Wczorajsza informacja o śmierci Julesa Bianchiego dziewięć miesięcy po jego dramatycznym wypadku w wyścigu Formuły 1 o GP Japonii 2014 wywołała lawinę kondolencji i wpisów w serwisach społecznościowych wspominających Francuza.
Zobacz także: Manor: Bianchi był przeznaczony do wielkich rzeczy w F1 »
Fernando Alonso: „Przyjaciel, towarzysz, talent, uśmiech, wieczny. Spoczywaj w pokoju Jules. Zawsze pozostaniesz z nami”.
Felipe Massa: „Wszystkie moje myśli są z rodziną Julesa. Będę za Tobą tęsknił, bracie! RIP Jules”.
Daniel Ricciardo: „Nigdy nie zapomnę Ciebie i dobrych chwil, które wspólnie spędziliśmy. Będę za Tobą tęsknił, bracie”.
Romain Grosjean: „Wczoraj straciłem jedną z najlepszych osób i najlepszych kierowców, jakich kiedykolwiek spotkałem. Będę tęsknił tak bardzo, mój przyjacieluś” Lewis Hamilton: „Mamy smutny dzień dzisiaj ludzie. Proszę o modlitwę za ukochanych Julesa. RIP Jules. Niech cię Bóg Błogosławi”.
Roberto Merhi: „Bardzo smutny dzień dla sportów motorowych. Najlepszy kierowca, z jakim się ścigałem, opuścił nas po 9 miesiącach walki o życie. RIP mój przyjacielu”.
Jenson Button: „Ostatniej nocy straciliśmy naprawdę wspaniałego gościa i prawdziwego wojownika. RIP Jules. Moje najszczersze kondolencje dla jego rodziny i przyjaciół”.
Carlos Sainz Jr: „Okropna wiadomość. Spoczywaj w pokoju kolego. Wspaniały przykład woli walki i dzielności dla nas wszystkich. Zawsze będziesz z nami”.
Valtteri Bottas: „Poranek przyniósł bardzo smutną wiadomośćś RIP Jules. Nigdy nie zostaniesz zapomniany. Moje myśli są z jego rodziną”.
Max Verstappen: „Dzisiaj straciliśmy niesamowity talent i niesamowitą osobę. Słowa nie mogą wyrazić, co czujemy. Wszyscy będziemy za tobą tęsknić Jules”.
Pastor Maldonado: „RIP Jules Bianchi. Wielki gość, wielki kierowca, wielki przyjaciel… Ciężko uwierzyć w to, co się stało!”
Max Chilton: „Nie można opisać słowami, jaką stratę poniosła jego rodzina i sport. Mogę powiedzieć tylko to, że było przyjemnością znać cię i się z tobą ścigać”.
Chilton, który był zespołowym partnerem Bianchiego w Marussi, dodatkowo zadedykował mu swoje pierwsze pole position i zwycięstwo wywalczone wczoraj w serii Indy Lights.
Robert Wickens: „Sporty motorowe straciły przyszłego Mistrza Świata. Zawsze był wojownikiem. Pokazał to na torze i w trakcie swojej póĽniejszej walki. RIP Jules. Będzie nam cię brakować”.
Esteban Gutierrez: „Na zawsze pozostaniesz w naszych sercach. Będą szedł za marzeniem, które dzieliliśmy. RIP mój przyjacielu!”
Davide Valsecchi: „Byłeś wyjątkowy!!! Życie nie jest sprawiedliwe mój przyjacielu”.
Vijay Mallya (szef zespołu Force India): „Poznaliśmy wielkiego młodego człowieka i olbrzymi talent, który był przeznaczony do wielkich rzeczy w F1. Świat stracił prawdziwego wyścigowca, a my wszyscy przyjaciela”.
Stefano Coletti: „Straciłem przyjaciela ostatniej nocy. Mieliśmy razem tyle zabawy Jules! Będę tęsknił za tobą! RIP mój przyjacielu”.
Antonio Felix da Costa: „Dziś jest ciężki dzień dla mnie i zły dzień dla sportów motorowych. Odszedłeś, ale możesz być pewnym, że zostawiłeś po sobie znak! Spoczywaj w pokoju mój przyjacielu, było przyjemnością dzielić z tobą tory wyścigowe i podia!”
Luca Filippi: „Będziemy za tobą tęsknić Jules. Wszyscy cieszyliśmy się każdym momentem rywalizacji z tobą”.
Jean-Eric Vergne: „Przeznaczenie to prawdopodobnie jedyna rzecz, z którą nie można wygrać. Co do reszty, Jules to największy wojownik i utalentowany kierowca, jakiego poznałem. Będziemy za tobą tęsknić mój przyjacielu…
„Sporty motorowe dziękują ci za kartę historii, którą napisałeś. Byłeś prawdziwym przyjacielem na padoku i tak dobrym kierowcą…
„Łączę się myślami z twoją rodziną. Jules będzie tutaj zawsze…”
Karun Chandhok: „Żegnaj Jules… Jedna z tych wielkich niespełnionych karier, jak Toma Pryce’a, Francoisa Ceverta, albo Gillesa Villeneuve’a”.
Martin Brundle: „RIP Jules Bianchi. Znanie go w trakcie jego całkowicie zbyt krótkiego życia było przyjemnością i przywilejem. Smutny dzień, kondolencje dla przyjaciół i rodziny”.
Loic Duval: „Brak słów! Legenda nigdy nie umiera. RIP Jules”.
Ferrari: „Ciao Jules. Na zawsze w sercach Ferrari”.
Dario Franchitti: „Spoczywaj w pokoju Jules Bianchi. Sport, który kochamy, potrafi być bardzo okrutny”.
Tom Coronel: „RIP Jules Bianchi. Kochamy naszą pasję do wyścigu, ale są dni, kiedy jej nienawidzimy. Dzisiaj mówimy żegnaj prawdziwemu wyścigowcowi”.
Bruno Senna: „Mocno łączę się myślami z rodziną Julesa Bianchiego! Mam nadzieję, że wyciągnięte wnioski powstrzymają kolejne tego typu tragedie! RIP”.
Nicolas Todt (menedżer Bianchiego): „Byłeś młodszym bratem, o którym zawsze marzyłem. Spędzenie z tobą 10 lat było ogromnym przywilejem. Będę za tobą tęsknił”.
Stowarzyszenie Kierowców Grand Prix (GPDA): „Po twoim tragicznym wypadku i długiej walce, opuściłeś nas, ale my nigdy o tobie nie zapomnimy. Jak byśmy mogli to zrobić?”
Jordan King: „Najsmutniejsza wiadomość, do jakiej można wstać. RIP Jules. Dziś wszystkie moje myśli są z jego rodziną. Zawsze będę pamiętał twoją jazdę w GP Monako 2014″.
Mitch Evans: „Spoczywaj w pokoju Jules. Trudno uwierzyć w to co się stało i zaakceptować, ale mam nadzieję, że jesteś teraz w lepszym miejscu”.
Marc Marquez: „Wszystkie moje myśli są z rodziną Julesa. RIP”.
Marco Wittmann: „Bardzo smutna wiadomość dzisiaj, odszedł jeden z największych talentów w motorsporcie. RIP Jules Bianchi. Moje myśli są z jego rodziną”.
Sebastien Ogier: „Tak smutno dowiedzieć się, że Jules Bianchi odszedł. RIP Jules”.
Sebastien Chardonnet: „Z naszej generacji francuskich kierowców, byłeś numerem jeden i pozostaniesz nim! Spoczywaj w pokoju kumplu!”
Karol Basz: „RIP Jules. Smutna wiadomość…”






