrzeni w telefony mają większą szansę zauważyć, że samochód obok zaraz skręci. Z tyłu pracują cyfrowe lampy OLED trzeciej generacji z efektem 3D, które potrafią wyświetlać sygnały ostrzegawcze, a w wersji S line dochodzi projekcja sygnału „stop” na tylnej szybie.

      A dźwięk? Opcjonalny system Bang & Olufsen 4D ma 22 głośniki, część z nich schowano w zagłówkach, a w fotelach umieszczono elementy, dzięki którym niskie tony czuć dosłownie całym ciałem. Pamiętacie jazz z premiery? No właśnie. Pomyślałam, że gdyby zespół wsiadł do Q9 i puścił swoje nagranie, mógłby mieć lekki kryzys tożsamości, bo kontrabas czuty plecami w fotelu to już prawie jak siedzenie tuż przy scenie.

      Pod maską: na razie wyłącznie diesel

      Tu zaczyna się temat, który podzieli czytelników. W Polsce Q9 można na razie zamówić wyłącznie z wysokoprężnym 3.0 V6 TDI w dwóch wersjach mocy. Słabsza ma 245 KM, przyspiesza do setki w 7,6 s i rozpędza się do 229 km/h, a według normy WLTP zużywa od 7,3 do 7,9 l/100 km. Mocniejsza oferuje 299 KM i 630 Nm, a sprint do 100 km/h zajmuje jej 6,5 s.

      01/03
        • Audi Q9 tył

          Audi Q9 (2026)

          Autor Audi
        • Audi Q9 przednie światło

          Audi Q9 (2026)

          Autor Audi
        • Audi Q9 (2026)

          Autor Audi

        W obu przypadkach standardem jest ośmiobiegowy automat tiptronic, napęd quattro i układ MHEV plus, który może chwilowo dorzucić do 24 KM. Czyli niby popularny tedeik, ale jednak hybryda. I to z typowo po niemiecku, fantastycznie przeinżynierowanym przeznaczeniem: silnik ma też dwustopniowe turbodoładowanie, ale też napędzaną przez tę elektryczną część napędu sprężarkę, która ma eliminować turbodziurę przy ruszaniu.

        Czy to źle? Do auta, które aż prosi się o wyjazd nad Adriatyk z kompletem pasażerów, duży diesel pasuje idealnie i o cóż tu właściwie prosić więcej. Trudno jednak nie zauważyć, że wybór jak na flagowy model takiej marki jest póki co bardzo skromny. Przypomnijmy, że w takiej trzeciej generacji Audi A8 wariantów napędowych było 9, wliczając w to silnik W12. Takie czasy już nie wrócą, ale Audi zapowiada hybrydy plug-in i silniki benzynowe, ale konkretów na nasz rynek jeszcze nie podało. Kto marzy o Q9 na benzynę albo z wtyczką, musi uzbroić się w cierpliwość.

        Audi Q9 podświetlany grill
        Polska premiera Audi Q9 (2026) (fot. Audi Polska)

        Ile kosztuje nowy król SUV-ów Audi?

        Cennik otwiera kwota 516 600 zł za wersję 245-konną. Mocniejsza odmiana kosztuje 533 900 zł. W leasingu Audi Perfect Lease rata startuje od 4344 zł netto miesięcznie. Trzeba jednak pamiętać, że to ceny wyjściowe, a lista opcji jest długa jak kolejka do kawy po firmowej konferencji. Egzemplarz skonfigurowanyw duchu”poproszę wszystko” bardzo szybko ucieknie w okolice 700 tys. zł.

        Dużo? To zależy: mocniejsza wersja jest spozycjonowana na równi z Mercedesem GLS 350d 4MATIC, który ma minimalnie mocniejszy napęd. Najbliższy rywal w stajni BMW, czyli X7 xDrive40d, kosztuje o symboliczny 1 tys. zł więcej, ale dysponuje o 52 KM większą mocą. Próg wejścia w Audi Q9 jest jednak najniższy z wymienionych za sprawą tej tańszej o kilkanaście tysięcy, słabszej wersji (konkurenci idą z mocą w drugą stronę – w górę). Czyli rynkowy debiut z gatunku tych roztropnych.

        Audi Q9 to dokładnie taki samochód jak gra zespołu jazzowego z wieczoru premiery: spokojny, elegancki, dopracowany w każdym detalu, ale z charakterem, który wychodzi na wierzch, kiedy najmniej się tego spodziewasz. Z zewnątrz wygląda na mniejszy, niż jest (SUV Audi, nie zespół), w środku rozpieszcza wygodą, a technologiami świetlnymi i nagłośnieniem po prostu kradnie show (dalej mówię o aucie…).

        Minusy? Skromna póki co gama silników, mimo tak dużych wymiarów trzeci rząd nadal jest raczej opcją awaryjną, za to cena jest już taka, że proszę siadać. Najlepiej w fotelu z masażem. Ale jako całość? Ja wychodziłam z premiery z jedną myślą: chcę tym pojechać w długą trasę! Z playlistą jazzową, oczywiście.

        Julia Mikołajczyk

        Dziennikarka

        Audi Q9 3.0 TDI quattro tiptronic 299 KM (2026) – dane techniczne
        Napęd
        SilnikWysokoprężny V6, turbodoładowany, z układem MHEV plus
        Pojemność skokowa2967 cm³
        Liczba i układ cylindrów6, w układzie V
        Maksymalna moc silnika spalinowego299 KM (220 kW) przy 3500–3750 obr./min
        Maksymalny moment obrotowy630 Nm przy 1750–3000 obr./min
        Napędzane osieObie osie; stały napęd quattro z samoblokującym centralnym mechanizmem różnicowym
        Skrzynia biegów8-stopniowa automatyczna tiptronic z przekładnią hydrokinetyczną
        Układ hybrydowy MHEV plus
        Rodzaj układu hybrydowegoMiękka hybryda MHEV plus
        Napięcie instalacji hybrydowej48 V
        Typ akumulatora układu hybrydowegoLitowo-żelazowo-fosforanowy (LFP)
        Maksymalna moc wsparcia elektrycznegoDo 24 KM (18 kW)
        Ładowanie z zewnętrznego źródłaNie
        Osiągi i zużycie paliwa
        Przyspieszenie 0–100 km/h6,5 s
        Prędkość maksymalna248 km/h
        Zużycie paliwa według WLTP7,4–8,0 l/100 km, zależnie od konfiguracji
        Emisja CO2 według WLTP194–209 g/km
        Norma emisji spalinEuro 6e-bis
        Rodzaj paliwaOlej napędowy
        Pojemność zbiornika paliwa80 l
        Pojemność zbiornika AdBlue21,2 l
        Masy i wymiary
        Długość5307 mm
        Szerokość (bez lusterek)2010 mm
        Szerokość (z lusterkami)2205 mm
        Wysokość1768–1806 mm, zależnie od zawieszenia i wyposażenia
        Rozstaw osi przy pełnym obciążeniu3138–3141 mm
        Średnica zawracaniaok. 12,3 m
        Masa własna bez kierowcy2530 kg
        Masa własna według normy UE2605 kg, z kierowcą o masie 75 kg
        Dopuszczalna masa całkowita3250 kg
        Ładowność względem masy własnej UE645 kg
        Dopuszczalne obciążenie dachu100 kg
        Masa przyczepy bez hamulca750 kg
        Masa przyczepy z hamulcem3500 kg
        Pojemność bagażnika za drugim rzędem siedzeń700–850 l, po złożeniu trzeciego rzędu
        Maksymalna pojemność bagażnika po złożeniu siedzeń2308 l
        Liczba miejsc7; opcjonalnie konfiguracja 6-osobowa
        Ceny
        Cena wersji 299 KM od533 900 zł brutto (Audi Q9 TDI quattro 220 kW tiptronic)
        Pozostałe
        ZawieszenieAdaptacyjne zawieszenie pneumatyczne w standardzie
        Gwarancja na samochód w PolsceRozszerzona przez dealerów do 4 lat; pierwsze 2 lata bez limitu kilometrów, w 3. roku do 90 000 km, w 4. roku do 120 000 km
        Gwarancja na powłokę lakierniczą3 lata
        Gwarancja na perforację nadwozia12 lat
        Kraj produkcjiSłowacja (Bratysława)
        Julia Mikołajczyk

        Julia Mikołajczyk

        Młoda krew zespołu V10.PL! Znana w social mediach jako Ruda Julka Kulka wzbogaca portal o świeże, kobiece spojrzenie. Zna się na rzeczach, na których tak dobrze nie zna się nikt inny w całej redakcji - i mamy tu na myśli uczciwą, mechaniczną robotę we własnym aucie...