VW Jetta 1.4 TSI – Między Golfem a Passatem – nasz test

Jetta powstaje od końca lat 70. Dziś mamy do czynienia już z szóstą generacją. W Polsce nigdy nie była nad wyraz popularnym samochodem, ale zawsze kojarzyła się z praktycznością i zachowawczością w kwestii wyglądu nadwozia. Obecne wcielenie mechanicznie bazuje na Golfie VI. Z benzynowym 1.4 TSI, niemiecki sedan jest dynamiczny, a do tego stosunkowo oszczędny.
Szósta generacja zadebiutowała w 2010 i obok Touarega, jest najstarszym modelem w gamie VW. Niemniej, to ciekawa propozycja dla osób ceniących nierzucający się w oczy wygląd i sprawdzone rozwiązania technologiczne. Karoseria Jetty nawiązuje przodem do Passata B7. Można ją doposażyć w biksenonowe reflektory z LED-ami do jazdy dziennej, 17-calowe obręcze ze stopów lekkich, a także przyciemnione szyby boczne. Całość prezentuje się elegancko, a gabarytami pozycjonuje między segmentem C i D.
Wnętrze też pozbawiono jakichkolwiek fajerwerków. Całość jest za to uporządkowana i bardzo przejrzysta. Z uwagi na fakt, że Jetta bazuje na starszej płycie podłogowej, niż większość nowszych modeli (MQB), nie może mieć tak długiej listy wyposażenia, jak chociażby Touran. Mamy więc dodatki rodem z Golfa VI po zaawansowanym liftingu. To sprawia, że nikt nie powinien mieć jakichkolwiek problemów z aklimatyzacją. Kokpit urządzono schludnie i wyposażono w szereg istotnych gadżetów elektronicznych. Na pokładzie znajdziemy dotykowy ekran zawiadujący kamerą cofania z obrazem o przyzwoitej rozdzielczości, nawigacją, a także zewnętrznymi nośnikami pamięci. System działa bez zbędnej zwłoki, a przy okazji ostatniego liftingu, można go połączyć z modułem internetowym, co pozwala chociażby analizować korki na trasie przejazdu. Nieco niżej umieszczono panel dwustrefowej klimatyzacji i przycisk uruchamiający silnik. Jakość materiałów wykończeniowych wypada poprawnie na tle konkurencji w postaci Toyoty Corolli, czy Renault Megane. Ponadto, całość solidnie spasowano.
Dzięki wykorzystaniu platformy z Golfa 6, nie brakuje przestrzeni w dwóch rzędach. Rozstaw osi wynosi 265 centymetrów, co przekłada się na odczuwalną przestrzeń w kabinie. Na kanapie wygodnie usiądą wysokie osoby. Jeśli mają nie więcej, niż 1,85 metra, nie będą ocierać głowami o podsufitkę i kolanami o oparcia. Fotele wyprofilowano przeciętnie, co daje się we znaki w dynamicznie pokonywanych zakrętach. Niemniej, nie męczą w długiej trasie, a manualna regulacja w kilku płaszczyznach pozwala szybko dopasować odpowiednią pozycję. Bagażnik o pojemności 510 litrów jest głęboki i ma regularny kształt, ale przez stosunkowo wąski otwór, załadunek większych gabarytowo przedmiotów może okazać się utrudniony.
1,4 TSI o mocy 150 koni mechanicznych to najmocniejsze, benzynowe Ľródło siły napędowej w ofercie. Silnik współpracuje z manualną, 6-stopniową skrzynią lub 7-biegowym DSG. Automatyczny mechanizm wymaga dopłaty w wysokości 8300 złotych, ale zdecydowanie jest tego wart. Trafnie dobiera przełożenia i szybko reaguje na gwałtowne wciśnięcie pedału gazu, zrzucając niezwłocznie dwa, a nawet trzy biegi. Turbodoładowany motor cechuje się wysoką kulturą pracy i niezłymi osiągami.
Auto do setki przyspiesza w 8,6 sekundy, rozpędzając się maksymalnie do 220 km/h. To wystarczające parametry, by dynamicznie uczestniczyć w ruchu. Mocy nie brakuje w mieście, jak i na autostradzie. Jetta nie dostaje zadyszki nawet z czterema pasażerami na pokładzie. 250 Nm dostępnych jest w przedziale 1500-3500 obr./min. Zużycie paliwa mieści się w granicach rozsądku. Przy spokojnej jeĽdzie, w cyklu średnim bez trudu uzyskamy wyniki na poziomie 6,5 litra. Leniwie pokonywana trasa zaowocuje zużyciem nieznacznie przekraczającym 5 litrów. VW nie prowokuje do agresywnego połykania kolejnych kilometrów, więc na paliwie zaoszczędzicie.
Mimo tego, układ jezdny zestrojono dość neutralnie, a przełożenie kierownicy na koła wyskalowano stosunkowo precyzyjnie. Niezłe noty zbiera też zawieszenie. Jest sprężyste, odpowiednio twarde i jednocześnie na 17-calowych kołach pozostawia spory margines dla komfortu. Kłopotliwe okazuje się jedynie pokonywanie poprzecznych przeszkód. Wówczas, lekki tył potrafi nieprzyjemnie podskoczyć, a spod podłogi dobiegają głuche dĽwięki. Cóż, taki urok zdecydowanej większości sedanów segmentu C. Pochwały zbiera natomiast wyciszenie kabiny. Przy prędkościach autostradowych można swobodnie rozmawiać bez konieczności podnoszenia głosu.
6 generacja Jetty lata świetności ma już za sobą, ale to wciąż bardzo poprawny samochód. Nie wyróżnia się z tłumu, oferuje niezły komfort codziennej eksploatacji, a także przestronne oraz funkcjonalne wnętrze. Na pewno przypadnie do gustu konserwatywnej grupie odbiorców. Na tle rywali wciąż przekonuje dobrym wykończeniem i prowadzeniem. W podstawowej wersji ze 105-konnym 1.2 TSI kosztuje 71 390 zł. Topowa konfiguracja z 1.4 TSI (150 KM) i DSG to wydatek 93 490 zł. Po dołożeniu kilku gadżetów elektronicznych cena wzrośnie do około 110 tysięcy. Za Toyotę Corollę w najbogatszej odmianie wyposażeniowej (1.6 Valvematic 132 KM) trzeba zapłacić przynajmniej 91 900 zł. 130-konne, 4-drzwiowe Renault Megane GrandCoupe wyceniono 84 600 zł.
Podstawowe dane techniczne:
VW Jetta 1.4 TSI DSG
Silnik: 1395 ccm
Moc: 150 KM przy 5000 obr./min
Maksymalny moment obrotowy:  250 Nm w przedziale 1500-3500 obr./min
Skrzynia biegów: automatyczna, 7-stopniowa
Liczba, układ cylindrów: 4, rzędowy
Wymiary (dł./szer./wys.): 4659/1778/1482 mm
Rozstaw osi: 2651 mm
Masa własna: 1360 kg
Średnia emisja CO2: 115 g/km
Osiągi:
0-100 km/h: 8,6 sekundy
Prędkość maksymalna: 220 km/h
Zużycie paliwa:
Miasto: 6,1 (7,7 w teście)
Trasa: 4,3 (5,3 w teście)
Cykl mieszany: 5 (6,6 w teście)