Momenty dzielą nas od wyścigu w Indiach, podczas którego Sebastian Vettel spróbuje zapewnić sobie czwarte z rzędu mistrzostwo świata Formuły 1. Aby nastroić Was pozytywnie przed zawodami, prezentujemy pierwszy odcinek naszego nowego cyklu, w którym znajdziecie trzy zabawne cytaty z padoku.
Na pierwszy ogień…a któż by inny? Kimi Raikkonen! Przytaczamy interesującą wypowiedĽ „Icemana” jeszcze z GP Japonii. Spytany, czy już obejrzał film Rush, w polskiej wersji znany jako Wyścig, kierowca Lotusa zdawał się Ľdziebko podirytowany.
„Nie jeszcze nie; pie***one zadawanie co weekend tego samego pytania!” – warknął. Naszym drugim bohaterem jest także bardzo barwna postać – Niki Lauda.
Indyjski reporter telewizyjny spytał prezesa-konsultanta Mercedesa: „Jako Australijczyk, co myślisz o krykiecie?”
Lauda odparł „Jestem Austriakiem”… i odszedł.
Na koniec człowiek dnia, czyli Vettel. Wielu fanów uważa, że as Red Bulla jest bardzo podobny do Justina Biebera. W Internecie można nawet znaleĽć zdjęcia porównujące Niemca z uwielbianym przez nastolatki kanadyjskim wokalistą. Dziennikarze więc spytali Seba po wczorajszych kwalifikacjach, czy słuchając przed czasówką muzyki, która ma go odpowiednio nastrajać, włączył sobie utwory gwiazdy popu. „Była muzyka (…) ale nie Justin Bieber”. – zapewniał 26-latek. „Myślę, że jego piosenki znajdowały się na twoim iPodzie”. – dodał, zwracając się do siedzącego obok Nico Rosberga, który za sprawą młodzieńczych loczków koloru blond, parę lat temu zyskał przydomek „Britney” od amerykańskiej piosenkarki Britney Spears.
„Nie jeszcze nie; pie***one zadawanie co weekend tego samego pytania!” – warknął. Naszym drugim bohaterem jest także bardzo barwna postać – Niki Lauda.
Indyjski reporter telewizyjny spytał prezesa-konsultanta Mercedesa: „Jako Australijczyk, co myślisz o krykiecie?”
Lauda odparł „Jestem Austriakiem”… i odszedł.
Na koniec człowiek dnia, czyli Vettel. Wielu fanów uważa, że as Red Bulla jest bardzo podobny do Justina Biebera. W Internecie można nawet znaleĽć zdjęcia porównujące Niemca z uwielbianym przez nastolatki kanadyjskim wokalistą. Dziennikarze więc spytali Seba po wczorajszych kwalifikacjach, czy słuchając przed czasówką muzyki, która ma go odpowiednio nastrajać, włączył sobie utwory gwiazdy popu. „Była muzyka (…) ale nie Justin Bieber”. – zapewniał 26-latek. „Myślę, że jego piosenki znajdowały się na twoim iPodzie”. – dodał, zwracając się do siedzącego obok Nico Rosberga, który za sprawą młodzieńczych loczków koloru blond, parę lat temu zyskał przydomek „Britney” od amerykańskiej piosenkarki Britney Spears.










