Tachografy o dwóch źródłach informacji wchodzą do użytku, czyli koniec z jazdą „na magnesie”

Od 1 paĽdziernika br. w życie wchodzi Rozporządzenie Unijne 1266/2009, według którego wszystkie nowo zarejestrowane pojazdy o DMC powyżej 3,5 tony będą musiały być wyposażone w tachografy korzystające z dwóch niezależnych mierników prędkości. Nowe urządzenia mają poprawić bezpieczeństwo na drogach, gdyż dzięki nim ingerowanie w zapisy czasu pracy będzie teoretycznie niemożliwe.
Dotychczas stosowane tachografy informację pobierały wyłącznie z impulsatorów zamontowanych przy skrzyni biegów. Ich oszukanie było tym samym bardzo proste – wystarczyło przyczepić do impulsatora niewielki magnes, który zakłócał sygnały z urządzenia i nie rejestrował ruchu pojazdu. Kierowcy mogli więc poruszać się, choć tachograf zapisywał im okres odpoczynku.

Opisany proceder jest oczywiście całkowicie nielegalny, lecz jego wykrycia można było dokonać wyłącznie na tzw. „gorącym uczynku”. Wielu przewoĽników podejmowało się więc ryzyka, zmuszając kierowców do stosowania magnesów nawet podczas przejazdów głównymi drogami. To natomiast bezpośrednio prowadziło do obniżenia poziomu bezpieczeństwa na drogach i wypadków z udziałem przemęczonych szoferów. Dzięki nowym tachografom cały proceder ma zostać jednak szybko zatrzymany. Nowe urządzenia będą pobierały sygnał nie tylko z impulsatora przy skrzyni biegów, lecz także z systemów ABS/ESP lub modułu GPS, dzięki czemu oszukanie urządzenia przy pomocy magnesu przestanie być możliwie, a bezpieczeństwo na drogach zwiększy się.

Oczywiście przez kilka lat w użytku pozostanie cała rzesza maszyn zarejestrowanych po raz pierwszy przed 1 paĽdziernika br., lecz w obliczu coraz ostrzejszych ograniczeń związanych z normami emisji spalin, a także mniejszej trwałości obecnie produkowanych pojazdów, w ciągu pięciu lat powinny one praktycznie zniknąć z transportu dalekodystansowego.

Niestety można być też prawie pewnym, że już wkrótce przewoĽnicy znajdą sposób na zatrzymanie sygnału także w tachografach najnowszej generacji. Pozostaje jedynie pytanie jak szybko uda im się tego dokonać i jak trudny do wykrycia będzie nowy sposób „oszczędzania” czasu…