Lotus Eletre X polska dziewczyna

Lotus wjeżdża do Polski. Pogromców Porche Cayenne i Taycana kupisz w Warszawie i Katowicach

Lotus był ostatnią z marek samochodowych tej wielkości, która nie miała jeszcze stałego przedstawicielstwa w Polsce. To się właśnie zmieniło: brytyjska marka jest już u nas dostępna za sprawą Grupy Pietrzak, która w poprzednich latach ściągnęła nad Wisłę już m.in. Ferrari i Bugatti.

Choć Lotus zdobył w sumie trzynaście tytułów Mistrza Świata Formuły 1 (6 kierowców i 7 konstruktorów) i stworzył kilka z najważniejszych samochodów sportowych w dziejach tego gatunku, to zawsze pozostawał nieco na jego uboczu. 

Może dlatego, że zawsze były to auta, które służyły przede wszystkim kierowcom, a nie szerszej publiczności – jedną z tych wątłych, niepozornych maszynek mogłeś zrobić wrażenie wśród innych zapaleńców w padoku na track dayu, ale nie pod klubem w modnej dzielnicy miasta w piątkowy wieczór.

Po dekadach produkowania moralnych zwycięzców pokroju nieśmiertelnego Lotusa 7, przywracanego do życia chyba z 48 razy Esprite’a oraz jednoznacznie fantastycznego Elise’a (kto go pamięta z NFS?), kontrolę nad tą brytyjską legendą w 2017 r. przejął chiński koncern Geely, który już wcześniej miał w swoim portfolio Volvo, Smarta i producenta londyńskich taksówek.

Przez kilka lat wydawało się, że Chińczycy nie potrafią wykorzystać potencjału akurat tego zakupu tak jak Volvo – mówiło się o zakończeniu produkcji modeli spalinowych i zamknięciu fabryk w Wielkiej Brytanii – ale ostatnie decyzje jednak znów napawają optymizmem, że z tej przez dekady niedocenianej marki da się zbudować jednego z globalnych liderów segmentu premium: takiego rywala Porsche dysponującego romantyzmem brytyjskiej marki i dostępem do nowych technologii, przez brak których gigant z Zuffenhausen w ostatnich kilkunastu miesiącach notuje tak dotkliwe spadki notowań.

Wedle najnowszych planów do 2030 roku 60 proc. całkowitej sprzedaży marki będą stanowiły wydajne hybrydy plug-in korzystające z systemu X-Hybrid, który łączy architekturę 900V ze zelektryfikowanym napędem o mocy 952 KM i momentem obrotowym 935 Nm oraz zasięgiem sięgającym 1200 km (z czego 350 km na prądzie). Ukoronowaniem tej nowej gamy będzie nowy flagowiec nazwany prawdopodobne Esprit, który z pomocą innego układu hybrydowego o mocy 1000 KM już w 2028 r. rzuci rękawicę Ferrari 849 Testarossie.

Lotus w Polsce: zwinny następca Elise, rywal Taycana, SUV z napędem plug-in i elektryczne hiperauto na start

Tej ekscytującej przemiany Lotusa będzie dane doświadczyć również polskim klientom: w ramach kolejnego etapu ekspansji geograficznej marka trafiła do naszego kraju. Jej oficjalnym dystrybutorem została Grupa Pietrzak – rodzinny dealer z Katowic, który przez ostatnie 30 lat wsławił się wprowadzaniem na nasz rynek najdroższych marek świata. 

Po założeniu biznesu w 1994 r. przez Bogdana Pietrzaka kolejny krok w jego rozwoju postawił w 2013 r. starszy syn Jakub, który stworzył La Squadrę: dziś już uznane na arenie międzynarodowej miejsce dla najbardziej zasobnych kolekcjonerów, którzy mogą tu wybierać spośród wartych miliony euro dzieł sztuki na kołach od Bugatti, Pagani, Koenigsegga czy Singera (jak i stworzony przez samą La Squadrę wraz z Zagato limitowany do 19 egzemplarzy model AGTZ Twin Tail). W 2026 r. kolejną cegiełkę do tej historii dokłada młodszy brat Piotr, który objął funkcję Prezesa Zarządu Lotus Poland.

Piotr Pietrzak, Prezes Zarządu Lotus Poland:


Lotus wchodzi do Polski w najlepszym możliwym, wyjątkowym momencie historii. To marka, która konsekwentnie poszerza ofertę o różne źródła napędu – i właśnie ta różnorodność jest jej wielką siłą. Z jednej strony jej DNA w oryginalnej formie ucieleśnia Emira: jeden z ostatnich tak autentycznych samochodów sportowych, dostępny z silnikiem V6 i manualną skrzynią biegów. To czyste, analogowe emocje, które stanowią w dzisiejszej motoryzacji coraz bardziej pożądaną wartość. Z drugiej strony Lotus wprowadza rewolucyjną, autorską technologię hybrydową, łączącą osiągi z praktycznością i komfortem na co dzień. Ofertę dopełniają elektryczne modele dla tych, którzy chcą iść jeszcze dalej
  • Lotus rozpoczyna działalność w Polsce

    Autor fot. Lotus Poland
  • Lotus rozpoczyna działalność w Polsce

    Autor fot. Lotus Poland
  • Lotus rozpoczyna działalność w Polsce

    Autor fot. Lotus Poland

W salonie Lotus Warszawa przy ul. Wirażowej 21, a przed końcem roku również w Katowicach pod dachem znanego obiektu przy ul. Bocheńskiego 109 (do którego w kwietniu br. włączone zostało również Lamborghini), dostępna ma być cała bieżąca gama marki, na którą składają się cztery modele: Emira, Emeya, Eletre, Eletre X oraz Evija. Nie łapiesz się w tych nazwach? Nie jesteś sam – skorzystaj z naszej ściągi: 

  • Emira: duchowy następca popularnego Elise’a, choć teraz w trochę większej i bardziej dojrzałej formie. W duchu najlepszych modeli marki łączy genialne podwozie z niepozornymi silnikami, w tym przypadku rzędową czwórkę AMG lub mechanicznie doładowane V6 Toyoty.
  • Emeya: w pełni elektryczny nowy rywal Porsche Taycana. Jest od niego dłuższy o blisko 20 cm i też bardzo szybki: w topowej odmianie z silnikami o łącznej mocy 918 KM katapultuje się do 100 km/h w 2,78 s. Wkrótce dołączy wariant plug-in z jednostką spalinową.
  • Eletre: SUV stworzony według tego samego przepisu. Jest duży (10 cm dłuższy od Cayenne) i już teraz dostępny w Polsce zarówno jako elektryk, jak i hybryda w wariancie Eletre X (trochę mocniejsza – 952 KM – ale też jeszcze cięższa – ponad 2,5 tony wagi!)
  • Evija: najmocniejszy samochód drogowy wszech czasów, który stanowi zapowiedź wejście tej marki pod nowym właścicielem w nową erę. Przy wadze zbliżającej się do 1900 kg jest to niewątpliwie era większej wagi, ale kto by się nią przejmował, gdy pod prawą nogą czeka moc 2039 KM generowana łącznie przez cztery silniki elektryczne…