GWM Haval H7 przód 3/4

Pierwszy kontakt z GWM Haval H7: duża terenówka od chińskiego gracza, który późne wejście nadrabia sensacyjną ceną

Czy wiedzieliście, że do końca tego roku na polskim rynku będzie działać już ponad 40 chińskich marek? Jako jeden z ostatnich do tego grona dołącza koncern Great Wall. Jeden z największych i najbardziej zaawansowanych technicznie graczy w chińskim przemyśle stosunkowo późne wejście nadrabia bardzo wyśrubowanymi cenami, ale też wyjątkowo szerokim wyborem napędów spalinowych.

GWM tak naprawdę pod jednym parasolem skupia kilka oddzielnych marek, które w Chinach funkcjonują samodzielnie. Ktoś jednak w porę powstrzymał się od zakrzyknięcia „więcej chińskich marek, polski rynek wytrzyma!” i u nas duża gama modeli o wyraźnie odmiennych funkcjonalnościach i pozycjonowaniu rynkowym będzie funkcjonowała w uporządkowanej strukturze szeregu linii modelowych.

I tak mogliście już czytać o pierwszym reprezentancie Ory, czyli linii lifestyle’owych crossoverów nastawionych na odważniejszy styl i dynamiczniejsze prowadzenie dopasowane do europejskich gustów – Ora 5 jest już dostępna na polskim rynku i nią jeździliśmy – a przeczytacie jeszcze o produktach premium zebranych pod nazwą Wey; już w najbliższych miesiącach ma na polski rynek wejść do tego terenówki Tank i pick-upy GWM Poer. Więcej o planach koncernu dotyczących naszego rynku dowiesz się z materiału o wiele mówiącym tytule GWM: chiński gigant wkracza do Polski.

GWM Haval znaczek
GWM Haval H7 (2026) (fot. GWM Europe)

Największe nadzieje sprzedażowe wiązane są niemniej z Havalem, który zdążył już wyrosnąć na najmocniejszy produkt eksportowy Great Walla na rynkach, na których był dostępny do tej pory (między innymi w Ukrainie i Białorusi, dzięki czemu ja już oswoiłem się z widokiem Havali na polskich drogach – przynajmniej w Warszawie jeździ ich sporo). Na dobry początek dostaniemy dwa modele tej sub-marki: nastawionego na duże wolumeny, bardziej uniwersalnego Joliona MAX oraz flagowego, wyrazistego H7, którego widzicie tutaj.

Choć może się wydawać, że teraz opisywanym nowością będzie się trudniej przebić po tym jak serca i pamięć Polaków do nowych nazw zdążyli już zająć tacy konkurenci jak BYD czy Jaecoo/Omoda, to Great Wall ma jednak swoje argumenty za tym, by szybko nadrobić stracony czas.

GWM Haval H7 (2026) (fot. GWM Europe)

Na tle innych chińskich graczy to ciekawy i wyróżniający się producent: funkcjonuje od stosunkowo dawna, bo już 1990 r., a to co mnie w nim najbardziej ujmuje to duża uwaga poświęcona napędom spalinowym. O ile prawie wszystkie chińskie koncerny chcą mieć ten temat zamknięty jednym benzynowym silnikiem 1.5 z turbo, GWM pracuje nieustannie nad rozwojem nowych technologii w układach konwencjonalnych i hybrydowych.

Póki co najbardziej wymiernym pokazem możliwości tego koncernu w tym zakresie jest dwulitrowy, ośmiocylindrowy bokser w motocyklu Souo S2000 – pierwsza jednostka tego typu na świecie – a w przyszłym roku zaprezentowane zostanie podwójnie doładowane V8, które w układzie z hybrydą plug-in celuje w moc w okolicach 1000 KM i rywalizację z panteonem włoskich supersamochodów.

To wszystko to zasługa osobistej determinacji Weia Jianjuna, założyciela koncernu GWM, który przez cały czas nim kieruje i jak widać robi to w sposób typowy dla prawdziwych fascynatów motoryzacji, a nie księgowych.

Informacje te zebrałem podczas pierwszych zorganizowanych przez GWM w Europie warsztatów technologicznych dla mediów; usłyszałem tam wiele rzeczy, które mogę sprowadzić do trywialnego, ale jednak zasadnego w tym przypadku „będzie się działo!”. W Mediolanie miałem jednak szansę też po raz pierwszy zapoznać się z najważniejszą premierą GWM w Polsce w nadchodzących miesiącach, czyli Havalem H7.

GWM Haval H7 bok
GWM Haval H7 (2026) (fot. GWM Europe)

GWM Haval H7 – co to za auto? Wymiary i silniki

Przy długości wynoszącej dokładnie 4800 mm, rozstawie osi 2738 mm, szerokości 1950 mm, wysokości 1843 mm i prześwicie 210 mm Haval H7 to naprawdę kawał dużego auta. Gdybym miał go osadzić wśród jakichś konkurentów, żebyście wiedzieli, w jakiej lidze się poruszamy: są to wyniki (chyba nieprzypadkowo) praktycznie identyczne z dobrze już przyjętym na kilku rynkach eksportowych całego świata (między innymi na Bliskim Wschodzie i w Polsce właśnie) Jetourem T2. 

Wozy typu Toyota Land Cruiser czy Mercedes klasy G są jeszcze trochę większe, no i przede wszystkim są prawdziwymi terenówkami na ramie; tutaj mamy do czynienia nadal z udającymi je SUV-em na podwoziu samonośnym (nawet ta skrzynka na tylnej, otwieranej na bok klapie to nie miejsce na pełnoprawne koło zapasowe, tylko dodatkowy schowek), ale w przypadku auta przeznaczonym do codziennej eksploatacji zdecydowanie rozpatrywałbym to jako zaletę, nie wadę.

GWM Haval H7 bagażnik na klapie
GWM Haval H7 (2026) (fot. GWM Europe)

H7 przejmuje jednak kilka specyficznych cech terenówek: kabina jest przestronna, ale nie wykorzystuje wymiarów zewnętrznych aż tak wydajnie jak zwykłe crossovery czy vany, a bagażnik, choć bardzo duży wedle liczb danych technicznych (586 l z opcją powiększenia do 1404 po złożeniu oparć tylnej kanapy), to jednak ze stosunkowo wysoko ustawionym progiem załadunkowym.

Coś za coś: twórcy tego modelu sami mi przyznali, że świadomie poszli na pewne kompromisy w kwestii przestronności kabiny czy aerodynamiki, tak by stworzyć wyróżniający się, charakterny wóz. I to zdecydowanie się udało, bo H7 zdecydowanie nie wygląda jak kolejny bezpłciowy crossover. Nie jest chińską podróbką któregoś ze znanych nam projektów, ale ma w sobie klimat ikon offroadu.

GWM Haval H7 (2026) (fot. GWM Europe)

Jak rzeczywiście sobie radzi w terenie przekonamy się już podczas testu dynamicznego na polskiej ziemi; póki co mogę tylko odnotować dobre kąty natarcia i zejścia (kolejno 25 i 32 stopnie), możliwość ciągnięcia przyczep do 2,4 tony, uczciwy napęd na cztery koła i jedną rzecz, której nie ma ani Jetour T2, ani w sumie nawet żadna z uznanych terenówek: szeroką gamę napędową. Docelowo polscy klienci będą mieli do wyboru cztery opcje:

  • Benzynowy silnik 2.0 turbo: 218 KM/380 Nm, parowany z automatyczną skrzynią dwusprzęgłową i napędem na cztery koła. Przyspieszenie do 100 km/h w 7,9 s, prędkość maksymalna 200 km/h.
  • Hybrydowy napęd bazujący na jednostce 1.5 turbo: moc systemowa 248 KM, moment obrotowy 670 Nm; zużycie paliwa dla wersji 2WD wg protokołu WLTP – 6,5 l/100 km, przyspieszenie do 100 km/h dla wersji 4WD – 7 s.
  • Hybryda plug-in bazująca na jednostce 1.5 turbo z napędem 2WD: zasięg na napędzie elektrycznym sięgający 129 km, systemowo 326 KM i 535 Nm.
  • Hybryda plug-in bazująca na jednostce 1.5 turbo z napędem AWD: ten sam układ co wyżej, ale w połączeniu z 4×4 generujący całe 435 KM i 670 Nm, co przekłada się na przyspieszenie do 100 km/h w zaledwie 4,8 s.
01/03
    • GWM Haval H7 bagażnik

      GWM Haval H7 (2026)

      Autor GWM Europe
    • GWM Haval H7 bagażnik

      GWM Haval H7 (2026)

      Autor GWM Europe
    • GWM Haval H7 bagażnik

      GWM Haval H7 (2026)

      Autor GWM Europe

    Zapowiada się więc naprawdę postarane auto pod kątem napędów. Widać w tym rękę założyciela Weia Jianjuna, bo w określonych kombinacjach napędowych H7 dostępny jest z blokadą mechanizmu różnicowego tylnej osi i trybami jazdy terenowej, a system klasycznej hybrydy napędzanej na jedną oś wspomaga bardzo ciekawy system Hi2, wprowadzający dodatkową, dwubiegową przekładnię do elektrycznej części napędu.

    Wyposażenie Havala H7: za te ceny to rozpusta

    Offroadowy charakter udziela się również we wnętrzu, gdzie znajdziemy wprowadzające w klimat ruszania w wielką wyprawę grafiki i przydatne podczas jazdy w terenie duże uchwyty. Ci, którzy rzeczywiście będą używać tego H7 do outdoorowych aktywności, docenią sporo fizycznych przycisków (pozostali w sumie też je docenią).

    01/03
      • GWM Haval H7 deska rozdzielcza

        GWM Haval H7 (2026)

        Autor GWM Europe
      • GWM Haval H7 ekran centralny

        GWM Haval H7 (2026)

        Autor GWM Europe
      • GWM Haval H7 deska rozdzielcza

        GWM Haval H7 (2026)

        Autor GWM Europe

      Jest kilka elementów, które zdradzają pochodzenie tego auta (kierownica i domyślna dla chińskich aut konfiguracja dwóch dużych ekranów: 12,3 cala dla zegarów i 15,6 cala centralnie), jest też kilka takich, które nie zakwalifikowałyby się do kabiny Mercedesa klasy G. W wozie o takim charakterze jestem jednak skory to wybaczyć, tym bardziej wobec cen Havala H7.

      Te są bardzo agresywnie spozycjonowane nie tylko jak na warunki znanych już nam „zachodnich” marek, ale nawet chińskiej konkurencji, choćby wspominanego Jetoura T2. W obowiązującym co najmniej do końca roku promocyjnym cenniku Haval H7 startuje bowiem od 143 900 zł, a egzemplarze z napędem 4×4 – od 162 900 zł. Dla porównania – Jetour T2 życzy sobie co najmniej 174 900 zł, a te najlepiej znane terenówki, których efekt model ten chce powtórzyć, to wydatek 350 tys. zł i więcej.

      01/06
        • GWM Haval H7 uchwyt

          GWM Haval H7 (2026)

          Autor GWM Europe
        • GWM Haval H7 (2026)

          Autor GWM Europe
        • GWM Haval H7 tunel środkowy

          GWM Haval H7 (2026)

          Autor GWM Europe
        • GWM Haval H7 regulacja szyb

          GWM Haval H7 (2026)

          Autor GWM Europe
        • GWM Haval H7 fotele przód

          GWM Haval H7 (2026)

          Autor GWM Europe
        • GWM Haval H7 regulacja fotela

          GWM Haval H7 (2026)

          Autor GWM Europe

        Już podstawowa wersja wyposażenia Origin zapewnia praktycznie kompletne wyposażenie: częściowo otwierany dach panoramiczny, reflektory LED, 18-calowe obręcze, tapicerkę ze skóry ekologicznej oraz podgrzewane przednie fotele i kierownicę (na pewno doceni się podczas nadchodzącej zimy). Przy takich gabarytach dobrze też mieć standardowy tutaj zestaw kamer przedstawiający na centralnym wyświetlaczu widok od boków i od góry auta (tak zwany widok 540°).

        Multimedia obsługują bezprzewodowe Apple CarPlay i Android Auto, a telefon można ładować indukcyjnie z mocą do 50 W. Wyposażenie standardowe obejmuje też osiem głośników, nawigację online i zdalne aktualizacje, które będą się same ściągały online (jak w Tesli). Przypominam, że dalej mówimy o aucie w cenie niewiele przekraczającej 140 tys. zł.

        01/02
          • GWM Haval H7 zegary

            GWM Haval H7 (2026)

            Autor GWM Europe
          • GWM Haval H7 kierownica

            GWM Haval H7 (2026)

            Autor GWM Europe

          Jeśli ktoś zastanawiał się, co jeszcze można tu dołożyć, to wersja Explore dorzuca jeszcze większe, 19-calowe obręcze, wentylowane przednie fotele, podgrzewaną tylną kanapę, elektryczną regulację przednich siedzeń i pamięć ustawień fotela kierowcy. W zakresie multimediów: wyświetlacz przezierny na przedniej szybie, dziesięciogłośnikowe audio z subwooferem, oświetlenie nastrojowe oraz ogrzewanie przedniej szyby i dysz spryskiwaczy. 

          W tej wersji wyposażenia można również wybrać jaśniejszy wariant wnętrza Dune Light lub kolor Desert Cognac, obok czarnego Midnight Black. Wyposażenie bezpieczeństwa obejmuje siedem poduszek powietrznych i rozbudowany zestaw asystentów, w tym adaptacyjny tempomat, automatyczne hamowanie awaryjne, kontrolę martwego pola oraz ostrzeganie o ruchu poprzecznym z przodu i z tyłu. 

          01/06
            • GWM Haval H7 (2026)

              Autor GWM Europe
            • GWM Haval H7 lusterko

              GWM Haval H7 (2026)

              Autor GWM Europe
            • GWM Haval H7 koło

              GWM Haval H7 (2026)

              Autor GWM Europe
            • GWM Haval H7 tył

              GWM Haval H7 (2026)

              Autor GWM Europe
            • GWM Haval H7 tylne światło

              GWM Haval H7 (2026)

              Autor GWM Europe
            • GWM Haval H7 przednie światło

              GWM Haval H7 (2026)

              Autor GWM Europe

            Choć w Europie dopiero debiutuje, Haval H7 to w rzeczywistości już sprawdzona i sprzedawana w różnych częściach świata od trzech lat konstrukcja, na którą polski dystrybutor daje siedem lat gwarancji (z limitem 150 tys. km), a na akumulator trakcyjny w hybrydach osiem lat (z limitem 160 tys. km).

            Pierwsze egzemplarze w rosnącej obecnie dynamicznie sieci dealerów GWM będzie można zobaczyć na żywo już w listopadzie, a pierwsi klienci odbiorą swoje auta jeszcze przed Bożym Narodzeniem tego roku. We wstępie do tego tekstu nie żartowałem: GWM bardzo szybko nadrabia późniejsze wejście do gry.

            Mateusz Żuchowski

            Mateusz Żuchowski

            O samochodach piszę, opowiadam na filmach i rozmawiam w audycjach radiowych od 2004 roku. W tym czasie współpracowałem z największymi mediami w Polsce, USA i Niemczech. Za swoją pracę byłem wielokrotnie nagradzany w różnych kategoriach: moje reportaże, filmy i testy samochodów były uznawane za najlepsze publikacje w Polsce w plebiscycie Trade Press Awards. Współtworzone przeze mnie filmy zdobyły m.in nagrodę specjalną jury Międzynarodowego Festiwalu Mastercard OFF CAMERA. Całokształt mojej aktywności w roku 2022 przyniósł mi tytuł Dziennikarza Roku na Kongresie Nowej Mobilności organizowanym przez Polskie Stowarzyszenie Paliw Alternatywnych.