Colton Herta dołącza do Cadillac F1 Team jako kierowca testowy. Gwiazda Indy musi się jeszcze poduczyć

Cadillac Formula 1 Team oficjalnie potwierdził, że Colton Herta – gwiazda amerykańskiej serii IndyCar – zasili zespół w roli kierowcy testowego na sezon 2026. To kolejny krok w budowie amerykańskiego projektu, który w swoim debiutanckim roku w F1 postawi na doświadczenie Valtteriego Bottasa i Sergio Pereza jako podstawowych kierowców.
 
25-letni Herta kończy swoją przygodę z amerykańską serią na siódmym miejscu w klasyfikacji generalnej 2025 roku, reprezentując barwy Andretti Global. W ciągu siedmiu pełnych sezonów uzbierał dziewięć zwycięstw i 16 pole position w 116 startach. Do historii przeszedł już w 2019 roku, kiedy na Circuit of the Americas został najmłodszym triumfatorem wyścigu IndyCar, dokonując tego w zaledwie swoim trzecim występie.
 
– Od zawsze moim marzeniem było ściganie się w Formule 1 i traktuję to jako ogromny krok w stronę realizacji tego celu. Na razie koncentruję się na tym, by dać z siebie wszystko dla Cadillaca i pomóc w budowie konkurencyjnego zespołu. – podkreśla Herta, syn byłego kierowcy IndyCar i ChampCar, Bryana Herty.
 
– Colton to wyjątkowo utalentowany kierowca, z szybkością, umiejętnościami wyścigowymi i dojrzałością znacznie wykraczającą poza jego wiek. Jego doświadczenie w najwyższym poziomie amerykańskiego motorsportu, zdobyte w ramach rodziny TWG Motorsport, sprawia, że idealnie pasuje do tej roli. Wniesie do naszego zespołu cenne i świeże spojrzenie, nową perspektywę i energię, gdy będziemy kontynuować budowę na przyszłość. Fakt, że amerykański kierowca dołącza do amerykańskiego zespołu Formuły 1, to wydarzenie o o gromnym znaczeniu – nie tylko dla naszego teamu, ale i dla całego amerykańskiego motorsportu. Colton uosabia pasję, ambicję i ducha rywalizacji, które definiują zespół Cadillac F1 Team i jesteśmy dumni, że będzie niósł z nami amerykańską flagę na światowej scenie. – dodaje szef zespołu Cadillac, Graeme Lowdon.
 
W 2022 roku Hertha miał okazję testować McLarena MCL35M w specyfikacji z 2021 roku na torze Portimão, a Zak Brown – szef McLarena – mówił wówczas wprost: Bardzo poważnie podchodzimy do każdego, kogo wsadzamy do bolidu F1. Pierwsze pytanie brzmi: czy ten kierowca może być mistrzem świata? Jeśli odpowiedĽ brzmi tak, idziemy dalej.
 
Ze zwycięstw w Indy do juniorskiej serii: paradoks superlicencji F1
 
Choć Herta ma spore doświadczenie, problemem pozostają punkty superlicencji. Amerykanin po siedmiu sezonach w IndyCar nie zgromadził wystarczającej liczby oczek, by od razu wejść do F1 jako kierowca wyścigowy. FIA wciąż nie traktuje amerykańskiej serii jako w pełni równoważnej z europejskimi cyklami juniorskimi, przez co Herta musi szukać alternatyw.
 
Scenariusz zakłada starty w Formule 2, a także udział w piątkowych treningach FP1, które pozwolą mu dopisać brakujące punkty. Sam zainteresowany nie kryje, że to tylko etap przejściowy – celem jest stały angaż w F1, najlepiej właśnie w barwach Cadillaca.
 
Droga Cadillaka do F1: Amerykański sen w królowej motorsportu
 
Historia Herty idealnie wpisuje się w ambicje Cadillaca. Od lat mówiło się, że Formuła 1 potrzebuje silniejszego amerykańskiego akcentu – nie tylko w postaci wyścigu w Austin Las Vegas czy Miani, ale także w osobie kierowcy, z którym lokalni kibice będą mogli się utożsamiać. Logan Sargeant nie spełnił pokładanych w nim nadziei, a Herta – młody, utalentowany, z sukcesami w IndyCar – ma szansę stać się nową twarzą F1 w USA.
 
Powrót Amerykanina do Europy nie będzie dla niego zupełną nowością. W latach 2015-2016 Herta rywalizował na Starym Kontynencie, m.in. w MSA Formula, gdzie jego zespołowym kolegą byłś Lando Norris. Potem wrócił do ojczyzny i konsekwentnie budował swoją markę w IndyCar. Teraz, po latach, koło zatoczyło się ponownie – a ścieżka prowadzi do Formuły 1.
 
W debiutanckim sezonie 2026 Cadillac F1 postawi na sprawdzony duet – Bottas i Perez mają być gwarancją stabilności oraz solidnej bazy do rozwoju zespołu. To kierowcy, którzy znają Formułę 1 od podszewki i potrafią odnaleĽć się w każdym scenariuszu wyścigowym. Ich doświadczenie z pewnością pomoże amerykaninowi nie tylko w adaptacji do nowych realiów, ale też w pracy rozwojowej nad bolidem Formuły 1.
 
Warto podkreślić, że Cadillac od początku zapowiadał, iż chce budować zespół wokół silnej amerykańskiej tożsamości. Obecność Herty – obok dwóch uznanych weteranów – to sygnał, że marka myśli nie tylko o krótkoterminowych wynikach, ale także o długofalowej strategii. Testy, praca w symulatorze, udział w programach młodych kierowców – wszystko to ma przygotować go do pełnoprawnego debiutu w F1.
Colton Herta w Cadillac F1 Team (2025) (fot. Cadillac)