Wiceszef Force India – Bob Fernley powiedział, że hinduski team nie zamierza blokować ewentualnego przejścia któregoś ze swoich reprezentantów do lepszej stajni. Zarówno Nico Hulkenberg, którym zainteresowane jest ponoć Ferrari, jak i Paul di Resta, którego media łączą z Mercedesem oraz McLarenem, mogą zmienić ekipę już na sezon 2013. Jeżeli jednak ktoś planuje ściągnąć do siebie Niemca lub Szkota, musi zapłacić.
„(…) Nie chcemy stracić Paula czy Nico, są dwoma młodymi, wspaniałymi kierowcami. Jednocześnie nie będziemy zmuszać żadnego z nich do pozostania, ponieważ wtedy ich serce i tak byłoby gdzie indziej”. – wyjaśniał Fernley serwisowi Autosport. „Więc jeśli otrzymamy ofertę od jednego z czterech wielkich teamów, trzeba podjąć rozmowy. To musi być rozliczenie handlowe (…). „Vijay (Mallya, szef Force India) od początku tak stawiał sprawę. Nie jesteśmy po to, by ograniczać naszych kierowców, lecz staniemy im na drodze, jeśli będą chcieli pójść w bok”. – podkreślił wiceszef zespołu z Silverstone.
„(…) Nie chcemy stracić Paula czy Nico, są dwoma młodymi, wspaniałymi kierowcami. Jednocześnie nie będziemy zmuszać żadnego z nich do pozostania, ponieważ wtedy ich serce i tak byłoby gdzie indziej”. – wyjaśniał Fernley serwisowi Autosport. „Więc jeśli otrzymamy ofertę od jednego z czterech wielkich teamów, trzeba podjąć rozmowy. To musi być rozliczenie handlowe (…). „Vijay (Mallya, szef Force India) od początku tak stawiał sprawę. Nie jesteśmy po to, by ograniczać naszych kierowców, lecz staniemy im na drodze, jeśli będą chcieli pójść w bok”. – podkreślił wiceszef zespołu z Silverstone.








