Klasyczne, rodzinne kombi segmentu D powoli stawało się w Europie gatunkiem na wymarciu, zastępowanym przez kolejne generacje SUV-ów. Tymczasem azjatycki gigant BYD postawił na ruch pod prąd i wprowadził do salonu model Seal 6 DM-i Touring. To przepastne, hybrydowe kombi typu PHEV, które celuje prosto w serce klientów flotowych oraz rodzin szukających ogromnego zasięgu. Spędziłem z tym autem intensywny tydzień, pora zatem zebrać myśli i zastanowić się, czy (a jeśli tak, to kiedy) chińska myśl motoryzacyjna może dorównać niemieckiej konkurencji w postaci Superba czy Passata.
Smukła sylwetka zamiast ostrych ciosów przyciąga wzrok
Mierzący 4,84 m długości oraz posiadający rozstaw osi równy 2,79 m BYD Seal 6 Touring prezentuje dynamiczne, opływowe linie. Niski współczynnik oporu powietrza ($C_d = 0,284$) przekłada się bezpośrednio na ciszę i zużycie paliwa.
Model zyskuje wizualnie dzięki zlicowanym klamkom, subtelnym przetłoczeniom oraz pasowi świetlnemu z tyłu połączonemu z reflektorami o motywie cyfry 8. Trzeba przyznać, że auto prezentuje się bardzo elegancko i europejsko – zniknęły gdzieś przerysowane, chromowane wstawki znane z pierwszych azjatyckich modeli trafiających na nasz rynek.
Duży ekran i parę niespodzianek, czyli zajrzyjmy do wnętrza
W kabinie tego chińskiego kombi pierwsze skrzypce gra potężny, 15,6-calowy ekran dotykowy. Co ciekawe, wyświetlacz jest zamontowany na stałe w pozycji poziomej. System działa sprawnie, jednak przeniesienie sterowania niemal wszystkimi funkcjami – w tym klimatyzacją – do warstwy cyfrowej wymaga przyzwyczajenia i odciąga uwagę podczas jazdy. Żeby było zabawniej, chcąc zmienić moc klimatyzacji lub przełączyć światła podczas jazdy, musimy korzystać z umieszczonego w centralnej części kokpitu wyświetlacza, odrywając wzrok od drogi. W efekcie… systemy ADAS zaczną po nas „krzyczeć”, że nie skupiamy się na jeździe. Brzmi logicznie, no nie? Wracając jednak do tego, co skrywa wnętrze tego modelu:
- Jakość materiałów: Górna część deski rozdzielczej i drzwi zostały obszyte miękkimi materiałami imitującymi skórę oraz przyjemną w dotyku tkaniną. Minus za podatność materiałowego wykończenia na zabrudzenia oraz tanie tworzywo sztuczne na wewnętrznych klamkach.
- Przestrzeń dla pasażerów: Z przodu miejsca jest pod dostatkiem. Fotele są wygodne, choć w dłuższej trasie brakuje regulacji odcinka lędźwiowego. Na tylnej kanapie opadająca linia dachu nie zabiera nagle przestrzeni, a płaska podłoga ułatwia usadzenie trzech osób, a także spokojny, swobodny montaż fotelików bez względu na ich gabaryty.
- Bagażnik: Pod elektrycznie otwieraną klapą kryje się 500 litrów pojemności (po złożeniu oparć: 1535 l). Kufer jest głęboki i ustawny, choć stosunkowo płytki. Słabszą stroną jest tu stosunkowo niska ładowność wynosząca zaledwie około 435 kg.
Hybryda, która kocha dalekie trasy
Pod maską testowanego Seala 6 DM-i Touring pracuje technologia Super Hybrid DM-i (Dual Mode). Układ składa się z wolnossącej jednostki benzynowej 1.5 oraz silnika elektrycznego, generując łącznie 212 KM przekazywanych na przednią oś. Co więcej, jest to hybryda elektrocentryczna, co oznacza, że to właśnie prąd stanowi podstawowe źródło zasilania, a silnik spalinowy służy za… cóż – mobilny generator prądu. Jak to się sprawdzaw praktyce?
Na co dzień auto zachowuje się jak pojazd elektryczny – rusza bezszelestnie, a reakcja na wciśnięcie pedału przyspieszenia jest natychmiastowa. Przyspieszenie 0–100 km/h zajmuje 8,1 sekundy, co zapewnia sprawne wyprzedzanie. Przy pełnym wciśnięciu gazu bezstopniowa przekładnia wprowadza silnik spalinowy na wyższe obroty, ale wyciszenie kabiny przy prędkościach do 120 km/h pozostaje na dobrym poziomie.
Zużycie paliwa i akumulator (bateria 19 kWh):
- Zasięg na prądzie: Akumulator LFP Blade o pojemności 19 kWh, choć producent deklaruje zasięg 100 km, pozwala w praktyce pokonać w trybie czysto elektrycznym ok. 70–80 km w cyklu mieszanym.
- Zużycie paliwa przy rozładowanej baterii: W mieście i na drogach podmiejskich auto zużywa zaledwie 4,5 – 5,5 l/100 km. Na autostradzie przy 140 km/h apetyt rośnie do ok. 7,5–8,5 l/100 km.
- Łączny zasięg: Dzięki 60-litrowemu zbiornikowi paliwa realny, bezstresowy zasięg auta w trasie bez problemu przekracza 900–1000 km na jednym bakowaniu. Komputer pokładowy pokazywał 1300, ale realnie trzeba by się mocno nagimnastykować, żeby sprostać takiemu wyzwaniu.
Wrażenia z jazdy i systemy asystujące
Na drodze BYD Seal 6 DM-i Touring bardzo jasno określa swój charakter – to długodystansowy krążownik, a nie sportowe kombi do pokonywania górskich serpentyn. Nastawy podwozia ze wielowahaczowym zawieszeniem z tyłu skonfigurowano z myślą o maksymalnym tłumieniu drgań. Auto bez trudu radzi sobie z poprzecznymi nierównościami, studzienkami czy ubytkami w asfalcie, serwując pasażerom wysoki poziom wybierania wybojów bez głośnego stukania z okolic nadkoli.
Ceną za ten komfort jest zauważalne przechylanie się nadwozia w szybszych, ciasnych zakrętach oraz łagodne nurkowanie przodu przy mocniejszym wciśnięciu pedału hamulca – choć przyznam, że nie traktowałbym tego za wadę, co raczej za pewien kompromis. Układ kierowniczy pracuje precyzyjnie i przewidywalnie, choć jest silnie wspomagany – w trybie Sport zyskuje nieco więcej przyjemnego oporu, jednak nadal nie przekazuje zbyt wielu informacji zwrotnych z przednich kół. Co jednak należ podkreślić – przy prędkościach autostradowych Seal 6 prowadzi się bardzo stabilnie i nie reaguje nerwowo na boczne podmuchy wiatru.
Wyraźną piętą achillesową modelu pozostaje natomiast kalibracja systemów bezpieczeństwa i wsparcia kierowcy (ADAS). Choć lista wyposażenia z zakresu autonomii poziomu 2. jest imponująca, zachowanie elektroniki bywa męczące, o czym już zresztą wspominałem przy samym ekranie z wyborem funkcji.
- System monitorowania uwagi kierowcy (DMC): Kamera skierowana na twarz zbyt agresywnie reaguje na zwykłe rozejrzenie się po skrzyżowaniu czy zerknięcie na nawigację lub próby zmiany mocy klimatyzacji, generując natarczywe komunikaty dźwiękowe.
- Asystent utrzymania pasa ruchu (LKA): Potrafi działać zbyt rwanie. W sytuacjach zwężenia jezdni lub braku wyraźnego oznakowania potrafi wywołać niepotrzebną szarpnięcie kierownicą. Z drugiej jednak strony, jadąc spokojnie i płynnie, będzie nas utrzymywał w pasie ruchu bez nagłych manewrów.
- Rozpoznawanie znaków drogowych (TSR) i ISA: Zdarza mu się odczytać ograniczenie prędkości z drogi dojazdowej lub tablicy dla zjazdu z autostrady, co skutkuje niepotrzebnym piskowym powiadomieniem o przekroczeniu limitu.
Większość z tych układów można wyłączyć z poziomu ekranu centralnego, jednak… procedurę trzeba powtarzać po każdym uruchomieniu samochodu. Pod tym względem BYD wyraźnie potrzebuje dopracowania oprogramowania i pozostaje mieć nadzieję, że producent rozwiąże te kwestie nadchodzącymi aktualizacjami bezprzewodowymi (OTA). Bo jest dobrze, ale bez wątpienia mogłoby być o wiele lepiej, zwłąszcza, jeśli chce się konkurować z z Volkswagenem Passatem czy Škoda Superb.
BYD Seal 6 DM-i Touring (2026) – ocena V10.pl:
Plusy
-
Bardzo oszczędny układ hybrydowy (niskie spalanie i duży realny zasięg)
-
Płynna praca napędu elektryczno-spalinowego
-
Wygodne, komfortowe fotele, które nawet bez wentylowania (dostępnego w wersji Comfort) zapewniają przyjemną podróż
-
Dostępny w pakiecie zestaw kabli, pozwalających podpiąć się zarówno do ładowarki, jak i do gniazdka na ogrodzie
Minusy
-
Nadwrażliwe systemy wspomagające kierowcę
-
Niska ładowność bagażnika i brak dedykowanego miejsca na kable
-
Niemal całkowity brak fizycznych przycisków klimatyzacji
-
Brak wbudowanej ładowarki indukcyjnej w najtańszej wersji modelu, tj. Boost
BYD Seal 6 DM-i Touring (2026): Podsumowanie i opinia
BYD Seal 6 DM-i Touring to wyjątkowo przemyślana interpretacja długodystansowego kombi, która pokazuje, że Chińczycy nie tylko odrobili lekcje z preferencji europejskiego kierowcy, ale w kilku kwestiach postawili poprzeczkę zaskakująco wysoko. To propozycja stworzona bezstresowo pod pojęcie „autostrady” i „rodzinnego wyjazdu”. Układ hybrydowy zachwyca kulturą pracy, spójnością i dojrzałością – płynne przejścia między napędem elektrycznym a spalinowym sprawiają, że auto jeździ z gracją właściwą znacznie droższym konstrukcjom. Do tego dochodzi wybitna wydajność paliwowa, dzięki której zapominamy o częstych wizytach na stacjach, oraz dojrzałe, nastawione na czysty komfort zawieszenie. Oczywiście Seal 6 Touring nie jest wolny od chorób wieku dziecięcego. Nadgorliwa i irytująca elektronika asystująca, brak ładowarki indukcyjnej jako podstawowego elementu wyposażenia samochodu czy nieco zbyt niski limit ładowności przypominają, że – jak na dzisiejsze standardy – auto wciąż ma pole do poprawy. Mimo tych rysów na szkle, muszę jednak przyznać, że BYD stworzył samochód, który bez kompleksów wkracza do terytorium zarezerwowanego dotąd dla Passata czy Superba. Oferując doskonały relatywny stosunek zasięgu do zużycia energii, staje się jedną z najciekawszych, najbardziej racjonalnych alternatyw na rynku długodystansowych floty i aut rodzinnych.
| BYD Seal 6 DM-i Touring (2026) – dane techniczne | |
| Napęd | |
| Silnik | Hybrydowy (1,5 l R4 benzynowy + silnik elektryczny) |
| Maksymalna moc systemowa | 156 kW (212 KM) |
| Maksymalny moment obrotowy | 300 Nm |
| Napędzana oś | Przednia |
| Skrzynia biegów | E-CVT (elektronicznie sterowana przekładnia bezstopniowa) |
| Osiągi i Zużycie Energii | |
| Przyspieszenie 0–100 km/h | 8,1 s |
| Prędkość maksymalna | 180 km/h |
| Pojemność baterii trakcyjnej | 19,0 kWh (LFP Blade Battery) |
| Zasięg elektryczny według WLTP | do 105 km (realnie ok. 75 km) |
| Zużycie paliwa według WLTP (cykl ważony) | 1,1 l/100 km |
| Zużycie paliwa (z rozładowaną baterią – cykl mieszany) | 4,7 l/100 km |
| Zużycie paliwa (pomiar w terenie zabudowanym) | 4,5 l/100 km |
| Zużycie paliwa (pomiar w terenie niezabudowanym) | 5,2 l/100 km |
| Zużycie paliwa (pomiar na autostradzie) | 7,8 l/100 km |
| Emisja CO2 według WLTP | 24 g/km |
| Masy i wymiary | |
| Długość | 4840 mm |
| Szerokość (bez lusterek) | 1875 mm |
| Wysokość | 1505 mm |
| Rozstaw osi | 2790 mm |
| Masa własna | 1765 kg |
| Dopuszczalna masa całkowita | 2200 kg |
| Dopuszczalna masa przyczepy hamowanej/niehamowanej | 1300/750 kg |
| Pojemność bagażnika | 500 l |
| Pojemność bagażnika po złożeniu siedzeń | 1535 l |
| Pojemność baku | 60 l |
| Ceny | |
| Cena modelu od | 132 100 zł (BYD Seal 6 DM-i Touring Boost) |
| Cena testowanej wersji | 166 200 zł (BYD Seal 6 DM-i Touring Comfort) |
| Pozostałe | |
| Gwarancja | 6 lat / 150 000 km (bateria: 8 lat / 200 000 km) |
| Wyniki testu zderzeniowego EuroNCAP | 5 gwiazdek |
| Kraj produkcji | Chiny (BYD Auto Shenzhen) |
































