Hyundai nie zamierza zwalniać tempa i wytycza agresywną ścieżkę ekspansji na najbliższe lata. Podczas oficjalnej prezentacji CEO Investor Day w Seulu, szef koncernu José Muñoz ujawnił strategię, która ma całkowicie umocnić pozycję marki w czołówce światowej motoryzacji. Plan jest imponujący: zwiększenie mocy produkcyjnych o ponad 1,2 miliona aut rocznie oraz zalew rynków nowymi premierami.
100 wersji i nowości na celowniku. Co to oznacza w praktyce?
Bez wątpienia największą uwagę przyciągnęła deklaracja o wprowadzeniu aż 100 nowych, zmodernizowanych modeli lub ich nowych wersji napędowych w ciągu najbliższych lat. Warto jednak spojrzeć na te dane chłodnym okiem:
- 18 zupełnie nowych aut: Tyle całkowicie świeżych konstrukcji zbudowanych od podstaw trafi do salonów.
- 82 warianty i facelifty: Pozostała część pakietu to modernizacje obecnych modeli oraz rozbudowa gamy o nowe wersje napędowe (hybrydy, EREV, wersje elektryczne).
Dla polskich kierowców kluczowa informacja dotyczy rynkowego szlagieru. Koncern oficjalnie potwierdził prace nad nową generacją SUV-a Hyundai Tucson – modelu, który od lat bije rekordy popularności w naszym kraju. Jego nowa odsłona ma zadebiutować w pierwszej połowie 2027 roku, a jeszcze wcześniej gamę uzupełnią nowoczesne odmiany hybrydowe.

Nowy Hyundai Tucson urósł o 17,5 cm. Tak wygląda piąta generacja
Hyundai zaprezentował piątą generację modelu Tucson. Jeden z najchętniej wybieranych SUV-ów w Polsce całkowicie zrywa z dotychczasowym wyglądem. Auto jest znacznie większe, mocno kanciaste i ma zaoferować jeszcze wyższy komfort…
EREV, hybrydy i luksus z podwójnym napędem
Koreańczycy doskonale rozumieją dynamiczne zmiany zachodzące na rynku, dlatego zamiast stawiać wyłącznie na jeden rodzaj napędu, decydują się na elastyczność. Zanim na drogach pojawi się zupełnie nowy Tucson, marka skupi się na umocnieniu segmentu premium oraz rozwijaniu alternatywnych źródeł zasilania. Przykładem tych działań jest luksusowa submarka Genesis, której flagowy SUV GV80 już niebawem zadebiutuje w odmianie hybrydowej na rynku koreańskim i amerykańskim, a rynek czeka na model GV90.
To jednak dopiero początek technologicznej rewolucji, ponieważ w pierwszej połowie 2027 roku Hyundai zamierza wprowadzić na rynek napęd typu EREV. Rozwiązanie to łączy elektryczny układ napędowy ze spalinowym „generatorem” zasięgu, co pozwala wyeliminować powszechny wśród kierowców lęk przed rozładowaniem baterii na długich trasach. Wszystkie te kroki wpisują się w długofalową wizję koncernu, który zakłada, że do 2030 roku aż 60 procent jego całkowitej sprzedaży będą stanowiły pojazdy w pełni elektryczne, co przy planowanym wolumenie 5,55 miliona sprzedanych aut rocznie daje ogromną skalę działania.
Autonomiczne robotaksówki i sztuczna inteligencja
Ambitna strategia Hyundaia wykracza jednak daleko poza tradycyjną produkcję samochodów osobowych dla klientów indywidualnych. Koreański gigant mocno wkracza w obszar nowoczesnych technologii i autonomii jazdy, czego wyrazem jest zacieśnienie globalnej współpracy z firmą Waymo. W ramach tej partnerstwa w amerykańskich zakładach marki uruchomiona zostanie produkcja autonomicznych robotaksówek, które zostaną zbudowane na bazie popularnego, elektrycznego modelu Ioniq 5.
Kolejnym filarem transformacji koncernu jest komercyjne wdrożenie robotów humanoidalnych oraz budowa zaawansowanego centrum danych AI w rejonie Saemangeum na południowo-zachodnim wybrzeżu Korei Południowej. Poczynione inwestycje jasno pokazują, że Hyundai ewoluuje z klasycznego producenta aut w kompleksowego dostawcę nowoczesnej mobilności, gotowego rzucić wyzwanie zarówno chińskim gigantom, jak i tradycyjnym koncernom z Europy i USA.










