Nie każda opona zimowa zapewnia bezpieczeństwo, nawet jeśli dobrze radzi sobie na śniegu. Najnowszy test niemieckiego ADAC ujawnił ogromne różnice między popularnymi modelami. Przy hamowaniu na mokrym asfalcie dystans dzielący najlepsze i najsłabsze ogumienie wyniósł niemal 12 metrów. Wśród opon z najgorszymi ocenami znalazły się również produkty znanych producentów.
Niemiecki automobilklub ADAC opublikował wyniki testu opon zimowych na sezon 2026/2027. Eksperci wzięli pod lupę 32 modele w dwóch popularnych rozmiarach: 185/65 R15, stosowanym głównie w mniejszych samochodach, oraz 225/50 R17, spotykanym m.in. w autach klasy średniej.
Sprawdzano nie tylko przyczepność na śniegu i lodzie, ale również zachowanie samochodu na suchym i mokrym asfalcie, skuteczność hamowania oraz odporność na aquaplaning. Uwzględniono także przewidywaną trwałość ogumienia i jego wpływ na środowisko.
Wnioski? Aż 15 z 32 przetestowanych modeli nie otrzymało rekomendacji ADAC, a dziewięć uzyskało ocenę niedostateczną. To ważna informacja dla kierowców planujących zakup opon przed zimą.
Niemal 12 metrów różnicy w hamowaniu. Tyle może kosztować wybór złych opon
Jednym z najbardziej wymownych wyników testu okazał się pomiar drogi hamowania na mokrej nawierzchni.
Samochód wyposażony w opony Continental WinterContact TS 870 lub Pirelli Cinturato Winter 3 zatrzymywał się z prędkości 80 km/h po przejechaniu około 35 metrów. Tymczasem auto na oponach Sunwide Snowide potrzebowało niemal 12 metrów więcej.
Co to oznacza w praktyce? Gdy samochód na najlepszych oponach już stał, pojazd wyposażony w Sunwide nadal poruszał się z prędkością około 40 km/h.
Co ciekawe, Sunwide Snowide uzyskał bardzo dobrą ocenę za zachowanie na śniegu. Nie wystarczyło to jednak do osiągnięcia dobrego wyniku końcowego. Poważne problemy z prowadzeniem na suchym i mokrym asfalcie sprawiły, że model zakończył test z notą 5,5, czyli najgorszą w skali ADAC.
To pokazuje, dlaczego przy wyborze zimówek nie należy patrzeć wyłącznie na ich możliwości na zaśnieżonej drodze.
Te opony zimowe ADAC radzi omijać. Na liście również znane marki
W rozmiarze 225/50 R17, przeznaczonym do wielu samochodów klasy średniej, aż sześć z 16 modeli otrzymało ocenę niedostateczną.
| Model opony | Ocena ADAC |
|---|---|
| Sunwide Snowide | 5,5 |
| Royal Black Royalwinter UHP | 5,5 |
| Aptany RW211 | 5,4 |
| Tracmax Ice-Plus S210 | 5,4 |
| Toyo Tires Observe EWS1 | 5,3 |
| Falken Eurowinter HS02 Pro | 4,8 |
Skala ADAC: im niższa ocena, tym lepszy wynik. Oceny 4,6–5,5 oznaczają wynik niedostateczny.
Szczególną uwagę zwracają dwa ostatnie modele. Falken i Toyo Tires to marki dobrze znane na rynku ogumienia, jednak ich produkty nie poradziły sobie z wymaganiami niemieckich ekspertów.
Toyo Tires Observe EWS1 wykazywał dobre właściwości na suchym i mokrym asfalcie, ale wyraźnie tracił przyczepność na śniegu. Problemem było przede wszystkim utrzymanie właściwego toru jazdy w zakrętach.
Podobne zastrzeżenia pojawiły się w przypadku Falkena Eurowinter HS02 Pro, który również rozczarował zachowaniem na zaśnieżonej nawierzchni.
Nie oznacza to, że wszystkie opony tych producentów są słabe. Wyniki dotyczą konkretnych modeli i rozmiarów sprawdzonych przez ADAC.
Opony zimowe do małych aut też rozczarowały. Trzy modele z najgorszą oceną
Jeszcze gorzej pod względem liczby modeli bez rekomendacji wypadła kategoria 185/65 R15, popularna w samochodach miejskich.
Spośród 16 sprawdzonych opon aż dziewięć nie uzyskało rekomendacji niemieckiego automobilklubu. Trzy modele otrzymały ocenę niedostateczną:
| Model opony | Ocena ADAC |
|---|---|
| Rockblade Rock 868S | 5,5 |
| Atlas Polarbear HP | 5,5 |
| Sunny Winter-max NW611 | 4,8 |
Szczególnie słabo wypadły Atlas Polarbear HP i Rockblade Rock 868S. Obie opony otrzymały ocenę 5,5 za bezpieczeństwo na mokrej nawierzchni.
W praktyce oznacza to poważne zastrzeżenia do ich zachowania w warunkach, które polscy kierowcy spotykają zimą bardzo często. Deszcz, dodatnie temperatury i mokry asfalt bywają przecież równie typowe jak śnieg czy oblodzenie.
Jakie opony zimowe są najlepsze? ADAC wskazał zwycięzców
W teście nie zabrakło modeli, które zapewniły dobre osiągi w różnych warunkach. Co istotne, nie zawsze wygrywała opona najlepsza w jednej konkurencji. Najwyżej oceniano produkty łączące skuteczne hamowanie, przewidywalne prowadzenie i odpowiednią przyczepność na różnych nawierzchniach.
W rozmiarze 185/65 R15 najlepsze wyniki uzyskały:
- Continental WinterContact TS 870 – 2,2
- Michelin Alpin 7 – 2,5
Z kolei w rozmiarze 225/50 R17 czołówka wyglądała następująco:
- Pirelli Cinturato Winter 3 – 2,2
- Continental WinterContact TS 870 – 2,3
- Goodyear UltraGrip Performance 3 – 2,4
- Michelin Alpin 7 – 2,5
Warto przy tym pamiętać, że wyniki uzyskane w jednym rozmiarze nie muszą automatycznie przekładać się na wszystkie pozostałe wersje tej samej opony.
Dobre opony zimowe to nie tylko przyczepność. Liczy się również trwałość
Test ADAC ujawnił jeszcze jedną istotną różnicę między poszczególnymi produktami. Chodzi o przewidywaną żywotność.
Wśród opon w rozmiarze 185/65 R15 średni prognozowany przebieg wyniósł około 31 tys. km. Tymczasem Bridgestone Blizzak LM005 osiągnął wynik zaledwie około 22 tys. km.
To szacunki wynikające z metodologii testowej, a nie gwarantowany przebieg. Rzeczywista trwałość zależy m.in. od stylu jazdy, stanu technicznego samochodu i warunków eksploatacji.
Dla kierowców pokonujących rocznie kilkadziesiąt tysięcy kilometrów różnica w trwałości może jednak mieć istotne znaczenie finansowe.
Jak wybrać opony zimowe na sezon 2026/2027?
Wyniki ADAC przypominają o jednej ważnej zasadzie: najlepsza opona zimowa nie musi być tą, która najlepiej radzi sobie na śniegu. Powinna zapewniać możliwie równomierny poziom bezpieczeństwa w różnych warunkach.
Przed zakupem warto sprawdzić wyniki niezależnych testów dla konkretnego rozmiaru, a nie tylko nazwę producenta czy klasę cenową produktu. Szczególnie istotne są skuteczność hamowania na mokrym asfalcie, stabilność podczas pokonywania zakrętów i zachowanie na śniegu.
Trzeba również dobrać rozmiar, indeks nośności i indeks prędkości do wymagań samochodu oraz zweryfikować oznaczenie 3PMSF, czyli symbol góry z płatkiem śniegu.
Test niemieckiego automobilklubu pokazuje, że oszczędność przy zakupie ogumienia może oznaczać poważny kompromis w zakresie bezpieczeństwa. A różnica kilkunastu metrów podczas awaryjnego hamowania jest argumentem, którego trudno nie brać pod uwagę.







