Egzamin na prawo jazdy na motocykle (fot. GettyImages)

Reforma prawa jazdy: samochody ruszą w miasto, ale motocykle zostaną na placu

Ministerstwo Infrastruktury szykuje największą od dekad rewolucję w systemie szkolenia i egzaminowania kierowców w Polsce. Projekt nowelizacji ustawy o kierujących pojazdami (o numerze UD402), nad którym trwają właśnie intensywne prace legislacyjne, zakłada całkowite odejście od dotychczasowej formuły opartej na mechanicznym zapamiętywaniu testów i schematycznym objeżdżaniu pachołków. Kluczowe zmiany mają wchodzić w życie etapami w latach 2027–2029.

Choć z perspektywy przyszłych kierowców samochodów szykuje się gigantyczna ulga – z egzaminu państwowego dla kategorii B zniknąć ma m.in. jazda po łuku czy ruszanie na wzniesieniu (tzw. „górka”) – to kandydaci na motocyklistów nie mają co liczyć na taryfę ulgową.

Motocykle bez taryfy ulgowej. Dlaczego plac zostaje?

Zgodnie z nowymi założeniami resortu, plac manewrowy w całości zniknie z egzaminów państwowych na kategorię B i B1. Powód? Statystyki pokazują, że nawet 30-40 proc. kursantów „obliewa” egzamin właśnie na placu, przez co egzaminatorzy nie mają szansy zweryfikować ich realnych umiejętności w ruchu miejskim.

Zupełnie inaczej sytuacja wygląda w przypadku jednośladów. Dla kategorii A, A1 oraz A2 (a także dla kierowców ciężarówek i autobusów) plac manewrowy pozostanie obowiązkowym i kluczowym elementem egzaminu państwowego. Eksperci i ustawodawcy zgadzają się, że precyzja, utrzymanie równowagi, hamowanie awaryjne czy umiejętność pokonywania łuków to fundamenty bezpieczeństwa motocyklistów. Na jednośladzie błędy w technice jazdy wybacza się znacznie rzadziej niż w samochodzie, stąd wymóg bezbłędnego opanowania placu przed wyjazdem do miasta.

Decyzja ta cieszy ekspertów od techniki jazdy, jednak budzi spore obawy branży szkoleniowej. Konieczność utrzymywania drogiej infrastruktury placów manewrowych przez Ośrodki Szkolenia Kierowców (OSK) wyłącznie na potrzeby kandydatów na motocyklistów może drastycznie wywindować ceny kursów kategorii A.

  • Egzamin na prawo jazdy na motocykle (fot. GettyImages)

Koniec z kuciem testów na pamięć. Teoria z „datą ważności”

Rewolucja dotknie również egzamin teoretyczny. Obecna, gigantyczna baza pytań zostanie mocno odchudzona – docelowo ma liczyć maksymalnie około 1500 pozycji opracowanych m.in. we współpracy z Instytutem Transportu Samochodowego (ITS). Pytania mają sprawdzać realne rozumienie sytuacji i przepisów, a nie umiejętność bezmyślnego zapamiętywania odpowiedzi. Powstanie także specjalne Centrum Egzaminowania koordynowane przez ITS.

Bardzo ważną zmianą dla osób odkładających egzamin praktyczny na później będzie okres ważności teorii. Wynik egzaminu teoretycznego przestanie być ważny bezterminowo – od momentu wejścia w życie przepisów jego ważność wygaśnie po 24 miesiącach.

Bat na „fikcyjne godziny” i cyfrowy nadzór

Nowelizacja ma dodatkowo uderzyć w nieuczciwe szkoły jazdy, wprowadzając pełną cyfryzację procesu szkolenia. Tradycyjne papierowe dokumenty zastąpi w pełni Cyfrowa Karta Kursanta. Każda godzina jazdy, numer kursanta, dane instruktora oraz trasa zarejestrowana przez GPS będą musiały być zatwierdzone elektronicznie przez obie strony zaraz po zakończeniu lekcji. Ma to całkowicie wyeliminować proceder tzw. „wyjeżdżania fikcyjnych godzin”.

Wprowadzony zostanie również obowiązek rejestrowania (nagrywania) egzaminów państwowych dla wszystkich kategorii, który obejmie także motocykle (obecnie obowiązkowe dla kat. B) oraz egzaminów wewnętrznych w OSK. Nagrania wideo będą przechowywane przez 90 dni, stanowiąc kluczowy dowód w przypadku procedur odwoławczych.

Jedno podejście dziennie i publiczne rankingi

To jeszcze nie wszystko – projekt wprowadza rygorystyczną zasadę: kandydat będzie mógł przystąpić do egzaminu praktycznego tylko raz w ciągu jednego dnia. Ponowne podejście tego samego dnia będzie możliwe wyłącznie w sytuacjach nadzwyczajnych, np. w razie awarii pojazdu egzaminacyjnego.

Aby zwiększyć przejrzystość na rynku, Ministerstwo Infrastruktury planuje stworzenie oficjalnych i publicznych rankingów szkół jazdy oraz Wojewódzkich Ośrodków Ruchu Drogowego (WORD), opartych o realne wskaźniki zdawalności.

Pierwszy etap tej gigantycznej reformy, obejmującej prawo jazdy, zacznie obowiązywać od 1 stycznia 2027 roku. Ostateczny profil systemu ma zostać ukształtowany w 2029 roku, co ma bezpośredni związek z wdrażaniem unijnych dyrektyw transportowych. Choć przepisy wciąż przechodzą przez rządową machinę legislacyjną, wyznaczony przez ministerstwo kierunek jest bezpowrotny.

  • Egzamin na prawo jazdy na motocykle (fot. GettyImages)

    Egzamin na prawo jazdy na motocykle (fot. GettyImages)