Fernando Alonso zasugerował, że bolidy Formuły 1 zaczęły przegrywać atrakcyjnością w oczach kierowców z prototypami LMP1 jeżdżącymi w 24-godzinnym wyścigu Le Mans.
Najważniejsze zawody długodystansowe świata są rozgrywane tego weekendu z udziałem wielu byłych zawodników F1 i jednego aktywnego – Nico Hulkenberga, ściągniętego do Porsche. Niemiecka marka negocjowała podobno także z Alonso, ale Hiszpan miał nie dostać pozwolenia na uczestnictwo w zmaganiach od Hondy dostarczającej silniki McLarenowi. Prototypy LMP1 wabią byłego dwukrotnego mistrza świata Formuły Jeden zaawansowaną technologią oraz możliwością ścigania się na limicie, choć to bolidy F1 powinny imponować tymi cechami.
„Auta LMP1 są atrakcyjne dla kierowców, ponieważ mają w sobie najwyższą technologię”. – tłumaczył 33-latek. „Jedziesz nimi przez dwie godziny i trzy stinty kręcąc czasy okrążeń nie różniące się więcej niż o 0.3 sekundy. „Możliwość jechania takim samym tempem przez dwie godziny to coś, o czym zapomnieliśmy w Formule 1 od paru lat”.
Le Mans imponuje Alonso bardziej niż F1 także atmosferą na zawodach. Fernando rok temu pojawił się na Circuit de la Sarthe, by machnąć kierowcom flagą na start wyścigu. „Bardzo mi się podobało”. – wspominał. „Atmosfera na Le Mans wydaje się luĽniejsza i bardziej przyjazna ludziom.
„To olbrzymie zawody – może nie mają takiego oddĽwięku jak Grand Prix Formuły Jeden, ale są większym wyścigiem niż jakajkolwiek eliminacja F1″. – dodał.
Najważniejsze zawody długodystansowe świata są rozgrywane tego weekendu z udziałem wielu byłych zawodników F1 i jednego aktywnego – Nico Hulkenberga, ściągniętego do Porsche. Niemiecka marka negocjowała podobno także z Alonso, ale Hiszpan miał nie dostać pozwolenia na uczestnictwo w zmaganiach od Hondy dostarczającej silniki McLarenowi. Prototypy LMP1 wabią byłego dwukrotnego mistrza świata Formuły Jeden zaawansowaną technologią oraz możliwością ścigania się na limicie, choć to bolidy F1 powinny imponować tymi cechami.
„Auta LMP1 są atrakcyjne dla kierowców, ponieważ mają w sobie najwyższą technologię”. – tłumaczył 33-latek. „Jedziesz nimi przez dwie godziny i trzy stinty kręcąc czasy okrążeń nie różniące się więcej niż o 0.3 sekundy. „Możliwość jechania takim samym tempem przez dwie godziny to coś, o czym zapomnieliśmy w Formule 1 od paru lat”.
Le Mans imponuje Alonso bardziej niż F1 także atmosferą na zawodach. Fernando rok temu pojawił się na Circuit de la Sarthe, by machnąć kierowcom flagą na start wyścigu. „Bardzo mi się podobało”. – wspominał. „Atmosfera na Le Mans wydaje się luĽniejsza i bardziej przyjazna ludziom.
„To olbrzymie zawody – może nie mają takiego oddĽwięku jak Grand Prix Formuły Jeden, ale są większym wyścigiem niż jakajkolwiek eliminacja F1″. – dodał.










