Arabia Saudyjska zamierza rozprawić się z drifterami

Władze Arabii Saudyjskiej wypowiedziały wojnę tamtejszym drifterom. Jeśli w ogóle można tak nazwać ludzi, którzy rozpędzają swojego Hyundaia do 200 km/h i zaciągają ręczny.

Zazwyczaj robią to na publicznych drogach przy sporej publice. Bardzo często dochodzi do wypadków, w których śmierć ponosi kilka osób jednocześnie. Z tego powodu zdecydowano się na surowsze kary.
Od teraz każdy, kto zostanie przyłapany na „driftingu” zostanie ukarany mandatem o równowartości 2600 dolarów, a jego auto zostanie skonfiskowane na miesiąc.
 
Jeśli arabska policja dopadnie Cię drugi raz stracisz auto na trzy miesiące i zapłacisz 5200 dolarów. Jeśli będziesz się stawiał trafisz za kratki na pół roku.
Za trzecim razem nie będzie już jakiejkolwiek litości Mandat wyniesie wówczas 10000 dolarów, auto zostanie zatrzymane na okres 1-5 lat i posiedzisz w więzieniu nawet 2 lata.

Co ciekawe, władze zamierzają karać także pasażerów, tyle, że łagodniej. Jak sądzicie? Czy tak wysokie kary sprawią, że arabskie drogi będą bezpieczniejsze?