Yangwang U9 Xtreme rozbity (fot. CarNewsChina)

3000 KM i niemal 12 mln zł. Chiński supersamochód Yangwang U9 Xtreme roztrzaskał się podczas testów. Kierowca przeżył

Chińczycy chcą dokonać czegoś, czego nie udało się jeszcze żadnemu seryjnie produkowanemu samochodowi – przekroczyć 500 km/h. Przygotowania do rekordowego przejazdu zakończyły się jednak dramatycznym wypadkiem. Elektryczny Yangwang U9 Xtreme, wart niemal 12 mln zł, uderzył w bariery i został dosłownie rozerwany na części. Mimo ogromnej skali zniszczeń kierowca uniknął poważnych obrażeń.

Marka Yangwang, należąca do chińskiego koncernu BYD, od miesięcy próbuje udowodnić, że przyszłość najszybszych samochodów świata należy do napędu elektrycznego. Jej flagowy model U9 Xtreme ma już na koncie imponujący wynik 496,22 km/h. Do przekroczenia symbolicznej granicy 500 km/h zabrakło więc zaledwie 3,78 km/h.

Teraz okazuje się, że walka o kolejne kilka kilometrów na godzinę może mieć bardzo wysoką cenę. Podczas przygotowań do następnej próby rekordowej na zamkniętym obiekcie testowym w chińskiej prowincji Guangdong doszło do poważnego wypadku.

  • Yangwang U9 Xtreme rozbity (fot. CarNewsChina)

    Yangwang U9 Xtreme rozbity

    Autor CarNewsChina

Potężne uderzenie przy ogromnej prędkości. Z samochodu zostały szczątki

Nagrania, które pojawiły się w chińskich mediach społecznościowych na początku listopada, pokazują moment utraty kontroli nad supersamochodem. Yangwang U9 Xtreme zjechał z wyznaczonego toru jazdy i uderzył w bariery ochronne.

Siła zderzenia była ogromna. Samochód stracił znaczną część elementów nadwozia, a tylna oś została całkowicie oderwana. Zdjęcia wykonane po wypadku pokazują wrak, który trudno skojarzyć z jednym z najbardziej zaawansowanych technologicznie samochodów elektrycznych na świecie.

Według doniesień z Chin do zdarzenia doszło podczas testów prowadzonych w zakresie prędkości od 420 do 450 km/h. Nie oznacza to jednak, że dokładnie z taką prędkością samochód uderzył w barierę. Oficjalnej wartości nie potwierdzono.

Najważniejsze jest to, że kierowca przeżył. Z dostępnych relacji wynika, że był w stanie samodzielnie opuścić rozbity pojazd. Został również poddany badaniom medycznym, które nie wykazały poważnych obrażeń.

Wiele wskazuje na to, że istotną rolę odegrała konstrukcja kabiny wykonanej z kompozytów włókna węglowego. Pomimo rozległych uszkodzeń przedniej i tylnej części samochodu przestrzeń zajmowana przez kierowcę pozostała w dużej mierze nienaruszona.

Yangwang U9 Xtreme ma niemal 3000 KM. To jeden z najszybszych samochodów świata

Chiński supersamochód nie jest zwykłym elektrykiem z mocniejszymi silnikami. To specjalnie przygotowana konstrukcja, której najważniejszym zadaniem jest osiąganie prędkości dotychczas zarezerwowanych dla najbardziej ekstremalnych hipersamochodów.

Yangwang U9 Xtreme wykorzystuje cztery silniki elektryczne, które generują łącznie około 3000 KM. Każde koło może być napędzane i kontrolowane niezależnie, co pozwala bardzo precyzyjnie zarządzać momentem obrotowym.

Samochód korzysta również z zaawansowanej instalacji elektrycznej o napięciu 1200 V, akumulatora o pojemności 80 kWh oraz specjalnie opracowanego układu aerodynamicznego.

Najważniejsze dane Yangwanga U9 Xtreme:

ParametrWartość
Napęd4 silniki elektryczne
Moc maksymalna2220 kW (ok. 3000 KM)
Architektura elektryczna1200 V
Akumulator80 kWh
Osiągnięta prędkość maksymalna496,22 km/h
Planowany celPonad 500 km/h
Cena rekordowego egzemplarza sprzedanego w ChinachPonad 20 mln juanów (ok. 11,8 mln zł)

We wrześniu 2025 roku Yangwang U9 Xtreme osiągnął 496,22 km/h na niemieckim torze testowym Automotive Testing Papenburg. Tym samym ustanowił rekord prędkości dla samochodu produkcyjnego, wyprzedzając wynik 490,5 km/h uzyskany przez Bugatti Chiron Super Sport 300+.

To osiągnięcie pokazało, jak bardzo zmienił się układ sił w świecie supersamochodów. Jeszcze niedawno rywalizacja o najwyższe prędkości była domeną marek takich jak Bugatti czy Koenigsegg. Dziś do tego grona dołączył chiński producent znany przede wszystkim z samochodów elektrycznych.

Dlaczego przekroczenie 500 km/h jest tak trudne?

Z pozoru różnica między 496 a 500 km/h wydaje się niewielka. W praktyce przy tak ekstremalnych prędkościach nawet drobne zmiany warunków mogą mieć ogromne znaczenie.

Przy 500 km/h samochód pokonuje niemal 139 metrów w ciągu jednej sekundy. To więcej niż długość pełnowymiarowego boiska piłkarskiego.

W dodatku opór aerodynamiczny rośnie wraz z kwadratem prędkości, a moc potrzebna do jego pokonania – w przybliżeniu z jej trzecią potęgą. Każdy kolejny kilometr na godzinę wymaga więc coraz większych nakładów energii.

Kluczowe znaczenie mają również stabilność samochodu, zachowanie opon, temperatura podzespołów oraz stan nawierzchni. Przy takich prędkościach nawet niewielka utrata przyczepności może zakończyć się katastrofą.

Właśnie dlatego testy Yangwanga U9 Xtreme odbywają się etapami. Według relacji chińskich mediów samochód pomyślnie przechodził wcześniejsze próby przy prędkościach 300–350 km/h oraz 350–420 km/h. Do wypadku doszło podczas kolejnego etapu przygotowań.

BYD Yangwang Dingyao / Altior (fot. BYD)

Chiński Rolls-Royce bez tajemnic. 5,5 metra luksusu od BYD oficjalnie zapowiedziane

Chiński gigant motoryzacyjny BYD nie zamierza zwalniać tempa i rzuca rękawicę brytyjskim legendom. Po sukcesie technologicznym swoich supersamochodów oraz flagowych SUV-ów, marka oficjalnie potwierdziła nadejście nowego, ultraluksusowego modelu. Yangwang Dingyao…

BYD nie rezygnuje z rekordu. Kolejna próba ma odbyć się w Dubaju

Mimo rozbicia samochodu chiński producent nadal zamierza przekroczyć granicę 500 km/h. Plan zakłada przeprowadzenie rekordowego przejazdu w listopadzie 2026 roku w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

Według wcześniejszych informacji BYD poszukuje odpowiednio długiego i bezpiecznego odcinka drogi, na którym będzie można wykorzystać pełen potencjał supersamochodu. W grę wchodzi trasa o długości około 15 kilometrów w rejonie Dubaju.

Co ciekawe, doniesienia z Chin wskazują, że po wypadku udało się kontynuować przygotowania i zaliczyć próby przy prędkości 450 km/h. Nie ma jednak jeszcze pewności, czy incydent wpłynie na ostateczny termin rekordowego przejazdu.

Dla BYD przekroczenie 500 km/h byłoby czymś znacznie więcej niż kolejnym rekordem. Stanowiłoby potężny sukces wizerunkowy i potwierdzenie, że chińscy producenci potrafią rywalizować z najbardziej prestiżowymi markami motoryzacyjnymi.

Wypadek Yangwanga U9 Xtreme przypomina jednak, że w tej rywalizacji granice wyznacza nie tylko moc silników. Równie ważne pozostają prawa fizyki i bezpieczeństwo człowieka siedzącego za kierownicą.