Zakręt Parabolica na torze Monza dostał wyasfaltowane pobocze

Jeden z najsłynniejszych zakrętów w Formule 1 – łuk Parabolica na torze Monza – przed tegoroczną edycją GP Włoch został skalany wyasfaltowanym poboczem.

Pokonywany z prędkością około 200 km/h w prawą stronę długi ostatni zakręt Monzy stanowił duże wyzwanie nawet za sterami współczesnych bolidów F1. Obranie na nim choćby minimalnie niewłaściwej linii jazdy skutkuje niezmieszczeniem się w trasie, które przy żwirowym poboczu groziło końcem jazdy, często poprzez rozbicie się.
  • Wylewanie asfaltu na poboczu zakrętu Parabolica (fot. Twitter)

  • Tor Monza

Parabolica niestety już nigdy więcej nie będzie tak dużym wyzwaniem jak dotąd, testującym bezwzględnie precyzję i odwagę zawodników. W ostatnich dniach na poboczu zakrętu wylano asfalt, na którym kierowca w razie czego będzie mógł bezpiecznie odhamować i wrócić na tor. Pozostawiono wąski pasek żwiru przy samym torze, ale mówi się, że zostanie na nim umieszczona sztuczna trawa.

Na pocieszenie, asfaltowa strefa bezpieczeństwa nie sięga do samych band, lecz ma 20 metrów szerokości. Dalej jest wciąż żwir.
  • Zakręt Parabolica na torze Monza jeszcze ze żwirowym poboczem

  • Żwir na poboczu zakrętu Parabolica

Włoski dziennik Tuttosport spekuluje, że przy Parabolice wyasfaltowano pobocze z powodu spodziewanego powrotu toru Monza do kalendarza motocyklowej serii WSBK w 2015 roku. Włodarze wspomnianych mistrzostw zabiegali właśnie o poprawę bezpieczeństwa na obiekcie tego typu zabiegami. Tegoroczny wyścig F1 na Monzy odbędzie się 7 września.