Tor Poznań (fot. Michał Paciorek)

Tor Poznań może dostać drugie życie. W Sejmie szykują przepisy, które zmienią zasady gry

Tor Poznań od miesięcy znajduje się w centrum sporu o hałas. Z jednej strony są miłośnicy motorsportu i zarządca obiektu, z drugiej mieszkańcy, którzy domagają się spokoju. Teraz rozwiązania szukają politycy. W Sejmie trwają prace nad zmianą przepisów, która może zdecydować o przyszłości najważniejszego toru wyścigowego w Polsce. Stawka jest jednak większa niż los jednego obiektu.

Tor Poznań działa od 1977 roku i przez niemal pół wieku stał się jednym z symboli polskiego motorsportu. To właśnie tutaj organizowano wyścigi samochodowe i motocyklowe, a także szkolenia kierowców. Obiekt ma wyjątkowe znaczenie dla krajowych zawodników, ponieważ dysponuje homologacją pozwalającą organizować międzynarodowe zawody.

Dziś jego przyszłość zależy nie tylko od zainteresowania kierowców czy możliwości finansowych zarządcy. Kluczowe okazują się przepisy dotyczące ochrony środowiska, a konkretnie dopuszczalnego poziomu hałasu.

Tor Poznań niemal zamknięto. Wszystko przez przekroczone normy hałasu

W kwietniu 2026 roku nad Torem Poznań zawisła realna groźba wstrzymania działalności, o czym zresztą informowaliśmy. Główny Inspektor Ochrony Środowiska utrzymał w mocy wcześniejszą decyzję wojewódzkiego inspektora, nakazującą wstrzymanie użytkowania instalacji na terenie obiektu.

Powodem były przekroczenia dopuszczalnych poziomów hałasu. Podstawę działań urzędników stanowiła m.in. decyzja prezydenta Poznania z 2005 roku, określająca wymagania akustyczne dla toru.

Problem nie pojawił się nagle. Mieszkańcy sąsiadujących z obiektem terenów od lat skarżą się na dźwięki silników, szczególnie podczas zawodów i intensywnych treningów.

Inspekcja ochrony środowiska wskazywała, że zarządca otrzymywał czas na ograniczenie uciążliwości, między innymi poprzez rozwiązania techniczne. Nie wykazano jednak trwałego spełnienia obowiązujących wymagań.

Ostatecznie wykonanie decyzji o wstrzymaniu użytkowania zostało wstrzymane. Dzięki temu Tor Poznań mógł kontynuować działalność na dotychczasowych zasadach do czasu rozstrzygnięcia sprawy przez sąd administracyjny.

Nie oznaczało to jednak definitywnego zakończenia sporu.

  • Tor Poznań (fot. Michał Paciorek)

    Tor Poznań (fot. Michał Paciorek)

  • Tor Poznań (fot. Michał Paciorek)

    Tor Poznań (fot. Michał Paciorek)

  • Tor Poznań (fot. Michał Paciorek)

    Tor Poznań (fot. Michał Paciorek)

Nowe przepisy dla Toru Poznań. Politycy szukają wyjścia z impasu

Sprawa trafiła na poziom ogólnopolski. W Sejmie rozpoczęły się prace nad rozwiązaniami, które miałyby zmienić sposób traktowania hałasu generowanego przez obiekty sportów motorowych.

Pierwsza propozycja zakładała daleko idące wyłączenie takich obiektów spod obowiązujących norm hałasu podczas działalności sportowej. Wywołało to jednak kontrowersje, ponieważ mogłoby znacząco ograniczyć ochronę osób mieszkających w sąsiedztwie torów.

W kolejnych miesiącach pojawiła się koncepcja bardziej indywidualnego podejścia. Zamiast jednakowych zasad dla wszystkich obiektów możliwe byłoby określanie szczególnych warunków ich funkcjonowania, uwzględniających charakter działalności i lokalne uwarunkowania.

Jak informuje 2 listopada „Gazeta Wyborcza”, w Sejmie nadal trwają prace nad zmianą Prawa ochrony środowiska. Posłanka Barbara Oliwiecka uważa, że nowe rozwiązanie może pomóc pogodzić interesy mieszkańców i zarządcy toru.

Najważniejsze pytanie brzmi jednak: czy nowe prawo rzeczywiście pozwoli ograniczyć konflikt, czy jedynie zmieni zasady, według których oceniany jest hałas?

Samo rozpoczęcie prac legislacyjnych nie oznacza jeszcze, że Tor Poznań został zwolniony z obowiązujących ograniczeń.

Dlaczego Tor Poznań jest tak ważny dla polskiego motorsportu?

Dla wielu kierowców Tor Poznań to znacznie więcej niż miejsce organizacji wyścigów.

Na obiekcie odbywają się zawody, treningi oraz szkolenia pozwalające doskonalić technikę jazdy w kontrolowanych warunkach. Jego znaczenie wykracza więc poza rywalizację zawodników.

Polska nie dysponuje rozbudowaną siecią pełnowymiarowych torów wyścigowych o porównywalnych możliwościach. Ewentualne trwałe zamknięcie poznańskiego obiektu byłoby poważnym ciosem dla organizatorów zawodów, zespołów i zawodników.

To także istotna kwestia dla rozwoju młodych talentów. Bez odpowiedniej infrastruktury trudniej prowadzić regularne treningi i budować zaplecze krajowego motorsportu.

Nie można jednak pomijać drugiej strony konfliktu. Dla osób mieszkających w pobliżu toru dźwięk wysokoobrotowych silników nie musi być atrakcją. Wielogodzinny hałas może utrudniać odpoczynek i codzienne funkcjonowanie.

Dlatego spór o Tor Poznań nie sprowadza się do prostego wyboru między zwolennikami a przeciwnikami wyścigów.

  • Tor Poznań (fot. Michał Paciorek)

    Tor Poznań (fot. Michał Paciorek)

  • Tor Poznań (fot. Michał Paciorek)

    Tor Poznań (fot. Michał Paciorek)

  • Tor Poznań (fot. Michał Paciorek)

    Tor Poznań (fot. Michał Paciorek)

Czy Tor Poznań będzie mógł działać bez limitów hałasu?

To jeden z najbardziej kontrowersyjnych elementów całej sprawy.

Wcześniejsze propozycje legislacyjne przewidywały szerokie wyłączenie obiektów sportowych spod norm hałasu. Później pojawiły się rozwiązania zakładające możliwość ustalania indywidualnych warunków działalności, w tym godzin użytkowania i wymagań ograniczających emisję dźwięku.

Różnica jest zasadnicza.

Całkowite zwolnienie z norm oznaczałoby znacznie większą swobodę dla zarządców torów. Indywidualne zasady mogłyby natomiast pozwolić na organizowanie zawodów i szkoleń przy jednoczesnym wprowadzeniu ograniczeń chroniących okolicznych mieszkańców.

O tym, jaki model ostatecznie zacznie obowiązywać, zdecyduje treść uchwalonych przepisów. Na obecnym etapie nie można przesądzać, że Tor Poznań otrzyma nieograniczone prawo do generowania hałasu.

Co dalej z Torem Poznań? Decyzja będzie ważna dla całej Polski

Przyszłość obiektu w Przeźmierowie zależy od dwóch równoległych procesów: postępowania dotyczącego dotychczasowych decyzji administracyjnych oraz prac nad nowymi przepisami.

Jeżeli ustawodawca wypracuje rozwiązanie uwzględniające specyfikę sportów motorowych, Tor Poznań może zyskać stabilniejsze podstawy prawne do dalszego działania.

Nie oznacza to jednak, że zniknie problem hałasu ani że mieszkańcy przestaną domagać się ochrony swoich praw.

Największym wyzwaniem będzie stworzenie takich zasad, które pozwolą zachować ważny obiekt sportowy, a jednocześnie nie przerzucą wszystkich kosztów jego funkcjonowania na sąsiadów.

Sprawa Toru Poznań może stać się precedensem dla innych obiektów motorsportowych w Polsce. Od przyjętych rozwiązań zależeć będzie nie tylko przyszłość wyścigów w Wielkopolsce, lecz także sposób pogodzenia rozwoju sportu motorowego z wymaganiami ochrony środowiska.

  • Tor Poznań, Porsche Sprint Challenge Central Europe 2026 (fot. Przemysław Garczyński / V10.pl)

    Tor Poznań, Porsche Sprint Challenge Central Europe 2026 (fot. Przemysław Garczyński / V10.pl)

  • Tor Poznań, Porsche Sprint Challenge Central Europe 2026 (fot. Przemysław Garczyński / V10.pl)

    Tor Poznań, Porsche Sprint Challenge Central Europe 2026 (fot. Przemysław Garczyński / V10.pl)

  • Tor Poznań, Porsche Sprint Challenge Central Europe 2026 (fot. Przemysław Garczyński / V10.pl)

    Tor Poznań, Porsche Sprint Challenge Central Europe 2026 (fot. Przemysław Garczyński / V10.pl)