Segment A jest coraz mocniej obsadzony. Moda na małe samochody miejskie rośnie w siłę. Po trojaczkach z Kolina, nadszedł czas na niemiecką odpowiedĽ. Zanim to jednak nastąpiło, Koreańczycy przeprowadzili ofensywę z nowym i10 oraz Picanto. Kia, której sprzedaż na całym świecie pnie się w górę, odrobiła pracę domową i przedstawiła Europejczykom auto nadające się nie tylko do miasta i kosztujące do tego niespełna 30 tysięcy złotych.
Azjatycki mieszczuch trafił do naszej redakcji z najmocniejszym silnikiem benzynowym i pakietem Race, mającym podnieść jego atrakcyjność. O gustach się nie dyskutuje, ale trudno odmówić Kii uroku. O ile poprzednia generacja nie zachwycała designem i trafiała jedynie w upodobania niewybrednej klienteli, tak obecna stylizacja z pewnością może się podobać zwłaszcza młodszym miłośnikom koreańskiej sztuki przemysłowej.
W najbogatszej specyfikacji karoseria otrzymała LED-owe oświetlenie, zaś wspomniany wcześniej pakiet Race, wzbogacił mieszczucha o 15-calowe aluminiowe obręcze i nakładki na progi. To wystarczyło, aby pomalowane na biało Picanto zaczęło przyciągać ciekawskie spojrzenia innych użytkowników drogi. Dynamiczne przetłoczenia boczne i mocno ścięty tył, dodają Azjatce miejskiej zadziorności.
Niewiele gorzej przedstawia się sytuacja w środku. Powiew świeżości czuć niemal w każdym zakątku wnętrza tej dalekowschodniej przedstawicielki segmentu A. Ciekawie wystylizowana deska rozdzielcza jest wyjątkowo przejrzysta i łatwa w obsłudze. Mimo, iż wykonano ją z bardzo twardych tworzyw, to w czasie jazdy trudno wychwycić jakiekolwiek skrzypienie i piski nacierających na siebie plastików. Dobra robota.
Atrakcyjny klimat uzupełnia tapicerka w pomarańczowym kolorze. Fotele i kanapę pokryto ekologiczną skórą przeciętnej jakości, za to świetnie kontrastującą z lakierem nadwozia. To jeden z elementów pakietu Race. Zapłacimy za niego 2 500 złotych i w ramach jego zawartości, dostaniemy również materiały o fakturze czarnego fortepianu, wolant kierownicy obszyty skórą i z funkcją podgrzewania, a także sterowanie radiem za sprawą przycisków przytwierdzonych do koła sterowego. W tej cenie należy powyższy zestaw uznać za okazję.
Warto jeszcze powiedzieć kilka słów o przestrzeni dla podróżujących. Tego typu segment rządzi się swoimi prawami i nie możemy wymagać od jego przedstawicieli miejsca dla czwórki dorosłych. Podobnie jest w Picanto. W kabinie bez problemu odnajdzie się młode małżeństwo z małym dzieckiem i niewielkim bagażem, dla którego przewidziano bagażnik o pojemności 200 litrów.
Jeśli złożymy oparcie, uzyskamy dodatkowe 718 litrów. Wówczas przewiezienie wózka spacerowego lub pralki, nie powinno przyprawiać nas o niepotrzebny ból głowy. Gorzej, jeżeli zapragniemy przejechać się z trojgiem znajomych. Z tyłu mogą oni narzekać na niedostatki przestrzeni zwłaszcza przed kolanami. Pamiętajmy jednak, że Kia Picanto do olbrzymów nie należy.
Do napędu Kii przewidziano dwie jednostki napędowe. Podstawowa o pojemności 1 litra rozwija 69 koni mechanicznych i dysponuje zaledwie 3 cylindrami. Jeśli przemieszczamy się w pojedynkę, warto rozważyć ten wariant. Planując eksploatację z większym obciążeniem na co dzień, trzeba od razu kierować się do mocniejszego silnika R4. 1248 centymetrów sześciennych generuje 85 KM uzyskiwanych przy 6500 obr./min i 121 Nm momentu obrotowego przy 4000 obr./min.
Niby niewiele, ale do sprawnego poruszania się po mieście powinno wystarczyć. Picanto przyspiesza do pierwszej setki w 11.4 sekundy i osiąga 171 km/h prędkości maksymalnej. Żeby osiągnąć zadowalającą dynamikę, trzeba utrzymywać wskazówkę obrotomierza powyżej cyfry 3. Poniżej tej wartości nic się nie dzieje, ale motor wykazuje chęć do współpracy i cechuje się umiarkowanym zapotrzebowaniem na paliwo.
W cyklu miejskim, wyświetlacz komputera pokładowego wskazywał od 6.5 do 7 litrów. W trasie ten rezultat był niższy o jedną jednostkę. Niestety, tyle samo dobrego nie możemy powiedzieć o komforcie filtrowania nierówności. Kię zestrojono dość sztywno, przez co na kręgosłupy podróżujących przenosi się większość ubytków w asfalcie. Taka konfiguracja odwdzięcza się natomiast bardzo pewnym prowadzeniem i wysokim poziomem bezpieczeństwa podczas dynamicznego pokonywania ciaśniejszych zakrętów. Gdyby tylko fotele były mocniej wyprofilowaneś
Podstawową wersję azjatyckiego mieszczucha wyceniono na 29900 złotych. Tańsza w segmencie A jest Skoda Citigo, która w bazowej specyfikacji nie ma wspomagania kierownicy. Widoczny na zdjęciach egzemplarz, to przedstawiciel najwyższej odmiany XL startującej od 41 990 złotych w wersji 5-drzwiowej.
Doposażając auto w bezkluczykowy system dostępu, warty grzechu pakiet Race, automatyczną klimatyzację, czy chociażby otwierane okno dachowe, cena bez trudu osiągnie granicę 50 tysięcy. To niemało, jednak patrząc na to z drugiej strony, otrzymujemy bogato skonfigurowany pojazd o ciekawym wyglądzie i z 7-letnią gwarancją. Picanto powinno namieszać wśród miejskich wózków na zakupy.
Podstawowe dane techniczne: Kia Picanto 1.2 XL Silnik: 1248 cm3 Moc: 85 KM przy 6000 obr./min Moment obrotowy: 121 Nm przy 4000 obr./min Skrzynia biegów: manualna, 5-stopniowa Liczba, układ cylindrów: 4, rzędowy Wymiary (dł./szer./wys.): 3595/1595/1480 mm Rozstaw osi: 2385 mm Masa własna: 875 kg Średnia emisja CO2: 105 g/km
Osiągi: 0-100 km/h: 11,4 sekundy Prędkość maksymalna: 171 km/h Zużycie paliwa: Miasto: 5,8 (6,6 w teście) Trasa: 3,8 (5,3 w teście) Cykl mieszany: 4,5 (6,1 w teście)
Za Twoją zgodą używamy plików cookie do analizowania ruchu na stronie i personalizacji treści. Pomaga nam to stale ulepszać nasz serwis. Brak zgody nie zablokuje Ci dostępu do strony, jednak niektóre elementy mogą nie działać optymalnie.
Funkcjonalne
Zawsze aktywne
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Preferencje
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Statystyka
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych.Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Marketing
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.