STAG EV (fot. Maciej Skrzyński)

Wywiad: Kolejny krok w rozwoju STAG-a. Polski gigant instalacji LPG zdradza plany podboju nowego segmentu

Rynek instalacji LPG zapewnił firmie AC S.A. pozycję technologicznego lidera i jednego z największych pracodawców całej Polski północno-wschodniej. Teraz rozpoczyna nową misję: podbój rynku wallboxów. O tym po co jej to wyzwanie i jakie ma szanse wobec agresywnej konkurencji z Chin opowiada mi dyrektor ds. rozwoju biznesu i sprzedaży w obszarze elektromobilności AC S.A. Robert Rudnicki.

Materiał powstał we współpracy z marką StagEV

StagEV to nowy projekt, ale stoi za nim duża firma, która ma za sobą dekady doświadczenia i kilkuset pracowników w polskich zakładach. Dlaczego jeden z największych producentów instalacji LPG na świecie teraz się bierze za elektromobilność?

Mamy w firmie taką legendę, że jej nazwa – AC S.A. – wzięła się od prądu zmiennego, bo nasz założyciel już 40 lat temu przewidział elektromobilność. A tak serio: to skrót od autoczęści, bo z tego się wywodzimy – produkcji i sprzedaży części samochodowych.

Pierwszym pomysłem na wyjście ponad typową firmą autoczęściową było wejście w świat LPG. Nastąpiło to 10 lat po założeniu, więc już od 30 lat rozwijamy markę STAG, w ramach której produkujemy coraz wiodące systemy autogazowe. Dziś jesteśmy największym producentem instalacji LPG w Polsce – około 50 proc. konwersji wykonywanych jest na naszych systemach. W skali światowej jesteśmy w pierwszej trójce: nasze produkty dostępne są w 60 krajach na 6 kontynentach.

Polskim odbiorcom LPG kojarzy się przede wszystkim z oszczędnościami, ale w ostatnich latach coraz bardziej dostrzegają oni walor ekologiczny tego rozwiązania. Naszemu serca i DNA od zawsze była bliska praca nad rozwiązaniami, które mają pozytywny wpływ na środowisko. Naturalnym kolejnym krokiem na drodze do zmniejszania emisyjności jest rozwój ładowarek do samochodów elektrycznych.

Mamy bardzo doświadczony dział badawczo-rozwojowy, w którym pracuje blisko 70 inżynierów w 9 niezależnych działach, w tym mocne działy elektroniki i oprogramowania. Praca nad wallboxem StagEV była więc dla nas również naturalnym przedłużeniem naszych kompetencji technicznych.

01/03
    • STAG EV (fot. Maciej Skrzyński)

      STAG EV

      Autor Maciej Skrzyński
    • STAG EV (fot. Maciej Skrzyński)

      STAG EV

      Autor Maciej Skrzyński
    • STAG EV (fot. Maciej Skrzyński)

      STAG EV

      Autor Maciej Skrzyński

    Ten wątek oszczędności jest jednak ważny – tak w przypadku LPG, jak i elektromobilności. W jaki sposób wallbox StagEV przyczyna się do zmniejszenia kosztów eksploatacji samochodu elektrycznego bądź hybrydy plug-in?

    Zebraliśmy najlepsze funkcjonalności naszej konkurencji w jednym produkcie i dodaliśmy kilka bonusów, których inne produkty nie mają. Na etapie projektowania zależało nam, żeby był to produkt możliwie najprostszy. To dało mu maksymalną intuicyjność w obsłudze, wytrzymałość, ale przede wszystkim uniwersalność.

    Dzisiaj możemy oferować jeden produkt StagEV, który równie dobrze sprawdza się w roli wallboxa przy własnym domu [albo mieszkaniu – zobacz jak zainstalowałem ładowarkę w garażu pod blokiem! – przyp. red. nacz], stacji ładowania dla pracowników biur czy instytucji, ale też punktu ogólnodostępnego.

    Równie ważne były dla nas takie kwestie jak dynamiczne zarządzanie mocą czy niewymagająca żadnego wprowadzania do obsługi aplikacja. Przynoszą one użytkownikowi wymierną korzyść. W systemie smart charging, czyli połączeniu z przydomową fotowoltaiką i magazynem energii w domu, samochód można ładować właściwie za darmo. I to nie jest tylko teoria: mam znajomego, który przy jeździe samochodem elektrycznym ponad 1000 km miesięcznie ładowanym z naszego wallboxa dostaje rachunki z PGE na -4 zł!

    To jest właśnie taki cel, do którego my jako StagEV dążymy. Ładowarki to nie koniec, a początek naszej drogi. Będziemy wprowadzać na rynek innowacyjne produkty, które mają tworzyć całą energoooszczędną infrastrukturę w domu i w biurze. Ale naszą ambicją jest wyjść ponad to i działać również edukacyjnie: pokazywać, że można inteligentnie zarządzać energią i korzystać z samochodów elektrycznych dużo wydajniej niż ze spalinowych.

    Naszą misją jest więc nie tylko sprzedać ładowarkę, ale zapewnić całościowe wsparcie użytkownikowi: skierować go do konkretnego certyfikowanego instalatora z danej części Polski i nauczyć go, jak ładować mądrzej i taniej.

    01/03
      • STAG EV (fot. Maciej Skrzyński)

        STAG EV

        Autor Maciej Skrzyński
      • STAG EV (fot. Maciej Skrzyński)

        STAG EV

        Autor Maciej Skrzyński
      • STAG EV (fot. Maciej Skrzyński)

        STAG EV

        Autor Maciej Skrzyński

      Z moich obserwacji wynika, że indywidualny odbiorca nie potrzebuje tak bardzo takiej edukacji: on jest zainteresowany tym tematem i chce korzystać z jej przewag. Problem leży za to w użytkownikach flot, którzy dostają auta elektryczne lub plug-iny w pakiecie z ładowarką, bo firma ma zrealizować jakiś cel redukcji emisji CO2 i w ten sposób jest jej najłatwiej, a obdarowany pracownik nie wie lub nie ma chęci czegokolwiek z tym prezentem zrobić.

      To jest obszar, w którym spodziewamy się bardzo dużego wzrostu pracy dla nas również teraz, po zakończeniu programu NaszEauto. Szykujemy specjalne rozwiązania dla flot: ładowarki StagEV z oprogramowaniem, które ułatwia funkcjonowanie i zarządzanie całą infrastrukturą dla flot.

      Pozwoli ono nie tylko mierzyć wydajność korzystania z ładowarek przy poszczególnych samochodach służbowych, ale – co okazuje się kluczowe – również udowodnić przed Urzędem Skarbowym, że ładowanie było realizowane na potrzeby służbowe i rozliczyć je jako koszt uzyskania przychodu.

      W tej chwili to bolączka zelektryfikowanych flot. W naszym rozwiązaniu fleet manager będzie dostawał aplikację do monitoringu samochodów oraz zbiorczy raport dotyczący ich ładowania. Wedle naszej wiedzy to system innowacyjny na skalę światową, bo i – jak widać – urzędy mamy w Polsce wyjątkowe.

      Dlaczego jakaś duża, często zachodnia korporacja, albo nawet indywidualny polski klient, mają decydować się na produkt firmy z Białegostoku, znanej do tej pory głównie z instalacji LPG?

      Na przykład dlatego, że jest z tych instalacji LPG bardzo zadowolona. Obserwujemy trend, w ramach którego wiele flot po konwersji na LPG teraz w ramach kolejnego kroku przechodzi na samochody elektryczne lub zelektryfikowane. My możemy dalej towarzyszyć tym zadowolonym klientom w dalszych krokach ich transformacji i wspierać ich na tej drodze. Użytkownicy instalacji LPG STAG cenią ich jakość wykonania – widzą, że jest to produkt na lata. Zapracowaliśmy sobie na ich zaufanie, więc teraz wybór wallboxa jest dla nich prosty.

      01/03
        • STAG EV (fot. Maciej Skrzyński)

          STAG EV

          Autor Maciej Skrzyński
        • STAG EV (fot. Maciej Skrzyński)

          STAG EV

          Autor Maciej Skrzyński
        • STAG EV (fot. Maciej Skrzyński)

          STAG EV

          Autor Maciej Skrzyński

        Załóżmy, że jestem klientem indywidualnym, który nigdy nie korzystał z instalacji LPG STAG. Dlaczego w takim przypadku miałbym wybrać wallbox StagEV, a nie na przykład któryś z popularnych, tańszych zamienników z Chin?

        Ładowarka to nie jest tylko proste urządzenie, które ma wisieć na ścianie. To jest serce infrastruktury, którą tworzy klient. Przede wszystkim jednak to łącznik, na którym ciąży duża odpowiedzialność. Zaoszczędzenie kilkuset złotych na ładowarce może się wiązać później z dużo większymi wydatkami.

        Wallbox to urządzenie, które jest łącznikiem między samochodem nierzadko za pół miliona złotych a domem czasami za półtora miliona. Jakakolwiek usterka związana z zapłonem na tej linii może skutkować bardzo poważnymi konsekwencjami.

        Sam widzę klientów, którzy przy nowoczesnych willach i zaawansowanych technicznie autach elektrycznych wybierają najprostszą ładowarkę za 1500 zł. Rozmawiamy z nimi i widzimy, jak już po pierwszych kilku naszych pytaniach łapią się za głowy i przyznają sami, jak lekkomyślnie i bez wyobraźni podeszli do tego tematu wcześniej.

        Na przestrzeni lat produkcji instalacji LPG wypracowaliśmy bardzo surowe normy jakości, które nakładamy na nas samych, ale też na naszych poddostawców: korzystamy z budowanych dekadami własnych kompetencji inżynieryjnych, a w przypadku komponentów zewnętrznych – wyłącznie z topowych produktów sprawdzonych partnerów. Taka strategia stała za sukcesem marki STAG i teraz powtarzamy ją w przypadku StagEV: interesuje nas tylko produkt bardzo wysokiej jakości, spełniający najwyższe normy poświadczone certyfikatami. W ten sposób jesteśmy zapewnić niezawodne bezpieczeństwo, czyli spokój – i naszym Klientom, i nam samym…

        Choć wallbox StagEV dopiero debiutuje na polskim rynku, można już mówić o jakimś pierwszym przyjęciu. Jakie jest zainteresowanie produktem tej nowej marki?

        Jest autentycznie bardzo duże. Nasz wallbox prezentowaliśmy po raz pierwszy podczas Kongresu Nowej Mobilności organizowanym przez Polskie Stowarzyszenie Nowej Mobilności w Katowicach we wrześniu 2025. Na wydarzeniu, które skupia najważniejsze innowacje sektora elektromobilności oraz wiodących ekspertów z tej dziedziny, nasz produkt został bardzo wysoko oceniony – czego dowodem było otrzymanie nagrody Lider Elektromobilności 2025.

        W grudniu 2025 r. rozpoczęliśmy współpracę z firmą CORAL – kolejną firmą technologiczną z Podlasia, która realizuje projekty stacji ładowania DC, fotowoltaiki i magazynów energii. Razem stworzyliśmy pakiet kompleksowych usług, którymi jesteśmy w stanie odpowiedzieć już na wszystkie potrzeby klientów wszelkiej wielkości.

        Ta strategia przynosi już skutki: wallboxy StagEV pojawiają się już w wielkich inwestycjach Grupy Karimpol czy też znanym Sky Tower w Warszawie, ale również centrach logistycznych Kuchni Wikinga. Wspólnie z tą popularną firmą kateringową prowadzimy obecnie zakrojoną na szeroką skalę elektryfikację jej floty. Cieszymy się, że jako polska firma możemy również pracować na sukces innych polskich firm, które są liderami na różnych frontach.

        01/03
          • STAG EV (fot. Maciej Skrzyński)

            STAG EV

            Autor Maciej Skrzyński
          • STAG EV (fot. Maciej Skrzyński)

            STAG EV

            Autor Maciej Skrzyński
          • STAG EV (fot. Maciej Skrzyński)

            STAG EV

            Autor Maciej Skrzyński
          Mateusz Żuchowski

          Mateusz Żuchowski

          O samochodach piszę, opowiadam na filmach i rozmawiam w audycjach radiowych od 2004 roku. W tym czasie współpracowałem z największymi mediami w Polsce, USA i Niemczech. Za swoją pracę byłem wielokrotnie nagradzany w różnych kategoriach: moje reportaże, filmy i testy samochodów były uznawane za najlepsze publikacje w Polsce w plebiscycie Trade Press Awards. Współtworzone przeze mnie filmy zdobyły m.in nagrodę specjalną jury Międzynarodowego Festiwalu Mastercard OFF CAMERA. Całokształt mojej aktywności w roku 2022 przyniósł mi tytuł Dziennikarza Roku na Kongresie Nowej Mobilności organizowanym przez Polskie Stowarzyszenie Paliw Alternatywnych.