Stacja paliw ORLEN (fot. ORLEN)

LPG nawet po 4,31 zł za litr. Kierowcy przecierają oczy, a to nie koniec złych wiadomości

Tankowanie samochodu z instalacją LPG może wkrótce kosztować znacznie więcej. Najnowsza prognoza cen paliw na 9–15 listopada 2026 r. przewiduje wzrost cen autogazu do 4,19–4,31 zł za litr. Tymczasem benzyna i olej napędowy mają tanieć. Dla milionów kierowców, którzy wybrali LPG właśnie ze względu na oszczędności, to wyjątkowo niekorzystna wiadomość.

Ceny LPG mocno w górę. Ponad 4 zł za litr może stać się normą

Kierowcy korzystający z autogazu przyzwyczaili się, że na stacjach płacą wyraźnie mniej niż właściciele samochodów tankowanych benzyną czy olejem napędowym. Ta przewaga nadal istnieje, ale w ostatnich tygodniach zaczęła się kurczyć.

Według prognozy analityków e-petrol.pl na okres od 9 do 15 listopada 2026 r. litr LPG ma kosztować od 4,19 do 4,31 zł. To znacznie więcej niż średnia ogólnopolska z 4 listopada, która wynosiła 3,79 zł za litr.

Jeżeli przewidywania się sprawdzą, kierowcy zapłacą za autogaz nawet o 52 grosze więcej na litrze w porównaniu z ostatnim notowaniem. Przy tankowaniu 40 litrów oznacza to rachunek wyższy o maksymalnie 20,80 zł.

Co istotne, nie chodzi już tylko o pojedyncze drogie stacje. Prognozowany przedział sugeruje, że ceny przekraczające 4 zł mogą stać się powszechnym widokiem na pylonach.

  • LPG w cenie 3,22 za litr wkrótce pozostanie już tylko pięknym wspomnieniem

    Autor Mateusz Żuchowski / V10.pl

Benzyna i diesel mają tanieć. LPG idzie w przeciwnym kierunku

Sytuacja na rynku paliw jest nietypowa. Podczas gdy właściciele samochodów benzynowych i wysokoprężnych mogą liczyć na obniżki, użytkownicy instalacji gazowych muszą przygotować się na kolejny wzrost wydatków.

Najnowsze prognozy e-petrol.pl na 9–15 listopada przedstawiają się następująco:

  • LPG: 4,19–4,31 zł/l
  • Benzyna Pb95: 5,99–6,15 zł/l
  • Benzyna Pb98: 6,69–6,82 zł/l
  • Olej napędowy: 7,71–7,85 zł/l

Różnice są szczególnie widoczne w przypadku benzyny 95. Jeszcze 4 listopada jej średnia cena wynosiła 6,37 zł za litr, a teraz prognozowane są stawki zaczynające się poniżej 6 zł.

W przypadku LPG kierunek zmian jest dokładnie odwrotny.

Stacja paliw MOYA (fot. MOYA)

Moya znów zmienia właściciela. Ponad 550 stacji paliw w nowych rękach

Jedna z największych sieci stacji paliw w Polsce przeszła w ręce zagranicznych inwestorów. Moya, która w ostatnich latach potroiła liczbę swoich placówek, ma nowych właścicieli. Transakcja została już sfinalizowana, a…

Dlaczego LPG drożeje, skoro benzyna może być tańsza?

Jednym z najważniejszych powodów podwyżek jest gwałtowny wzrost hurtowych cen autogazu. Wyższe koszty zakupu paliwa przez stacje stopniowo przekładają się na ceny, które kierowcy widzą przy dystrybutorach.

Znaczenie ma również sposób regulowania cen paliw w Polsce.

LPG nie zostało objęte rządowym programem „Ceny Paliwa Niżej”, który przewiduje maksymalne ceny detaliczne benzyny i oleju napędowego. Oznacza to, że autogaz nie korzysta z analogicznego mechanizmu ograniczającego ceny na stacjach.

Nie oznacza to jednak, że sam brak limitu powoduje podwyżki. Bezpośrednim czynnikiem pozostaje sytuacja na rynku hurtowym, a brak regulacji sprawia, że wzrost kosztów może być przenoszony na kierowców bez takiego ograniczenia jak w przypadku benzyny i diesla.

  • Program CPN ponownie obniży ceny paliw (fot. erwin bosman / Pixabay)

    Wkrótce tankujący gaz poczują się jak użytkownicy samochodów na benzynę lub olej napędowy, patrząc na podwyżki cen

    Autor erwin bosman / Pixabay

Ile będzie kosztować tankowanie LPG? Różnica robi się odczuwalna

Wzrost ceny o kilkadziesiąt groszy na litrze może wydawać się niewielki. Wystarczy jednak przeliczyć go na pełny zbiornik, aby zobaczyć skalę zmian.

Przy cenie 3,79 zł za litr zatankowanie 40 litrów LPG kosztuje 151,60 zł.

Jeśli cena wzrośnie do 4,31 zł, za identyczną ilość paliwa trzeba będzie zapłacić już 172,40 zł.

To różnica 20,80 zł na jednym tankowaniu. Kierowca, który zużywa miesięcznie 160 litrów LPG, przy takiej zmianie ceny wyda o 83,20 zł więcej.

Dla osób regularnie pokonujących długie trasy, dojeżdżających do pracy czy wykorzystujących samochód zawodowo dodatkowy koszt może być jeszcze większy.

Czy jazda na LPG nadal się opłaca?

Mimo niekorzystnych prognoz nie oznacza to końca opłacalności instalacji gazowych. LPG nadal pozostaje znacznie tańsze od benzyny w przeliczeniu na litr. Trzeba jednak pamiętać, że samochód zasilany gazem zazwyczaj zużywa go więcej niż benzyny.

Przykładowo, jeśli auto spala 8 l benzyny na 100 km, a po przełączeniu na gaz zużywa 10 l LPG, koszty wyglądają następująco:

  • Przy cenie benzyny 6,15 zł/l przejechanie 100 km kosztuje 49,20 zł.
  • Przy cenie LPG 4,31 zł/l przejechanie 100 km kosztuje 43,10 zł.

W takim scenariuszu oszczędność wynosi zaledwie 6,10 zł na 100 km, bez uwzględnienia benzyny zużywanej podczas rozruchu i dodatkowych kosztów eksploatacji instalacji.

To pokazuje, jak mocno może zmniejszyć się finansowa przewaga autogazu. Ostateczna opłacalność zależy jednak od konkretnego samochodu, spalania obu paliw i cen na lokalnych stacjach.

Denza Z9 GT EV ustanowiła polski rekord ładowania elektryka (fot. Elektromobilni)

10 minut i bateria niemal pełna. W Polsce padł rekord ładowania elektryka

Na polskiej autostradzie A1 ustanowiono nowy rekord mocy ładowania samochodu elektrycznego. Denza Z9 GT osiągnęła aż 563,8 kW, a uzupełnienie energii w akumulatorze od 11 do 81 proc. zajęło zaledwie…

Czy LPG będzie jeszcze droższe w listopadzie?

Prognoza na 9–15 listopada wskazuje na bardzo wyraźny wzrost cen, ale nie przesądza o dalszym przebiegu sytuacji. Dużo zależy od kolejnych zmian stawek hurtowych oraz tego, jak szybko stacje będą aktualizować swoje cenniki.

Kierowcy powinni więc przygotować się na możliwość tankowania LPG powyżej 4 zł za litr. Nie oznacza to jednak, że każda stacja od razu podniesie cenę do 4,31 zł.

Jedno jest pewne: listopad może okazać się szczególnie kosztowny dla właścicieli samochodów z instalacją gazową. Autogaz wciąż pozwala oszczędzać, ale jego przewaga nad benzyną jest dziś wyraźnie mniejsza niż jeszcze kilka tygodni temu.