Skierowana w jednoślady akcja ROADPOL (fot. Dim Hou / Pixabay

Europa kontroluje motocyklistów. Rusza międzynarodowa akcja ROADPOL „Operation Two-Wheelers”

Początek sezonu motocyklowego to tradycyjnie czas, kiedy na drogach pojawia się znacznie więcej jednośladów. To także moment, w którym policja w całej Europie zwiera szyki. Właśnie rusza kolejna edycja międzynarodowej akcji ROADPOL, w ramach której funkcjonariusze ze szczególną surowością będą przyglądać się zachowaniom motocyklistów i rowerzystów. Na co trzeba uważać, aby uniknąć dotkliwego mandatu i utraty prawa jazdy?

Organizacja ROADPOL (European Roads Policing Network), zrzeszająca policje drogowe z całej Europy, cyklicznie organizuje skoordynowane działania mające na celu poprawę bezpieczeństwa. Nadchodzący tydzień 6-12 lipca 2026 roku upłynie pod znakiem akcji „Operation Two-Wheelers” (Operacja Dwukołowce). Choć oficjalne komunikaty mówią o ochronie wszystkich niechronionych uczestników ruchu, nikt nie ukrywa, że głównym celem wzmożonych kontroli będą kierowcy motocykli o wysokich pojemnościach.

Zero tolerancji dla „grzechów głównych”

Policjanci z drogówki, wyposażeni w nieoznakowane radiowozy z wideorejestratorami, szybkie motocykle oraz laserowe mierniki prędkości, będą polować na najczęstsze wykroczenia popełniane przez motocyklistów. Na liście priorytetów mundurowych znalazły się:

  • Nadmierna prędkość – to wciąż główna przyczyna tragicznych wypadków z udziałem jednośladów. Kontrole będą prowadzone zwłaszcza na drogach wylotowych z miast oraz na krętych trasach, które motocykliści upodobali sobie do sportowej jazdy.
  • Niebezpieczne manewry – gwałtowne wyprzedzanie „na trzeciego”, jazda na jednym kole (stunt w miejscach publicznych) czy ignorowanie linii ciągłych będą karane z pełną surowością.
  • Jazda w „korytarzu życia” i przeciskanie się między autami – choć samo filtrowanie (jazda między stojącymi w korku samochodami) w wielu krajach, w tym w Polsce, jest legalne przy zachowaniu bezpiecznego odstępu, to agresywne wymuszanie pierwszeństwa lub jazda pasem awaryjnym natychmiast spotka się z reakcją policji.
  • Skierowana w jednoślady akcja ROADPOL (fot SplitShire /. Pixabay)

    Skierowana w jednoślady akcja ROADPOL (fot SplitShire /. Pixabay)

Stan techniczny pod lupą. Głośny wydech może drogo kosztować

Akcja ROADPOL to nie tylko łapanie piratów drogowych na gorącym uczynku, ale też masowe kontrole stanu technicznego maszyn. Policjanci będą zwracać szczególną uwagę na elementy, które w świecie tuningu motocyklowego budzą najwięcej kontrowersji:

  1. Głośność układu wydechowego – patrole wyposażone w sonometry będą mierzyć poziom hałasu. Zbyt głośny, akcesoryjny wydech bez tzw. dB-killera skończy się zatrzymaniem dowodu rejestracyjnego i mandatem.
  2. Kąt nachylenia tablicy rejestracyjnej – zaginanie tablic lub montowanie ich głęboko pod nadkolem w taki sposób, aby były niewidoczne dla fotoradarów, to plaga. Dla policjantów to jasny sygnał, że kierowca ma coś do ukrycia.
  3. Stan opon i oświetlenia – „łyse” opony czy brak homologowanych kierunkowskazów również wykluczą motocykl z dalszej jazdy.
  • Skierowana w jednoślady akcja ROADPOL (Fot. Julián Amé / Pixabay)

    Skierowana w jednoślady akcja ROADPOL (Fot. Julián Amé / Pixabay)

Dlaczego akurat teraz? Statystyki nie kłamią

Wzmożone działania policji nie wynikają ze złośliwości, a z brutalnych statystyk. Przełom wiosny i lata to na drogach najczarniejszy okres w roku. Motocykliści, po zimowej przerwie, często przeceniają swoje umiejętności lub nie są jeszcze w pełni „wjeżdżeni” w sezon. Z kolei kierowcy samochodów odwykli od obecności szybkich jednośladów w lusterkach, co prowadzi do wymuszeń pierwszeństwa.

Policja apeluje o rozsądek do obu stron. Dla motocyklistów akcja ROADPOL powinna być przypomnieniem, że ulica to nie tor wyścigowy, a błędy na dwóch kołach kosztują znacznie więcej niż zarysowany zderzak. Mundurowi zapowiadają, że taryfy ulgowej nie będzie – w przypadku rażącego łamania przepisów kierowcy muszą liczyć się z natychmiastowym zatrzymaniem uprawnień do kierowania.