Pierwsza jazda Škodą Epiq: znalazłam Fabię naszych czasów! (tylko z kablem)

Test najmniejszego i najtańszego elektryka w gamie najłatwiej zrobić na zasadzie rundki po mieście. Tymczasem ja zabrałam nową Škodę Epiq na strome i kręte serpentyny w austriackim Tyrolu! Widoki były nieprzyzwoicie ładne, ale zobaczyłam też gdzie jest haczyk w tym aucie. Siedzi na tylnej kanapie. Zobacz recenzję najnowszego modelu Škody, z którego dowiesz się po co on powstał, co to za auto, ile kosztuje i czy w ogóle ma sens.

Škoda Epiq wygląda na więcej, niż wskazują na to wymiary

Zanim w ogóle wsiadłam do nowego modelu Škody, ten przeszedł już pierwszy sprawdzian na parkingu. Mierzy 4171 mm długości, czyli mniej niż niejeden hatchback, a mimo to nie wygląda jak podniesiony miejski maluch z doklejonymi nakładkami.

Wysoko poprowadzona linia boczna, szeroka część nadwozia poniżej dolnej linii okien i relingi dachowe pełniące tu również jakże ważną funkcję estetyczną robią z Epiqa pełnoprawnego (choć wydatnie skróconego) SUV-a.

To pierwszy dostępny w polskich salonach Škody model, który w całości korzysta z obowiązującego teraz w Czechach języka stylistycznego Modern Solid. W praktyce oznacza to błyszczący, czarny panel Tech-Deck Face z przodu i debiutującą sygnaturę świetlną w kształcie litery T, którą zobaczymy też w kolejnych (już większych) SUV-ach.

Z tyłu ten sam motyw w światłach otacza również iluminowany napis Škoda. Całość jest zaskakująco niepozorna jak na auto, które ma przyciągać nowych odbiorców do elektromobilności. Żadnych zabiegów z serii „spójrz na mnie!”, żadnych stylistycznych eksperymentów na siłę i – co doceni chyba każdy, kto chce to auto sprzedać za pięć lat – żadnej mody, która zdąży się zestarzeć. Škoda może zmieniać wierzchnią szatę swoich aut, ale pod spodem kryje się ten sam pragmatyzm.

01/03
    • Skoda Epiq podczas testu w Tyrolu (2026)

      Autor Skoda
    • Skoda Epiq bok

      Skoda Epiq podczas testu w Tyrolu (2026)

      Autor Skoda
    • Skoda Epiq tył

      Skoda Epiq podczas testu w Tyrolu (2026)

      Autor Skoda

    …to, plus cała masa niewidocznej, zaawansowanej pracy aerodynamicznej: aktywne klapy chłodzenia, kanały kurtyn powietrznych, dyfuzor ze spojlerem i osłony zmniejszające szczelinę między oponą a nadkolem (!). Efekt to współczynnik oporu powietrza na poziomie 0,275, czyli wynik, jakim jeszcze niedawno chwaliły się auta zawieszone o dwie ligi cenowe wyżej. To też ciekawie pokazuje, jak się zmienił nasz świat: podobnie jak w czasach Fabii, Czesi nadal mogą pochwalić się ściąganiem do mas rozwiązań z klas wyższych, tylko teraz realia i potrzeby się zmieniły…

    Wnętrze: pierwsza wegańska Škoda!

    Tu Epiq zrobił mi największą niespodziankę. Jak przystało na tak eko auto dla świadomych odbiorców z centrów wielkich miast, tapicerki tekstylne w całej gamie uszyto w stu procentach z poliestru z odzysku, a skórę zastąpiono materiałem Techtona.

    Skoda Epiq wnętrze
    Skoda Epiq podczas testu w Tyrolu (2026) (fot. Skoda)

    Łącznie w aucie wykorzystano ponad 34 kg materiałów pochodzących z recyklingu i to jest pierwszy seryjny model Škody całkowicie wolny od komponentów pochodzenia zwierzęcego. Niektórzy mogą w tym momencie wywrócić oczami, ale – zupełnie podobnie jak wegański falafel – jak na złość to jest ok.

    Deska rozdzielcza i wstawki na drzwiach w moim egzemplarzu były wykończone na miękko, przyjemnie, bez tego charakterystycznego dla wielu aut i owoców z naklejką BIO wrażenia, że najpierw ktoś oszczędził, a potem dorobił do tego ideologię. 

    Tam, gdzie kończy kontakt z ramieniem pasażera, powracają wspomnienia z modelami Škody z dawnych czasów. Z tyłu pojawia się nawet trochę gołej blachy, na którą nie pozwolił już sobie bliźniaczy Volkswagen ID. Polo, ale tutaj za podobne pieniądze dostaje się więcej auta – jak dla mnie to uczciwy kompromis. Ponieważ…

    01/02
      • Skoda Epiq miejsce z przodu

        Skoda Epiq podczas testu w Tyrolu (2026)

        Autor Skoda
      • Skoda Epiq miejsce z tyłu

        Skoda Epiq podczas testu w Tyrolu (2026)

        Autor Skoda

      Miejsca jest absurdalnie dużo jak na auto o tych wymiarach

      Już wspominane nowe Polo na prąd zaskakuje przestrzenią w środku, a zwłaszcza bagażnikiem o pojemności 441 l – zauważalnie pojemniejszym niż w Golfie. Tymczasem ten w Epiqu gra już w lidze (nowego, zauważalnie większego niż wcześniej) VW T-Roca: mieści całe 475 l. Do tego pod maską czeka jeszcze bonus, którego próżno szukać w autach spalinowych (i wielu elektrykach też): dodatkowy bagażnik o pojemności 25 l.

      Dodatkowe 28 l dopisuje do tego masa praktycznych schowków i kieszeni, które pomieszczą butelki 1,5 l w przednich drzwiach i litrowe w tylnych. Z silnikiem spalinowym czy też elektrycznym – Škoda to Škoda, nie mogło więc oczywiście zabraknąć nieśmiertelnych przemyślanych rozwiązań z cyklu Simply Clever – funkcjonalność bagażnika poprawiają dodatkowe haczyki i siatki, w drzwiach nadal znajdziemy parasolkę, a pod klapką wlewu paliwa – skrobaczkę do szyb.

      01/02
        • Skoda Epiq bagażnik

          Skoda Epiq podczas testu w Tyrolu (2026)

          Autor Skoda
        • Skoda Epiq bagażnik fotel złożone

          Skoda Epiq podczas testu w Tyrolu (2026)

          Autor Skoda

        Epiq to nowoczesny elektryk, który stawia na tradycyjne przyciski

        Za centralnym ekranem w Epiqu o przekątnej 13 cali kryje się potężna technologia: nowy system multimedialny oparty na Androidzie, który można wzbogacić już o ponad 150 aplikacji wszelkiego typu, a standardowo wyposażony jest w asystentkę głosową Laurę (da się z nią normalnie rozmawiać, nie żadnymi wyuczonymi formułkami).

        Bardziej oczekiwaną oznaką postępu było dla mnie jednak to, co znalazłam poniżej tego wyświetlacza: fizyczne przyciski klimatyzacji i oddzielne przełączniki trybów jazdy. Bez zanurzania się w podmenu, bez odrywania wzroku od drogi, bez uczenia się nawyków projektanta. Na górskich serpentynach, gdzie w pięć minut przechodzisz od słońca do chłodnego cienia w dolinie, doceniłam to… jakieś dwadzieścia razy.

        Drugi plus należy się wyświetlaczowi head-up na przedniej szybie. Jest nieinwazyjny: pokazuje złożone informacje, ale nie próbuje rzucać na szybę połowy deski rozdzielczej. Zwróćcie uwagę: w autach chińskich w tym segmencie ten element jest robiony albo byle jak, albo nie ma go ma wcale. Nie ma nic za darmo!

        Skoda Epiq ekran centralny
        Skoda Epiq podczas testu w Tyrolu (2026) (fot. Skoda)

        Za kierownicą: mała Škoda jest żwawa, zwinna i… odrobinę za głośna z tyłu

        Jeździłam najmocniejszą odmianą 55, czyli tą, która jako pierwsza wkroczy do polskich salonów. Jej szczęśliwe liczby to 204 KM, 290 Nm i, co w tym wypadku najważniejsze, masa własna w okolicach 1600 kilogramów. Na tle dzisiejszych elektryków to praktycznie waga piórkowa, a w wersjach 35 i 40 schodzi nawet poniżej półtorej tony.

        I to czuć od pierwszego zakrętu. Epiq jest sensacyjnie dobrze skrętny: układ kierowniczy pracuje bezpośrednio, a nadwozie nie ma tendencji do przechylania nawet przy atakowaniu górskich agrafek. Na takich drogach mały crossover Škody zachowuje się jak mały hatchback, a nie auto z dodatkowymi paroma centymetrami prześwitu i kilogramami balastu.

        To zaleta napędu elektrycznego, który lokuje najcięższy element auta (akumulator) pod podłogę, między kołami. W takich warunkach jak na dłoni widać też jego drugą przewagę: pełny moment obrotowy dostępny jest od momentu ruszenia, więc wyjście z nawrotki pod górę odbywa się bez żadnego zastanowienia ze strony auta.

        01/03
          • Skoda Epiq podczas testu w Tyrolu (2026)

            Autor Skoda
          • Skoda Epiq podczas testu w Tyrolu (2026)

            Autor Skoda
          • Skoda Epiq podczas testu w Tyrolu (2026)

            Autor Skoda

          To efekt tym lepszy, że zawieszenie jest stosunkowo proste: tworzą je klasyczne kolumny McPhersona z przodu i belka skrętna z tyłu. Żadnego układu wielowahaczowego, ale też adaptacyjnego czy aktywnego czegokolwiek. Nie żebym akurat w tym aucie za tym tęskniła, bo jak widać przy tych gabarytach i masie (a przede wszystkim cenie) to co jest to jest ok.

          Jest jednak jedna rzecz, która nie daje mi spokoju. Wyciszenie kabiny jest w porządku, ale „w porządku” to już dla mnie za mało, gdy reszta auta bije na głowę swoją klasę. Po zjechaniu z gór na drogi szybkiego ruchu do środka docierało więcej szumu, niż powinno, ale, co ciekawe, dotyczyło to zwłaszcza miejsc z tyłu. To kolejna poszlaka wskazująca, że Epiq został stworzony raczej z myślą o singlu lub parze niż jako pełnoprawne auto rodzinne.

          Skoda Epiq podczas testu Julii Mikołajczyk w Tyrolu (2026) (fot. Skoda)

          Zasięg, ładowanie i auto jako mobilny magazyn energii

          Do Epiqa wędruje trochę zaskakujący tytuł pierwszej elektrycznej Škody z napędem na przednią oś. To zasługa nowej platformy MEB+, która przenosi w elektrykach Grupy Volkswagen e-motor z tyłu na przód (w tym segmencie wielkości nie będzie napędu na cztery koła). Korzystają z niej również bliźniaczy Volkswagen ID. Cross oraz hatchbacki ID. Polo i Cupra Raval.

          W Epiqu do wyboru są dwa akumulatory: 38,5 kWh brutto z chemią LFP dla wersji 35 i 40 oraz 55 kWh brutto w technologii NMC dla odmiany 55. W tańszych wariantach możemy liczyć na około 310 km zasięgu, w topowej wersji na 440 km. Ładowanie prądem stałym od 10 do 80 procent zajmuje 24 minuty w wersji 55 i 23 minuty w wersji 40 (mniejsza moc, ale też mniejszy akumulator). W domowym wallboxie na prąd przemiennym Epiq przyjmie standardową wartość 11 kW.

          01/04
            • Skoda Epiq podczas testu w Tyrolu (2026)

              Autor Skoda
            • Skoda Epiq tylne światło

              Skoda Epiq podczas testu w Tyrolu (2026)

              Autor Skoda
            • Skoda Epiq napis na słupku D

              Skoda Epiq podczas testu w Tyrolu (2026)

              Autor Skoda
            • Skoda Epiq przednie światła i grill

              Skoda Epiq podczas testu w Tyrolu (2026)

              Autor Skoda

            Niestandardowe jest natomiast to, co Epiq potrafi oddać. Podobnie jak pozostałe z czworaczków, wyposażony jest w funkcje V2L i V2H, a więc możliwość zasilania elektronicznych urządzeń zewnętrznych, czy nawet całego domu. Obecny w aucie akumulator można też wykorzystać do trybu kempingowego, który przy poziomie naładowania powyżej 30 proc. utrzymuje zadaną temperaturę i dopływ świeżego powietrza w kabinie nawet przez dziesięć godzin. Auta elektryczne mają cały czas swoje oczywiste ograniczenia, ale starają się je nadrobić na przykład takimi bonusami.

            W Epique sprawdziła się też funkcja „one pedal drive”, w której po puszczeniu pedału gazu auto samo hamuje poprzez rekuperację. Na długich zjazdach z przełęczy pozwoliło to odzyskać całe kilowatogodziny energii, ale najczęściej rozwiązanie to sprawdzi się w miastach, gdzie Epiqa realnie będzie się dało płynnie rozpędzać i hamować tylko prawą nogą.

            Skoda Epiq przód
            Skoda Epiq podczas testu w Tyrolu (2026) (fot. Skoda)

            Ceny: najtańsza wersja póki co pozostaje obietnicą

            Poza szumem z tyłu jest jeszcze jedna gorzka pigułka do przełknięcia. Škoda reklamuje Epiqa kwotą 112 900 zł, ale ta dotyczy wersji Essence 35 ze 115 KM, która ma trafić do sprzedaży dopiero w pierwszej połowie października, a krajowy dystrybutor zastrzega, że cena może się jeszcze zmienić. 

            Wyżej w cenniku sprawy toczą się szybko: pośrednia odmiana 40 z napędem o mocy 135 KM wyceniona została wstępnie na 122 900 zł, ale na ten moment zamówić można wyłącznie topowy wariant 55. Nawet przy podstawowej wersji wyposażenia Essence to koszt 139 600 zł, a Selection podwyższa poprzeczkę do 149 600 zł

            01/03
              • Skoda Epiq podczas testu Julii Mikołajczyk w Tyrolu (2026)

                Autor Skoda
              • Skoda Epiq podczas testu Julii Mikołajczyk w Tyrolu (2026)

                Autor Skoda
              • Skoda Epiq podczas testu Julii Mikołajczyk w Tyrolu (2026)

                Autor Skoda

              Nawet ta najtańsza odmiana nie jest tak naprawdę opcją budżetową: Fiat Grande Panda z elektrycznym napędem o mocy 113 KM startuje z pułapu około 109 tys. zł, a popularny na naszym rynku (jak na elektryka) Citroën ë-C3 czasem trafia już na promocje, przy których jest jeszcze tańszy. No i nie zaczynajmy tematu chińskich marek i tego, co są w stanie obiecać w tych cenach…

              Co na to Škoda? Że broni się po prostu dobrym, kompletnym autem, które daje dobrą jakość, dobre multimedia, dobre prowadzenie i większy wybór poziomów napędów i wyposażenia. Tam, gdzie w chińskich autach połacie plastiku, w Epiqu są lubiane praktyczne rozwiązania. Dzisiaj powoli już urastają do czegoś premium…

              Epiq pokazuje, że podejście Škody do tworzenia aut sprawdza się w polskich realiach również w przypadku elektryków. Najmniejszy crossover tej marki ze swoich niewiekich rozmiarów czyni atut: dzięki nim jest lekki (jak na elektryka), skrętny i żwawy. Przy tym świetnie wykorzystuje swoje wymiary. Materiały z odzysku we wnętrzu są lepsze niż niejedne z chińskich fabryk. W stosunku do aut z Państwa Środka miłym dodatkiem są fizyczne przyciski klimatyzacji oraz sensowny wyświetlacz head-up na przedniej szybie. Uwagi mam do wyciszenia (zwłaszcza na tylnych miejscach) i cennika, który w praktyce zaczyna się od dużo wyższej kwoty niż sugerują nagłówki. Jeśli Škoda dopnie chociaż drugą z tych kwestii, to na dole gamy wyrośnie jej dokładnie to, czego potrzebuje: elektrycznej Fabii na nowe czasy, którą kupuje się nie dla górnolotnej ideologii, a z przyziemnego przeliczenia wydatków.

              Julia Mikołajczyk

              Dziennikarka

              Škoda Epiq 55 (2027) – dane techniczne
              Napęd
              SilnikElektryczny, synchroniczny z magnesami trwałymi
              Maksymalna moc211 KM (155 kW)
              Maksymalny moment obrotowy290 Nm
              Napędzana ośPrzednia
              Skrzynia biegówJednostopniowa przekładnia automatyczna ze stałym przełożeniem
              Akumulator i ładowanie
              Typ akumulatoraLitowo-jonowy NMC
              Pojemność akumulatora brutto55 kWh
              Pojemność akumulatora netto51,7 kWh
              Maksymalna moc ładowania AC11 kW
              Maksymalna moc ładowania DC105 kW
              Czas ładowania AC 0–100%ok. 5 godz. 30 min (11 kW)
              Czas ładowania DC 10–80%ok. 24 min
              Ładowanie dwukierunkoweV2L; standard w wersji Selection, opcjonalnie w Essence
              Osiągi i zużycie energii
              Przyspieszenie 0–100 km/h7,1 s
              Prędkość maksymalna160 km/h
              Zużycie energii według WLTP13,7–14,1 kWh/100 km, zależnie od wersji
              Zasięg według WLTP435–440 km, zależnie od wersji wyposażenia
              Emisja CO₂ według WLTP0 g/km
              Tryb jazdy jednym pedałemTak, w trybie B
              Masy i wymiary
              Długość4171 mm
              Szerokość bez lusterek1798 mm
              Wysokość1581 mm
              Rozstaw osi2601 mm
              Prześwit157 mm
              Współczynnik oporu powietrzaCx 0,275–0,283
              Średnica zawracania10,9 m
              Masa własna z kierowcą 75 kg1618–1712 kg, zależnie od konfiguracji
              Dopuszczalna masa całkowita2080 kg
              Ładowność z kierowcą 75 kg443–537 kg, zależnie od konfiguracji
              Dopuszczalne obciążenie dachu75 kg
              Masa przyczepy bez hamulca750 kg
              Masa przyczepy z hamulcem1200 kg
              Pojemność tylnego bagażnika475 l
              Pojemność bagażnika po złożeniu siedzeń1345 l
              Pojemność przedniego bagażnika25 l
              Wysokość progu załadunkowego699 mm
              Liczba miejsc5
              Ceny
              Cena katalogowa modelu od145 600 zł (Epiq Essence 55)
              Cena w ofercie premierowej od139 600 zł (Epiq Essence 55)
              Cena katalogowa wersji Selection155 600 zł
              Cena wersji Selection w ofercie premierowej149 600 zł
              Pozostałe
              Gwarancja mechaniczna4 lata/80 000 km; pierwsze 2 lata bez limitu przebiegu
              Gwarancja na akumulator trakcyjny8 lat/160 000 km
              Gwarantowana pojemność akumulatoraminimum 70% przez 8 lat/160 000 km
              Wynik testu zderzeniowego Euro NCAPBrak oceny Škody Epiq (stan na wrzesień 2026 r.)
              PlatformaMEB+ z napędem na przednie koła
              Kraj produkcjiHiszpania (Volkswagen Navarra, Pampeluna)
              Julia Mikołajczyk

              Julia Mikołajczyk

              Młoda krew zespołu V10.PL! Znana w social mediach jako Ruda Julka Kulka wzbogaca portal o świeże, kobiece spojrzenie. Zna się na rzeczach, na których tak dobrze nie zna się nikt inny w całej redakcji - i mamy tu na myśli uczciwą, mechaniczną robotę we własnym aucie...