Chińscy producenci samochodów szturmują europejski rynek w bezprecedensowym tempie. Najnowsze dane analityków nie pozostawiają złudzeń – sprzedaż aut z Państwa Środka urosła o ponad 100 procent rok do roku, a ich udział w rynku zbliża się wielkimi krokami do granicy 15 procent.
Wrzesień okazał się przełomowym miesiącem dla motoryzacji w Europie. Według wstępnych danych agencji badawczej Dataforce (obejmujących 98 proc. rynku Unii Europejskiej, Wielkiej Brytanii oraz krajów EFTA), rynkowy udział chińskich marek osiągnął 14,6 proc. Jeszcze miesiąc wcześniej wynosił on 11,7 proc., co oznacza potężny i zaskakująco szybki skok skali ekspansji.
Rekordowa, chińska skala sprzedaży i rosnący apetyt
W siódmym miesiącu jesieni klienci w Europie zarejestrowali łącznie 194 760 samochodów pochodzących od chińskich producentów. Daje to gigantyczny, ponad dwukrotny wzrost (+104 proc.) w porównaniu do analogicznego okresu ubiegłego roku.
Dla pełnego obrazu skali: poprzedni rekordowy miesiąc, czyli czerwiec, zamknął się wynikiem 152 747 aut. Wrześniowy rezultat przeskoczył ten pułap o blisko jedną trzecią, udowadniając, że europejscy kierowcy coraz śmielej sięgają po alternatywne, często bogato wyposażone i konkurencyjne cenowo modele ze wschodu.
Nowy król Europy. Kto wyprzedził dotychczasowych liderów?
Na europejskim podwórku doszło do poważnych przetasowań wewnątrz chińskiego obozu:
- Chery Group nowym liderem: Koncern (właściciel m.in. marek Chery, Jaecoo, Omoda, Jetour, Lepas i Ebro) zanotował eksplozję sprzedaży aż o 187 proc. do poziomu 56 552 aut, co dało mu fotel lidera.
- BYD na drugim miejscu: Dotychczasowy hegemon rósł „tylko” o 102 proc. (49 374 sztuki), co przy niesamowitym tempie Chery zepchnęło go na drugą pozycję.
- SAIC (MG) zwalnia tempo: Właściciel popularnego w Polsce MG zamknął wrzesień z wynikiem 41 707 aut (+24 proc.). Choć marka przez lata dominowała jako synonim chińskiej ekspansji na Starym Kontynencie, konkurencja zaczęła ją dynamicznie gonić.
Hity rynkowe: Jaecoo 7 podbija kontynent
Symbolem nowej fali popularności stał się model Jaecoo 7. Ten kompaktowy SUV należący do koncernu Chery znalazł we wrześniu 15 470 nabywców, co zagwarantowało mu 10. miejsce w ogólnym rankingu najchętniej kupowanych aut w całej Europie. To historyczny moment – po raz pierwszy chiński model wdarł się do czołowej dziesiątki najpopularniejszych samochodów na kontynencie. Szczególnie silną pozycję model ten wyrobił sobie na Wyspach Brytyjskich, gdzie zajął fotel lidera całego rynku.
W europejskim zestawieniu mocno zaznaczyły swoją obecność także inne modele:
- BYD Seal U (13 466 egzemplarzy, 18. miejsce),
- MG ZS (11 205 egzemplarzy, 27. miejsce).
Co chińska ekspansja oznacza dla europejskiej motoryzacji?
Skokowy wzrost udziału chińskich marek do niemal 15% to sygnał ostrzegawczy dla tradycyjnych europejskich koncernów. Agresywna polityka cenowa, szybkie wprowadzanie nowoczesnych technologii napędowych oraz rosnące zaufanie klientów sprawiają, że chińscy producenci przestają być jedynie ciekawostką, a stają się pełnoprawnymi, dominującymi graczami na europejskim asfalcie.














