Robert Kubica po raz pierwszy otwarcie przyznał, że w wyścigu Formuły 1 być może nie zobaczymy go już nigdy więcej.
Bardzo obiecującą karierę Kubicy jako kierowcy F1 przerwał makabryczny wypadek rajdowy z lutego 2011 roku. Polak doznał poważnych obrażeń, niemal tracąc rękę. Wrócił do sportowej rywalizacji siedem miesięcy temu, angażując się w rajdy. Jednak jego górna prawa kończyna wciąż jest w dużej mierze niesprawna. O ile niedawno krakowianin stwierdził, że „są pewne małe światełka w tunelu, iż za rok, może dwa, będę w stanie dobrym tempem pojechać bolidem Formuły Jeden”, o tyle teraz zdradził poważne obawy, czy rzeczywiście tak się stanie. „Gdy poświęcasz wszystko dostaniu się do F1, wchodzisz tam, zostajesz zawodnikiem powiedzmy o uznanej renomie, i nagle z dnia na dzień wszystko tracisz, nie jest łatwo”. – powiedział Kubica angielskim mediom. „Oczywiście chciałbym wrócić do F1, lecz może się to nigdy nie zdarzyć. Niektóre rzeczy są poza moją kontrolą.
„Rajdy jak sądzę pomogą mi wrócić w ogóle do sportu i na pewno pozwolą chodzić z głową uniesioną do góry”. – dodał.
Bardzo obiecującą karierę Kubicy jako kierowcy F1 przerwał makabryczny wypadek rajdowy z lutego 2011 roku. Polak doznał poważnych obrażeń, niemal tracąc rękę. Wrócił do sportowej rywalizacji siedem miesięcy temu, angażując się w rajdy. Jednak jego górna prawa kończyna wciąż jest w dużej mierze niesprawna. O ile niedawno krakowianin stwierdził, że „są pewne małe światełka w tunelu, iż za rok, może dwa, będę w stanie dobrym tempem pojechać bolidem Formuły Jeden”, o tyle teraz zdradził poważne obawy, czy rzeczywiście tak się stanie. „Gdy poświęcasz wszystko dostaniu się do F1, wchodzisz tam, zostajesz zawodnikiem powiedzmy o uznanej renomie, i nagle z dnia na dzień wszystko tracisz, nie jest łatwo”. – powiedział Kubica angielskim mediom. „Oczywiście chciałbym wrócić do F1, lecz może się to nigdy nie zdarzyć. Niektóre rzeczy są poza moją kontrolą.
„Rajdy jak sądzę pomogą mi wrócić w ogóle do sportu i na pewno pozwolą chodzić z głową uniesioną do góry”. – dodał.






