Stacja paliw MOYA (fot. MOYA)

Moya znów zmienia właściciela. Ponad 550 stacji paliw w nowych rękach

Jedna z największych sieci stacji paliw w Polsce przeszła w ręce zagranicznych inwestorów. Moya, która w ostatnich latach potroiła liczbę swoich placówek, ma nowych właścicieli. Transakcja została już sfinalizowana, a plany na przyszłość są ambitne. Co to oznacza dla kierowców tankujących na stacjach z charakterystycznym niebiesko-czerwonym logo?

Na polskim rynku paliw doszło do dużej zmiany właścicielskiej. 3 listopada 2026 roku zakończono transakcję przejęcia spółki Anwim, do której należy sieć stacji paliw Moya. Nowymi właścicielami zostały międzynarodowe firmy inwestycyjne Stonepeak oraz Energy Equation Partners.

Przejęcie obejmuje 100 proc. akcji Anwimu. Kwoty, jaką inwestorzy zapłacili za spółkę, nie podano do publicznej wiadomości. Wiadomo natomiast, że w grę wchodzi jeden z największych niezależnych operatorów na polskim rynku paliw.

  • Stacja paliw MOYA (fot. MOYA)

    Stacja paliw MOYA

    Autor MOYA

Moya ma już ponad 550 stacji. Jeszcze kilka lat temu było ich trzy razy mniej

Skala rozwoju sieci Moya robi wrażenie. W 2018 roku, gdy w Anwim zainwestował fundusz zarządzany przez Enterprise Investors, pod tym szyldem działało około 180 stacji paliw. Dziś jest ich ponad 550.

Oznacza to, że w ciągu ośmiu lat sieć zwiększyła liczbę swoich placówek ponad trzykrotnie. Pod względem liczby stacji Moya zajmuje obecnie trzecie miejsce w Polsce, ustępując jedynie Orlenowi i bp.

Właśnie ta skala działalności, w połączeniu z dalszym potencjałem rozwoju, przyciągnęła nowych inwestorów.

Co istotne, Anwim nie zajmuje się wyłącznie sprzedażą benzyny, oleju napędowego czy LPG na stacjach. Firma działa również w imporcie i hurtowej dystrybucji paliw, obsługuje klientów flotowych i rozwija infrastrukturę ładowania samochodów elektrycznych.

  • Stacja paliw MOYA (fot. MOYA)

    Stacja paliw MOYA

    Autor MOYA

Kto kupił sieć Moya? Nowi właściciele znają rynek paliw

Za przejęciem Anwimu stoją Stonepeak i Energy Equation Partners. Pierwsza z firm jest globalnym inwestorem infrastrukturalnym, zarządzającym aktywami o wartości około 98 mld dolarów. Druga specjalizuje się w inwestycjach w sektorze energetycznym.

Obie firmy mają już doświadczenie w europejskiej branży paliwowej. Są zaangażowane w rozwój sieci JET, działającej między innymi w Niemczech i Austrii.

Dla Anwimu oznacza to nie tylko zmianę akcjonariuszy, lecz także dostęp do kapitału i doświadczenia inwestorów prowadzących projekty na międzynarodową skalę.

Nowi właściciele nie ukrywają, że chcą dalej rozwijać działalność spółki. Ich ambicje wykraczają jednak poza tradycyjne stacje paliw.

  • Stacja paliw MOYA (fot. MOYA)

    Stacja paliw MOYA

    Autor MOYA

Co zmieni się na stacjach Moya? Kierowcy nie powinni odczuć przejęcia

Z punktu widzenia klientów najważniejsza wiadomość jest taka, że zmiana właściciela nie oznacza likwidacji marki Moya ani zapowiedzianej rewolucji na stacjach paliw.

Zgodnie z oficjalnym komunikatem Anwim będzie kontynuował dotychczasową działalność. Bez zmian pozostanie również zarząd spółki, a obowiązujące zasady współpracy z franczyzobiorcami, klientami, dostawcami i partnerami biznesowymi mają zostać utrzymane.

Nie zapowiedziano także zmian w sposobie obsługi kierowców.

Czy przejęcie wpłynie na ceny paliw? Na razie nie ma podstaw, by wiązać transakcję z podwyżkami lub obniżkami cen na stacjach Moya. Nowi właściciele nie przedstawili takich planów, a ceny przy dystrybutorach nadal będą zależeć przede wszystkim od sytuacji na rynku paliw i polityki handlowej operatora.

  • Stacja paliw MOYA (fot. MOYA)

    Stacja paliw MOYA

    Autor MOYA

Nowi właściciele Moya mają większe plany. Nie chodzi tylko o tankowanie

Przejęcie Anwimu wpisuje się w szersze zmiany zachodzące na rynku motoryzacyjnym i energetycznym. Stacje paliw coraz częściej stają się miejscami oferującymi nie tylko benzynę czy olej napędowy, ale również usługi związane z elektromobilnością i obsługą firm.

Anwim zamierza kontynuować rozbudowę sieci Moya, a jednocześnie rozwijać markę Moya Energia, odpowiedzialną za infrastrukturę ładowania pojazdów elektrycznych.

W planach jest także rozszerzanie usług dla przedsiębiorców, w tym oferty kart flotowych Moya Firma w Polsce oraz TFC na rynkach europejskich.

Nowi inwestorzy widzą więc w Anwimie coś więcej niż operatora stacji paliw. Chcą rozwijać spółkę jako przedsiębiorstwo działające w różnych obszarach rynku energii i mobilności.

Dla kierowców na razie oznacza to przede wszystkim jedno: Moya pozostaje na rynku pod dotychczasową marką, a nowi właściciele zapowiadają dalszą ekspansję sieci. Dopiero kolejne miesiące pokażą, jak szybko te plany przełożą się na nowe stacje, ładowarki i usługi dostępne dla klientów.