Krzysztof Zelek: Niestety nie mogę zaliczyć Rajdu Rzeszowskiego do udanych

Krótko trwała przygoda z 21. Rajdem Rzeszowskim dla załogi Krzysztof Zelek / Przemek Bosek. Po 9 kilometrach pierwszego odcinka specjalnego na drodze do szczęścia wyrosło drzewo, które unieruchomiło Clio na tyle skutecznie, że o dalszej jeĽdzie nie mogło być mowy.

Krzysztof Zelek: Niestety nie mogę zaliczyć Rajdu Rzeszowskiego do udanych, gdyż zakończył się on już na pierwszym odcinku „dzwonem”. Chciałem atakować od samego początku. Pojechać dynamicznie i szybko, co oczywiście wiązało się z ryzykiem. Nieukończone zawody i zerowy dorobek punktowy oddalił mnie od celu, jakim była walka o podium grupy N w klasyfikacji rocznej. Dalsza część sezonu zależy teraz od budżetu i lekarzy. Do Rajdu Wisły pozostało niewiele czasu, a moja prawa noga jest unieruchomiona w szynie gipsowej. Natomiast o reanimację auta jestem spokojny. Zespół 2Brally to profesjonaliści, którym dziękuję za podstawienie wspaniałego samochodu i obsługę na najwyższym poziomie. Dzięki również dla Przemka za fantastyczną współpracę, choć niezbyt długą ;). Chciałbym również podziękować swojej kobiecie za troskę oraz wszystkim kibicom za udzielone wsparcie. Mam nadzieję, że będziecie nas dopingować podczas kolejnych eliminacji.
  • Krzysztof Zelek

  • Krzysztof Zelek

Za nami „Rzeszów”, którego niestety nie będziemy z Krzyśkiem miło wspominać. Przykro mi, że tak mało przejechaliśmy kilometrów oesowych, tak potrzebnych by pościgać się z kolegami z czołówki RPP. Choć do domu wracaliśmy w minorowych nastrojach, mam wrażenie, że nawet z tak bolesnej lekcji wyciągniemy wnioski, które pomogą jechać skuteczniej w dalszej części sezonu.

Start był możliwy dzięki: P&K Bochnia, EMTOR Logistyka Toruń, KAD-MET, Znicze Zelek Stanisław, TOMI SAM Stradomka, Sklep Towary Powystawowe Bochnia oraz 2Brally.

Patronat medialny: Rajdowypuchar.pl, Wiśniczanin.pl, KBC Bocheńska Grupa Rajdowa. Patronat honorowy: Urząd Miasta i Gminy Nowy Wiśnicz.