Renault nie zwalnia tempa w procesie elektryfikacji i modernizacji swojej gamy modelowej. Nadchodzący, głęboki lifting popularnego kompaktu Megane przyniesie zmiany, które całkowicie odmienią dotychczasowy charakter tego modelu. Choć modyfikacje wizualne odświeżą sylwetkę auta, to prawdziwe trzęsienie ziemi dokona się w gamie jednostek napędowych.
Renault Megane od lat stanowi jeden z filarów francuskiej marki w niezwykle konkurencyjnym segmencie C. Mając na uwadze to, jak szybko ulegają obecnie zmianom przepisy emisyjne oraz goniąc za rosnącymi wymaganiami kierowców, producent zdecydował się na przeprowadzenie wyjątkowo szeroko zakrojonego faceliftingu. Zmiany są na tyle fundamentalne, że wykraczają poza ramy standardowego, kosmetycznego odświeżenia auta w połowie cyklu życia.
Nowa twarz kompaktu
Z zewnątrz nowe Renault Megane zyska bardziej wyrazisty i nowoczesny wygląd, czerpiący garściami z najnowszego języka stylistycznego marki, który możemy podziwiać m.in. w modelach Austral czy Rafale. Przeprojektowany pas przedni z nową sygnaturą świetlną LED, zmodyfikowany zderzak oraz charakterystyczne, odświeżone logo (Nouvel’R) nadadzą autu bardziej dynamiczny, wręcz agresywny sznyt. Zmian możemy spodziewać się również z tyłu oraz w palecie dostępnych felg i lakierów.
Wewnątrz inżynierowie skupili się na cyfryzacji i komforcie. Megane otrzyma zaktualizowany system multimedialny OpenR Link, oparty na usługach Google, który wyróżnia się płynnością działania i intuicyjną obsługą. Poprawiono także jakość materiałów wykończeniowych oraz spasowanie elementów, co ma zbliżyć kompakt bliżej klasy premium.
Napędowa rewolucja, czyli pora na pożegnanie z tradycją
Najważniejsze i najbardziej kluczowe modyfikacje ukryte są jednak pod maską. Renault zdecydowało się na całkowitą reorganizację dotychczasowej palety silnikowej. Zgodnie z duchem czasu, francuski producent stawia na daleko idącą elektryfikację, drastycznie ograniczając (lub całkowicie eliminując w zależności od rynku) klasyczne, czyste jednostki spalinowe – w tym silniki wysokoprężne.
Głównym punktem programu stają się nowoczesne, zelektryfikowane układy napędowe. Klienci będą mieli do wyboru zaawansowane miękkie hybrydy (mild hybrid) oraz pełne hybrydy z rodziny E-Tech.
Największą nowością jest wprowadzenie zmodernizowanego układu hybrydowego, który ma zapewnić nie tylko znacznie niższą emisję CO2 i symboliczne zużycie paliwa w cyklu miejskim, ale także lepszą dynamikę i responsywność na naciśnięcie pedału gazu. Inżynierowie Renault zoptymalizowali współpracę silnika spalinowego z jednostkami elektrycznymi oraz poprawili kulturę pracy bezstopniowej przekładni, co dotychczas bywało punktem krytyki ze strony części kierowców.
Co to oznacza dla rynku?
Decyzja Renault o tak głębokiej modernizacji napędów w Megane to jasny sygnał dla konkurencji, takich jak Volkswagen Golf, Ford Focus czy Toyota Corolla. Francuzi nie chcą oddawać pola w segmencie aut kompaktowych, jednocześnie przygotowując swoich klientów na nieuchronną erę pełnej elektromobilności.
Oficjalny debiut odświeżonego Renault Megane w salonach planowany jest na najbliższe miesiące. Ceny oraz szczegółowa specyfikacja na rynek polski zostaną ujawnione bliżej rynkowego debiutu, jednak ze względu na bogatsze wyposażenie standardowe oraz zaawansowane napędy hybrydowe, należy spodziewać się korekty cenników w górę.




















