Pietrow skomentował utratę posady w Lotus Renault GP

Po wielu tygodniach milczenia Witalij Pietrow wreszcie wyszedł do mediów, nieoczekiwanie uczestnicząc w konferencji prasowej Pirelli. Rosjanin pytany o powody nagłego rozstania z Lotus Renault GP wskazał na niesłynny wywiad, jakiego udzielił po zeszłorocznym GP Abu Zabi. 27-latek mocno skrytykował w nim swój ówczesny team.
„Tamta rozmowa była jedną z przyczyn utraty posady w LRGP”. – wyznał. „Teraz już wiem, że nie powinienem tak mówić o swoim pracodawcy ale wyszło jak wyszło i nie jestem zły na zespół. Sprawa dobiegła końca, a ja koncentruję się już na nowym sezonie. Przecież nie cofnę czasu. Stajnia podjęła decyzję, więc muszę ją zaakceptować i pójść dalej”.
Przyszłość Pietrowa wciąż stoi pod znakiem zapytania. Rosjanin starał się umniejszać znaczenie swojej dzisiejszej obecności na konferencji prasowej Pirelli. Jak stwierdził, celem nr 1 nie jest rola testera włoskiego producenta opon, a jak najszybsze znalezienie posady kierowcy wyścigowego F1 na sezon 2012. Media przymierzają Witalija do ekipy Caterhama, gdzie miałby zastąpić rytunowanego Jarno Trullego. Były zespołowy partner Roberta Kubicy nie chciał zdradzać, z kim negocjuje, ponieważ jego nowego pracodawcę mamy poznać w przeciągu kilku dni.
  • Jarno Trulli

„Gdybym teraz coś powiedział, zamienilibyście to w tysiąc różnych historii”. – tłumaczył dziennikarzom. „Proszę o cierpliwość – poczekajcie jeszcze jeden tydzień. Zamierzam zostać w F1, bo jeśli wypadnę choć na jeden sezon, potem będzie ciężko wrócić”.