W sieci zawrzało po tym, jak do mediów społecznościowych trafiły zdjęcia najnowszego modelu Audi A5, który został w pełni przystosowany do realiów pracy w polskiej Policji jako nieoznakowany radiowóz. Kierowcy – jak zawzse – zaczęli zastanawiać się nad numerami rejestracyjnymi nowej patrolówki oraz regionami, w których rzekomo można już spotkać ten pojazd. Czy grupy „SPEED” rzeczywiście przesiadają się do nowych niemieckich maszyn? Wyjasniamy, jaka jest prawda.
Dotychczas na polskich drogach w roli nieoznakowanych „łowców piratów drogowych” widywaliśmy głównie modele BMW serii 3, Škody Superb, a sporadycznie także Cupry. Pojawienie się luksusowego i nowoczesnego Audi A5 wywołało więc spore zaskoczenie i falę spekulacji o rzekomych nowych zakupach realizowanych przez Komendę Główną Policji.
Demonstrator możliwości, a nie oficjalny zakup
Jak się okazuje, sfotografowane auto nie jest częścią oficjalnej floty policyjnej i – przynajmniej na ten moment – nie wyjedzie na drogi w celu wystawiania mandatów. Pojazd to wspólna inicjatywa dilera Audi Grupa Plichta oraz firmy Transfed, która na co dzień specjalizuje się w profesjonalnej adaptacji aut na pojazdy uprzywilejowane.
Stworzone przez nich Audi A5 pełni funkcję tzw. demonstratora (konceptu). Zostało ono od podstaw zaprojektowane w taki sposób, aby spełniać surowe, formalne kryteria polskiej specyfikacji policyjnej. Twórcy zadbali o odpowiednią ergonomię wnętrza, systemy łączności, montaż zakamuflowanego oświetlenia ostrzegawczego oraz rygorystyczne wymogi bezpieczeństwa, które są niezbędne podczas pełnienia służby na autostradach i drogach ekspresowych.
Pod maską potężna jednostka
Projektanci nie oszczędzali również na konfiguracji technicznej. Radiowóz przyszłości bazuje na wersji z mocnym, 272-konnym silnikiem benzynowym, który współpracuje z legendarnym napędem na cztery koła quattro. Taka specyfikacja gwarantuje świetną trakcję w każdych warunkach pogodowych i osiągi, które bez problemu pozwoliłyby na dogonienie większości piratów drogowych.
Trzeba przyznać, że wizualnie auto w policyjnym rynsztunku prezentuje się wyjątkowo agresywnie i nowocześnie.
Co to oznacza dla kierowców?
Choć opisywane Audi A5 na razie nie zasili szeregów policji, projekt ten nie powstał bez celu. Stanowi on gotową propozycję i pokaz technologicznych możliwości firm odpowiedzialnych za jego przygotowanie. Bardzo prawdopodobne, że gdy policja ogłosi kolejne oficjalne przetargi na dostawę szybkich, nieoznakowanych samochodów patrolowych, zaprezentowana konfiguracja Audi A5 stanie do walki o państwowe zamówienie.
Na ten moment kierowcy mogą więc odetchnąć z ulgą – charakterystyczny przód nowego A5 w lusterkach wstecznych nie oznacza jeszcze kłopotów, choć w przyszłości sytuacja ta może się zmienić.










